Poniedziałek, 5 sierpnia 2019 r.

Maciej Stolarczyk: - Zwycięstwo z dedykacją

- Na pewno ogromna radość po takim spotkaniu, bo szczególnie w drugiej połowie mogliśmy zobaczyć mecz z dużą liczbą sytuacji podbramkowych. Na nasze nieszczęście zdarzały się one też pod naszą bramką, ale sumarycznie do ostatniej minuty walczyliśmy o zwycięstwo i pomimo tego, że obydwa zespoły miały swoje szanse, to my jednak schodzimy z trzema punktami, z czego bardzo się cieszę - powiedział po pierwszym zwycięstwie w nowym sezonie, trener zespołu Wisły Kraków, Maciej Stolarczyk.

- Był to ostatni mecz Radka z nami na ławce i chcieliśmy wspólnie z zespołem ten mecz wygrać i to zwycięstwo zadedykować właśnie Radkowi, za to co dla nas zrobił, za jego postawę, jego profesjonalizm i chcemy mu życzyć wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia. Cóż tutaj więcej dodać, przede wszystkim cieszy zwycięstwo oraz ta dedykacja, z której myślę, że również Radek jest zadowolony - dodał Stolarczyk.

- Chciałem mieć argumenty na ławce, bo meczu nie wygrywa jedenastka, wygrywa go cały zespół. Zdawałem sobie sprawę, że Górnik to jest dobrze zorganizowany zespół. Zdobył cztery punkty w dwóch meczach i na pewno jest to trudny rywal do zrobienia różnicy. Chciałem, żeby te argumenty, które posiadam koło siebie na ławce, wprowadzając je w odpowiednim momencie na zmęczonego rywala, aby pokazały swoje umiejętności i swój potencjał. Tak też się stało i z tego się bardzo cieszę, że tak się to skończyło. Na pewno urazy nie są dla mnie sytuacją komfortową, jest to coś, co nie jest sytuacją dobrą, ale tak funkcjonuje piłka. Muszę sobie z tego zdawać sprawę, że są absencje w meczach, także z tytułu kartek. I wtedy jest czas dla innych zawodników. Cieszę się, że wrócił Vukan, że powoli w trening wdrażany jest Kuba i że postępy w rehabilitacji robi Łukasz Burliga, bo dla każdego będzie czas i miejsce żeby zagrał. Chcę żeby nasza kadra była na tyle szeroka, żeby także w taki sposób można było odnosić zwycięstwa. To było zwycięstwo całego zespołu, również tych, którzy nie weszli na boisko. Choćby Marcin Wasilewski, którego nie wprowadzam, a widzę jak jest zdeterminowany na treningach i chce wejść do podstawowej jedenastki. Tego oczekuję, że każdy z nich będzie gotowy, aby wejść na boisko - mówił Stolarczyk.

Opiekun naszego zespołu został zapytany o debiut Chuki, którego wejście przyniosło nam w konsekwencji trzy punkty.

- Nie będę uprawiał hipokryzji i nie powiem, że wiedziałem, że Chuca wejdzie i strzeli bramkę. Liczyłem natomiast na to, że wejdzie i pokaże się z dobrej strony. Doszedłem do wniosku, że skrzydła potrzebują wzmocnień oraz trochę świeżości, żebyśmy zaczęli mocniej prowokować sytuacje w tych sektorach. Stąd te zmiany na obydwu skrzydłach. Nie ukrywam, że na to liczyłem, ale i Górnik miał w tym czasie swoje szanse i mogło się to skończyć w dwie strony. Na pewno cieszy nas to, że strzeliliśmy bramkę w ostatnich sekundach spotkania, bo to pokazuje, że zawodnicy są zdeterminowani do tego, aby wygrywać i to mnie cieszy - przyznał trener.

Jak wiadomo był to pożegnalny mecz dla Radosława Sobolewskiego, dlatego Stolarczyk został zapytany o to, czy będzie szukał zastępstwa za popularnego "Sobola".

- Mamy pomysł na to jak uzupełnić to miejsce po Radku, ale najpierw muszę przeprowadzić rozmowy i wtedy będę mógł powiedzieć jak to będzie wyglądało. Będę chciał zapewnić ten samego poziomu profesjonalizmu, który prezentował Radek, to jest dla mnie kluczowe - powiedział.

Na zakończenie trener został zapytany o formalności z zatwierdzeniem do gry Chuki, bo jak się okazuje, udało się to w ostatniej chwili.

- To szło gołębiem i musieliśmy go złapać - śmiał się Stolarczyk. - Rzeczywiście wszystko zdarzyło się dzisiaj, bo mieliśmy problem w hiszpańskiej federacji, ale sumarycznie skończyło się tak jak chcieliśmy i był z nami na ławce. Było to w ostatnim momencie wszystko zorganizowane, ale profesjonalizm naszego klubu pozwolił nam skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw techniki i te pozwoliły nam zatwierdzić tego zawodnika. Oczywiście dobra współpraca z federacją pozwoliła nam to zrobić - zakończył szkoleniowiec.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


6    Komentarze:

~~~Prawdziwa Wisła☆
chuca GOL .. chuca GOL...
chuca GOL GOOL Gooolllll ☆☆☆!!!!

41            -4
~~~CurtisRew ers
Coś czuję,
że to Wasyl siądzie obok trenera Stolarczyka.

29            -2
~~~Prawdziwa Wisła☆
chuca GOL .. chuca GOL...
chuca GOL GOOL Gooolllll ☆..☆☆!!!!

12            -1
~~~bodzio
Wasyl
Z tym Wasylem na ławie to przeginasz. To gość który na boisku ma uczyć gry pozostałych obrońców.

15            -5
~~~Januszzwa sem
Wrzutki ze skrzydeł...
Panie Trenerze - po co przez całą pierwszą połowę nasze skrzydła (głównie lewe) na siłę pakowały długie wysokie piłki w pole karne ? Kto tam miał skakać do główek ? Brożek 180cm ? Bałaniuk 175? Czy może Wojtkowski 173? W końcu w Górniku na środku obrony grają chucherka Wiśniewski (195 cm) i Bochniewicz (193 cm). I Brożek, i Basha i Sadlok potrafią kopnąć piłkę z 18m w światło bramki. Wystarczy 2-3 razy uderzyć przez pierwsze paręnaście minut (nawet na wiwat) zza pola karnego, obrońcy podejdą wyżej i można się bawić we wrzutki czy tiki takę, bo jest na to miejsce. Natomiast jak się kopie piłki w stronę autobusu, to nic się przez ponad 100 lat motoryzacji nie zmieniło, piłka odbija się od autobusu... A teraz coś optymistycznego: Gratuluję 3 pkt w tym sezonie i liczę na jeszcze :)

36            -3
~~~ZaWsZe TS
Panie trenerze
Napastnik potrzebny od zaraz, niestety Brożek nie te lata a drzazdze wyjdzie jeden mecz na dziesięć, bez napastnika nie mamy czego szukać w tej cienkiej jak d.. węża lidze.

13            -22