Sobota, 16 marca 2019 r.

Wypowiedzi po meczu: Wisła CANPACK - Artègo

Przegrana różnicą czternastu punktów kwarta numer trzy zadecydowała o porażce koszykarek "Białej Gwiazdy" z ekipą bydgoskiego Artègo. Oto co po potyczce mówili przedstawiciele obydwu zespołów, na tradycyjnej pomeczowej konferencji prasowej.

Tomasz Herkt (trener Artègo): - Cieszymy się ze zwycięstwa, bo walczymy o trzecie miejsce przed play-offem. Wygrana mocno nas przybliża do tego celu. Poradziliśmy sobie - i to jest też istotne - bez Julie McBride, która doznała urazu kolana. Wygraliśmy deskę, co nie jest naszą najmocniejszą stroną i nad tym się dziś koncentrowaliśmy, żeby wygrać klasyfikację "easy basket", czyli rzuty powtórne i szybki atak. To nam się dziś udało. W ostatnich dziesięciu minutach osiągnęliśmy przewagę, która pozwalała nam kontrolować mecz i tutaj duże uznanie, że zagraliśmy bardzo mądrze, nie śpieszyliśmy się w ataku pozycyjnym. Graliśmy uporządkowane akcje. Cieszymy się ze zwycięstwa.

Wojciech Eljasz-Radzikowski (trener Wisły CANPACK): - Przede wszystkim gratulacje dla trenera i drużyny Artègo. Zagrały bardzo dobre zawody, w pełni zasłużone zwycięstwo, bo były o klasę lepsze od nas. My popełniliśmy wszystkie te błędy, których chcieliśmy uniknąć, a przede wszystkim daliśmy się spowolnić, graliśmy w tempie i pod dyktando Artègo. To jest główna przyczyna porażki. W poprzednich meczach to my dyktowaliśmy warunki, jeśli chodzi o tempo gry. Dziś Artègo nas spowolniło i mieliśmy bardzo duży problem. Zamknęli nam pole trzech sekund i mieliśmy kłopot ze zdobywaniem łatwych punktów spod kosza. Otwarte rzuty obwodowe również nie wpadały i to są główne przyczyny naszej porażki. Jeszcze raz gratuluję trenerowi.

Justyna Żurowska-Cegielska (zawodniczka Wisły CANPACK): - Gratuluję zespołowi przeciwnemu, mam nadzieję, że z Julie McBride będzie wszystko OK. To myślę jest najważniejsze i dla trenera i dla zespołu z Bydgoszczy przed play-offami. My dziś nie mogłyśmy wejść na swój rytm. Nie byłyśmy tym zespołem, którym byłyśmy w ostatnich meczach, myślę że to zasługa tego jak grało Artègo. A zagrały bardzo dobre zawody. My zagrałyśmy inaczej, niż w ostatnim czasie, nie miałyśmy łatwych pozycji w polu trzech sekund, co wspomniał trener Wojtek, i myślę, że tego nam brakowało. Jak gra się pod koszem, to łatwiej gra się też na obwodzie, a ta gra pod koszem ze strony Artègo - jak to w tym i w ostatnich sezonach bywa - była wyśmienita. Dwie dziewczyny, a właściwie trzy, bo z Karoliną Poboży, zrobiły kawał dobrej roboty i to było kluczowe. Szkoda tej trzeciej kwarty, bo ona zaważyła na całym wyniku. Gratuluję i walczymy wszyscy dalej.


 AG, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?