Wtorek, 5 maja 2020 r.

Zespoły ligowe po testach, czyli tak naprawdę po czym? Próbujemy odpowiedzieć...

Gdy Ekstraklasa SA oraz PZPN ogłosiły plan powrotu do gry piłkarzy najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju, a jednym z jego elementów było przeprowadzenie testów medycznych, które miały odpowiedzieć na pytanie, czy wśród piłkarzy są osoby zarażone i które mogą być przez to zagrożeniem dla pozostałych zawodników - można było pomyśleć, że robione jest to z "głową". Po tym, gdy okazało się, że testy dotyczą badań na przeciwciała, a wyniki w co najmniej kilku klubach należy rozszerzyć - zaczęliśmy przyglądać się temu problemowi trochę szerzej.

Testy, testy, testy...

Te miały miejsce w poniedziałek, 4 maja. Piłkarzom oraz szeroko rozumianym sztabom drużyn ligowych - w sumie w każdym klubie po 50 osób - przeprowadzono testy pod kątem obecności przeciwciał anty-SARS-CoV-2. I można, a nawet trzeba w tym miejscu zapytać - czyli tak naprawdę co?

Przeciętnemu zjadaczowi chleba informacja o zrobieniu testu pod kątem wspomnianej obecności "przeciwciał anty-SARS-CoV-2" - mówi tak naprawdę niewiele. Więc warto może swoją wiedzę rozszerzyć... I właśnie w tym celu zapoznaliśmy się m.in. z najnowszym artykułem zamieszczonym w wysoko punktowanym - także wg aktualnej listy MNiSW - czasopiśmie naukowym jakim jest "The Journal of Infectious Diseases". Tam właśnie opublikowano w maju 2020 roku artykuł o testach na przeciwciała u pacjentów już zarażonych wirusem SARS-CoV-2 - w chińskim Wuhan.

IgM oraz IgG

W chorobie COVID-19 badane są dwa przeciwciała - IgM oraz IgG - specyficzne dla koronawirusa SARS-CoV-2. Te pierwsze to tzw. "przeciwciała wczesne", które jak wynika z badań opublikowanych we wspomnianym wyżej "The Journal of Infectious Diseases" pojawić mogą się w organizmie chorego około 7 dni od zakażenia. Można je wykryć przez około miesiąc i ich ilość stopniowo się zmniejsza. Drugie z wymienionych przeciwciał to tzw. "przeciwciała późne". Te pojawić mogą się u osoby zarażonej mniej więcej po 10 dniach od zakażenia i obecne mogą być w organizmach dłużej od przeciwciał IgM. Niektóre badania naukowe wskazują, że jest to nawet do 50 dni.

Wypada więc teraz zapytać - jakie wyniki uzyskali naukowcy, wsród osób chorych hospitalizowanych w szpitalu w Wuhan? Okazuje się że badając tym sposobem pacjentów, u których potwierdzono już obecność koronawirusa testami genetycznymi (RT-PCR) - 51,8% z nich posiadało obydwa rodzaje przeciwciał, 0,89% miało tylko przeciwciała IgM, a 41% tylko IgG. Niepokojące jest jednak to że aż 6,25% z zarażonych nie wykazało w testach obecności jakichkolwiek rodzajów przeciwciał! Oznacza to więc, że nawet będąc osobą zarażoną i chorą - spora liczba ludzi może w ogóle nie wykazywać obecności przeciwciał. I to w sytuacji, gdy choroba zaczęła się już rozwijać, a organizm wykazuje symptomy!

Co więc tak naprawdę zbadano w polskich klubach?

Testy, które wykonano w klubach Ekstraklasy może zrobić sobie dziś każdy z nas. Koszt? Komercyjnie i w cenie detalicznej to zaledwie 129 złotych. Co ważne - test przeznaczony jest dla osób zdrowych, które nie mają objawów infekcji. Ale też jedyne co dzięki niemu możemy się dowiedzieć, to czy... już być może (!) przeszliśmy zakażenie SARS-CoV-2 lub być może (!) jesteśmy w jego trakcie!

Co więc okazało się po wczorajszych badaniach? Ni mniej ni więcej, ale to, że część osób, które tym testom poddano, wykazują konieczność dalszej diagnostyki. Powód? Mogą być już chore, choć równie dobrze mogą o tym nie wiedzieć. Albo chorobę już przeszły. I to być może również bezobjawowo...

Jest ryzyko? Jest zabawa?

Od początku wiedzieliśmy, że próba powrotu do gry jest zwyczajnie ryzykowna. I to bez względu na wyniki przeprowadzonych wczoraj testów. Te bowiem - co bez wątpienia warto podkreślić - nie mówią nam w żaden sposób o tym, czy dany piłkarz, trener, czy też inna osoba bezpośrednio zaangażowana w ligowy restart jest zarażona i czy nie zaraża innych! Na dziś wiemy, że niektóre z osób poddane testom mogą być właśnie chore, albo mogły już chorobę przejść. I warto o tym pamiętać, bo w przyszłym tygodniu zespoły zjawić mogą się na murawach swoich obiektów treningowych w liczbie 25 osób plus obsługa... I jeśli w ogóle do tego dojdzie - każda nierozważna lub zwyczajnie pechowa sytuacja doprowadzić może do tego, że nawet jedna cała drużyna będzie musiała udać się na kwarantannę. A to raczej na pewno "rozwali" cały misterny plan majowego powrotu do gry w piłkę w Polsce.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


8    Komentarze:

~~~z Podhala
Od ponad dwóch miesięcy wiemy..., że nic nie wiemy...
Chciałoby się rzec: zacznijmy normalnie od września. Niemniej patrząc na ten wirusowo/informacyjny chaos, zabawa jesienią zacznie się od nowa...

29            -6
~~~☆ Guru^22 ☆
Nie wystartujemy
Nikt nie podejmie ryzyka, choc jest ono stosunkowo niewielkie. Rywalizacja "sportowa" w tych warunkach? 1. koronawirus 2. czesc zespolow oslabiona? Niewiele ma to z duchem sportu, ale i jakimkolwiek sensem.

27            -11
~~~Lando
TSW1906
Czytam, że koronawirus wykryli jedynie w Wiśle i Koronie Kielce... Ech, oby nie było to prawdą...

9            -21
~~~tabaluga
jak w Wiśle
jak w samej Cracovii jest 13 przypadków. W dwóch klubach chyba nie ma.

14            -4
~~~>>>SLAVAW ISLA
Wisla+20 zakazonych
Liga pograla :) takie pchanie na sile tego wszystkiego choc ten sezon stracil jakikolwiek sens

12            -7
~~~gkk
ale jakie jest ryzyko? to nie HIV
niech na 16 x 50, czyli 800 osób bedzie kilkanascie pozytwnych(co jeszcze nie znaczy, ze chorych). I co z tego? Robote sprzataczki/goscia od prania strojow moze zrobic kazdy. Kilku pilkarzy przechodzi chorobe bezobjawowo, to pojda "na trybuny". W najgorszym razie tych kilku pilkarzy (na cala lige!!) sprzeda wirusa kilku innym silnym organizmom, ktorym tez nic nie bedzie. Bedziemy grac przy pustych trybunach a nie w domu starcow, ludzie opanujcie sie.

23            -14
~~~CHRUT
Test
IgG oraz Igm to robiłem po kleszczu :-)

10            -3
szymasss
ludzie obudźcie się
Tak jak ktoś już napisał - dwa miesiące minęły, a my dalej wiemy, że nic nie wiemy. Pic na wodę fotomontaż. Czy ktoś zna osobę która była zdrowa, zachorowała i umarła?Wygląda na to, że wirus istnieje, ale nie jest na tyle groźny, aby wprowadzać takie drastyczne środki ostrożności. Tym bardziej dla zawodowych sportowców. Oby chodziło tylko o to, aby ktoś wszystkich nas okradł, a nie że wkrótce powstanie jakiś "nowy wspaniały świat". Wyłączcie telewizor i zacznijcie myśleć i przede wszystkim bądźcie dla siebie mili, uprzejmi i pomocni, ponieważ niewątpliwie nadchodzą bardzo trudne czasy. PS: polecam komentarze tygodnia W. Gadowskiego na YT.

8            -7