Piątek, 30 sierpnia 2019 r.

Zapowiedź 7. kolejki PKO Ekstraklasy

Przed nami siódma kolejka ligowa, po której nastąpi pierwsza w tym sezonie reprezentacyjna przerwa. W takiej sytuacji kibice poszczególnych zespołów mocno liczą na to, że ich zespół zaprezentuje się jak najlepiej, tak by oczekiwanie na kolejny mecz upływał w przyjemniejszej atmosferze. Seria gier numer siedem zapowiada się nam jednocześnie bardzo ciekawie, a do miana wydarzenia urasta potyczka liderującego Śląska, z wiceliderem ze Szczecina. Ciekawie powinno być też w Gliwicach, gdzie Piast podejmie Lechię.

30.08.2019 r. (godz. 18:00): Arka Gdynia - Górnik Zabrze
Siódmą serię rywalizacji ligowej sezonu 2019/2020 rozpoczniemy w Gdyni, gdzie jedyna drużyna bieżącego sezonu, która nie odniosła jeszcze zwycięstwa, podejmować będzie ekipę, która jako jedna z czterech w lidze nie wygrała jeszcze na wyjeździe. Spora jest więc w związku z tym szansa, że jednemu z zespołów uda się w tej kwestii "przełamać". W Gdyni mocno liczą na powrót do gry w "żółto-niebieskich" barwach Marko Vejinovicia, który ma być "zbawieniem" ofensywnej siły gdynian.

30.08.2019 r. (godz. 20:30): Korona Kielce - Jagiellonia Białystok
Patrząc na występy obydwu ekip w poprzednich kolejkach - "pewniakiem" do wygranej w tej potyczce wydają się być goście, tyle tylko, że jak to bywa w naszej lidze - nikt nigdy nie może być niczego pewny. Jeśli jednak znów piłkarską jakość pokaże najskuteczniejszy aktualnie w Ekstraklasie Jesús Imaz, raczej ciężko wróżyć kiepsko na starcie sezonu spisującym się kielczanom wielkie w tej konfrontacji sukcesy.

31.08.2019 r. (godz. 15:00): Wisła Płock - ŁKS Łódź
Podbudowani wygraną w Szczecinie "Nafciarze" bez wątpienia mocno liczą na kolejną udaną potyczkę, wszak zawita do nich zespół z Łodzi, który notuje ostatnio kiepską serię czterech kolejnych porażek. Oczywiście łodzianie mocno faktem swoich ostatnich niepowodzeń są podrażnieni, dlatego zanosi nam się na mocno emocjonalne spotkanie.

31.08.2019 r. (godz. 17:30): Piast Gliwice - Lechia Gdańsk
Pucharowa czkawka jest już zdecydowanie poza Piastem, bo aktualnie drużyna Waldemara Fornalika ma na swoim koncie trzy kolejne zwycięstwa. Zanim jednak zaczęła wygrywać - przegrała m.in. mecz z gdańszczanami o Superpuchar. Teraz będzie mogła się za tamto niepowodzenie odegrać.

31.08.2019 r. (godz. 20:00): WISŁA KRAKÓW - Zagłębie Lubin
Przed tygodniem obydwa zespoły kończyły swoje mecze porażkami, więc fani obydwu ekip mocno liczą na to, że przerwa reprezentacyjna, która czeka nas po tej kolejce, upłynie w zdecydowanie bardziej korzystnej atmosferze, niż ma to miejsce teraz. Dla fanów "Białej Gwiazdy" dodatkową motywacją do przyjścia na stadion powinien być fakt, że kolejny mecz u siebie Wisła zagra dopiero 29 września!

01.09.2019 r. (godz. 15:00): Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin
Gdyby ktoś na starcie sezonu powiedział, że w siódmej kolejce meczem "na szczycie" będzie rywalizacja Śląska z Pogonią - raczej ciężko byłoby w to uwierzyć. Fakty są jednak takie, że to właśnie wrocławianie oraz szczecinianie punktują w bieżącej batalii najlepiej. Ci ostatni zaliczyli jednak w poniedziałek swoją pierwszą w tym sezonie porażkę i jedyną drużyną, która w bieżącym sezonie jeszcze nie przegrała pozostaje Śląsk. Spodziewać się tym samym należy, że Pogoń zrobi wiele, aby i wrocławianie zaliczyli porażkę.

01.09.2019 r. (godz. 17:30): Lech Poznań - Cracovia
Na poprzednim meczu Lecha "u siebie" stawiło się ponad 32 tysiące kibiców, ale wyszli ze stadionu zawiedzeni. "Kolejorz" przegrał bowiem wtedy ze Śląskiem 1-3, po czym grając dwukrotnie w "delegacji" tylko zremisował z Arką oraz rzutem na taśmę pokonał Raków. Teraz zmierzy się w "Pasami" i wypada zadać pytanie - czy po tym spotkaniu kibice Lecha będą mieli lepszy nastrój, niż po poprzednim "domowym"?

01.09.2019 r. (godz. 20:00): Legia Warszawa - Raków Częstochowa
Na zakończenie kolejki czeka nas mecz w Warszawie, gdzie podrażniona odpadnięciem z europejskich pucharów Legia podejmować będzie beniaminka z Częstochowy. Mają legioniści z tą ekipą rachunek do wyrównania, bo też w poprzednim sezonie Raków wyrzucił warszawiaków z rozgrywek Pucharu Polski.

Aktualna tabela:

1. Śląsk Wrocław 6 14 9-4
2. Pogoń Szczecin 6 13 7-3
3. Jagiellonia Białystok 6 11 12-7
4. Lech Poznań 6 11 11-7
5. Piast Gliwice 6 11 7-3
6. Cracovia 6 10 10-7
7. Legia Warszawa 5 10 7-5
Górnik Zabrze 6 10 7-5

9. WISŁA KRAKÓW 6 7 7-5
10. Lechia Gdańsk 6 7 5-5
11. Raków Częstochowa 6 6 6-9
12. Zagłębie Lubin 6 5 5-8
13. Wisła Płock 5 4 4-9
14. Korona Kielce 6 4 3-8
15. ŁKS Łódź 6 4 5-11
16. Arka Gdynia 6 2 2-11


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


3    Komentarze:

~~~Rozpierdu cha2019
Wreście
Wreście mecz, pasowałoby w tej tabelce kogoś przegonić :D Trzymamy kciuki za lecha :P a nie pogniewam się jak zapunktują też Arka Korona Lechia Raków i remis we Wrocku Do zob jutro na R22 !!!!!!!!! Do BOJU WISEŁKA

8            -2
~~~Jarek
Podsumowanie
Trudne zadanie , Lubin zapowiada ,że nie spędzi przerwy ligowej na spadku, dlatego nie będzie to mecz do jednej bramki jak z ŁKS pewniakami do spadku , drugi to Koroniarze, trzeci Arka ale się wzmocnili

2            -7
GrzegorzS
No to mamy kolejkę zamykająca start ekstraklasy
i polskiej piłki w tym sezonie. Początek potwierdził, że nasza liga jest wyrównana i od bram raju mozna po jedneym du meczach stał u bram piekła.Po siedmiu meczach lidera od pozycji spadkowej dzieli raptem 10 punktów. Na 21 możliwych do zdobycia punktow lider zgubił w siedmiu meczach 7. Wystawrczy wygrac dwa mecze z rzedu i już dany zespół jest chwalony a wystarczy przegrać dwa mecze z rzedu i juz mówimy o zwalnianiu trenera. Sa jednaka pewne wskazówki mówiace o tym kto tak naprawdę zagra o co. Wystarczy popatrzeć na liść goli zdobytych czy straconych przez poszczególne zespoły w tej fazie rozgrywek. Jeśli w siedmiu meczach strzela się mniej niz 7 bramek a traci więcej niż 5 to można stwierdzić, że dany zespół ma problemy z jakości gry i jakością zawodników. Jeśli zespoły będace w tej sytuacji czegos nie zmienia to będa walczyć w dolnej ósemce z nożem na gardle o utrzymanie. Ewenementem jest tu Lechia, która mało strzela i mało traci i jedzie na remisach co nie oddaje potencjału zespołu.

5            -5