Niedziela, 23 lutego 2020 r.

Aleksander Buksa: - Ta bramka bardzo się różniła od dwóch poprzednich

- Po raz kolejny jest to dla mnie nowe doświadczenie, ten występ od pierwszej minuty. Pierwszy raz udało się wyjść w pierwszym składzie i cieszę się, że ukoronowaniem tego była bramka. Nie wystrzegaliśmy się błędów w tym spotkaniu. Były fazy, kiedy mogliśmy zachowywać się lepiej i nie dopuszczać Korony do głosu. Najważniejsze, że utrzymaliśmy passę zwycięstw bez straconej bramki - mówił po meczu z Koroną Kielce, młody napastnik Wisły Kraków, Aleksander Buksa.

- Ta bramka bardzo się różniła od dwóch poprzednich. Wyskoczyłem zza pleców obrońcy, wyprzedziłem go. To była taka sytuacyjna bramka. Cieszę się, że udało mi się być pierwszym przy piłce - mówił zadowolony wiślak, który otworzył wynik tego meczu.

- Bramka uspokoiła cały mecz, ale Korona nie cofnęła się i nie panikowała. Widać było, że mieli pomysł na to spotkanie i konsekwentnie próbowali go realizować. Udało się nam im przeciwstawić - dodał.

- Dobrze odpowiedzieliśmy na taktykę przeciwnika i to my wygrywamy ten mecz - zakończył.


 KK

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

~~~Krzysiek8 6
Oby poszedł drogą Halanda
Marzy mi się żeby Olek był takim objawieniem jak Haland. Żeby Wisła i Reprezentacja miały z niego pożytek

64            -4
~~~Dlll
Brawo Olek!!!
Super mecz i wiekie przeżycie gra w pierwszym składzie!Dużo radości dałeś kibicom,w ostatniej sytuacji skurcz nie pozwolił na dokładny strzał.Jeszcze raz BRAWO!!!!

64            -1
~~~Rozpierdu cha2020
Śpiewy
BUKSA Olek Buksa siala lala lalalala siala lalala.... 44 lalalalalala 44 lalalalalala

16            -2
MISIEK_BIS
Pan Aleksander - tak napisałem 8 lutego i to powtarzam
Bo myślę że tak do niego powinniśmy się zwracać. Jak do tej pory to na to zasłużył. Mam nadzieję, że będzie tak dalej. W Wiśle nie zostanie - to za duży rozmiar kapelusza. Ale jak, kiedy i jakich warunkach odejdzie - to zależy od Klubu i mam nadzieję - jego decyzji. Jego idol do naśladowania - Kuba - w meczu z Jagiellonią podał mu piłkę z której Aleksander strzelił piękną bramkę która przesunęła go rankingu "młodych zdolnych" o kilkaset pozycji w górę. A po dzisiejszej bramce jest pewnie jednym z 50 najbardziej poszukiwanych młodych piłkarzy w Europie. I Aleksander podkreślił to w wywiadzie - zauważył co się stało. Trener Skowronek - dał mu powąchać trawy w tym meczu, na treningach wymienia podania z Brożkiem a Kaziu Kmiecik jest jego trenerem. I dzisiaj znów dostał szansę na grę - w wyjściowej 11 zespole rozpoznawalnego klubu z którego transmisje i skróty docierają do wszystkich zainteresowanych w rozdzielczości HD lub 4K. Strzelił bramkę jak doświadczony napastnik. A analiza w C+ przygotowana przez Mielcarskiego - też podnosi jego rozpoznawalność. We Włoszech czy Hiszpanii nikt by my mu takiej promocji nie zrobił. To też jest powód dlaczego młodzi ligowcy się dobrze sprzedają - transmisje. Mam nadzieję że Aleksander porozmawia z Kubą, Wasylem, Broziem, Arkiem na temat transferów, no bo każdy z nich z niejednego pieca chleb jadł i wie jak smakuje i ma większe doświadczenie niż każdy menadżer i również z całym szacunkiem Jego Ojciec. Pozostaje tylko niepewność czy Zarząd stanie na wysokości zadania tak budując propozycje kontraktu aby Aleksander nie czuł się osaczony a zamiast tego czuł wsparcie i możliwość wyboru. Również cała drużyna powinna walczyć o jak najlepsze wyniki - bo wtedy Aleksander będzie się mógł pokazać na dobrym tle. Dobry, progresywny kontrakt w którym klauzula odejścia w ciągu najbliższych 2 lat będzie zaporowa a potem będzie maleć lub mieć opcje warunkowych negocjacji lub wyłączeń da przestrzeń do rozmów. tylko trzeba to robić już teraz. A co mogą zrobić kibice ? Kupić następny karnet i zapisać się Socios i ustanowić stypendium dla Aleksandra. Można finansować kontrakt Wasyla ? dlaczego nie możemy zrzucić się premię dla Aleksandra !

14            -3
kibic 357
Rozsądek
Moim zdaniem Olek ma w Wisełce bardzo dobre warunki do rozwoju swojego talentu. Trener prawidłowo go prowadzi i powoli wchodzi do " dorosłej " piłki . Jest jednak młodym zawodnikiem i potrzebuje wiele pokory i ciężkiej pracy aby wspiąć się na wyżyny. Jeżeli odejdzie szybko jako talent , to trafi na ławkę znanego klubu i usiądzie obok innych talentów a jeżeli odejdzie jako ukształtowana gwiazda ligi , to będzie miał inna pozycję no i oczywiście inna kwotę na umowie. Nie warto się spieszyć z odejściem , gdyż wielu młodych zdolnych odeszło za szybko mamiona przez managerów którzy z tego żyją i nic nie zwojowali. Wielu wróciło do kraju z podkulonym ogonem a ich kariera zawodnicza przepadła. Ponoć Olek jest trzeźwo myślącym młodym człowiekiem i oby nie ulegał presji finansowej i obiecanek wielkiej kariery a rzetelnie korzystał z możliwości jakie daje mu Wisełka. Gra u nas wielu doświadczonych zawodników z obyciem międzynarodowym , którzy pomogą mu a trener potrafi dobrze mi pokierować.

14            -1