Niedziela, 28 kwietnia 2019 r.

Maciej Stolarczyk: - Jest na czym budować

- Nie jesteśmy szczęśliwi, bo nie wygraliśmy spotkania, ale w mojej ocenie mieliśmy dużo dobrych fragmentów, w szczególności - co podkreślę - w naszym zespole zaszło kilka zmian w związku z naszymi urazami i Ci zawodnicy, którzy weszli do składu, zaczynają funkcjonować tak, jakbym sobie życzył i tak, jak chcielibyśmy wygrywać. Mieliśmy sporo dobrych fragmentów, jest na czym budować - mówił po zremisowanym meczu ze Śląskiem Wrocław, trener zespołu Wisły Kraków, Maciej Stolarczyk.

- Ta młodzież, która weszła do podstawowego składu pokazała, że ma możliwości. Oczywiście jest przed nami sporo pracy, ale ma możliwości. Chciałbym także podziękować kibicom, bo w tej aurze trudno wyjść z domu, ale stawili się na naszym stadionie i mocno nas dopingowali. To budujący aspekt, nie tylko płynący z boiska, ale także taki, który od zawsze płynie z trybun - dodał trener.

Stolarczyk został zapytany o to, czy świadomość tego, że remis dawał Wiśle utrzymanie, spowodował że w końcówce drużyna starała się utrzymać ten wynik.

- Wynikało to z tego, że graliśmy w ostatnim tygodniu co trzy dni i gdzieś tej energii zabrakło na to, żeby być tak aktywnym, jak na początku tego spotkania. Wynikało to tylko i wyłącznie z tego, że natłok tych meczów, które odbyliśmy, musiał się odbić na intensywności, dlatego tak wyglądała końcówka tego spotkania - uważa szkoleniowiec.

Trener został także zapytany o nie tyle indywidualną, co całościową ocenę występów wiślackiej młodzieży.

- Zawsze robimy ocenę indywidualną i tak analizujemy zawodników. Nie będę poddawał ich wszystkich tutaj ocenie, bo powinni to w pierwszej kolejności usłyszeć ode mnie i od sztabu szkoleniowego. Z meczu na mecz funkcjonuje to natomiast coraz lepiej. Ci zawodnicy potrzebują doświadczenia ekstraklasowego i tylko poprzez takie spotkania, jak to dzisiejsze, jak te, które odbyliśmy mogą stać się pełnoprawnymi zawodnikami na tym poziomie. Zdaję sobie sprawę, że dla tego typu graczy jest jakiś margines błędu, bo jeden z nich wejdzie do jedenastki i od razu funkcjonuje w taki sposób, w jaki bym sobie życzył, ale zdaję sobie sprawę, że są też zawodnicy, którzy tego procesu adaptacji potrzebują więcej. Im dalej w las, tym wygląda to lepiej i Ci zawodnicy adaptują się do tych elementów Ekstraklasy - powiedział Stolarczyk.

Na zakończenie opiekun naszej drużyny został zapytany o sytuację piłkarzy, którzy z powodu urazów nie mogą występować.

- Sztab medyczny cały czas walczy o to, żeby zawodnicy kontuzjowani wrócili i musiałbym przedstawiać całą listę tych zawodników. Marcin Wasilewski chce jak najszybciej wrócić i już porusza się na boisku. Basha, który jest wyłączony, ale też jest bardzo bliski powrotu. Matej Palčič dziś nie mógł zagrać, ale bardzo mocno walczył, aby być z nami, tyle że decyzją sztabu medycznego nie podjęliśmy takiego ryzyka. Każda minuta to czas na to, aby zawodnicy zyskali na zdrowiu i otrzymali zielone światło od sztabu, żeby być branym pod uwagę - zakończył trener.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


4    Komentarze:

~~~ oleee ....! Super Wisełka!
właśnie krótko ...
Jeśli nie będziemy mieli Pociechy z Grabowskiego i H-Kowalski to nie wierzę w nic ! mamy ich na lata i Grube siano na nich bierzemy .. nie skreślac Kolara i klemenza bo dadzą radę . Vukan rządzi ale to już Wiadomo ze to Pan Piłkarz 😉

93            -2
~~~Marcin86w r
Wnioski
Nie ma co ukrywać. Trzeba po sezonie podziękować Brozkowi, Boguskiemu, Pietrzakowi. Jesli ktoś mówi że Klemens grał dziś dobrze to chyba oglądał inny mecz. Rozegranie piłki od obrony było tragiczne.

14            -101
wieslaw.lyko @onet.pl
PANIE Trenerze...
... jestem pełen uznania co do sposobu stawiania na młodych (być może z konieczności). W zimowych dniach kryzysu liczyłem, a było to wtedy raczej pobożne życzenie, aby Wisła zakwalifikowała się do górnej ósemki i wtedy spokojnie będzie można ogrywać `` młodych" (oczywiście opowiadania niektórych znawców internetowych o pucharach tylko śmieszyły). Stało się inaczej i wg mnie stało się dobrze, bo łatwiej to wprowadzanie przebiega w warunkach mniejszej presji. Postępy widać z każdym meczem, choćby na przykładzie Klementza (to co wypisuje powyżej o nim przedmówca ocenili już internauci). Ośmielę się mieć małą uwagę, albo raczej pytanie: czy w Klubie jest trener bramkarzy?, bo trudno dostrzec jakieś postępy w grze Lisa. Słaby chwyt, marne wychodzenie do dośrodkowań, niecelne (często b. ryzykowne) wprowadzanie piłki do gry, to elementy nad którymi ten wielce utalentowany bramkarz winiec pracować mocno i nieustająco!

23            -1
kazo73
Do zarządu
Chyba warto zastanowić się nad sprowadzeniem fachowca od bramkarzy!!! Bo na dziś Lisa forma nadaje się tylko do ciasta.Ale co tu dużo mówić,jak wystarczy popatrzeć na Łaciaka to zastanawiam się kogo on trenuje? Zawodników sumo?,czy bramkarzy ? Bo swoją posturą co może nauczyć bramkarza?!!

11            -2