Środa, 6 maja 2020 r.

Wisła Kraków otrzymała zgodę Komisji Medycznej PZPN-u na treningi grupowe

Piłkarze Wisły Kraków znaleźli się w kolejnej grupie zespołów, które otrzymały od Komisji Medycznej PZPN-u zgodę na rozpoczęcie treningów grupowych - podała strona internetowa związku.

Wraz z "Białą Gwiazdą" zgodę na takie zajęcia otrzymały także Cracovia, Jagiellonia Białystok i Lech Poznań, a we wcześniejszym komunikacie: Piast Gliwice, Górnik Zabrze, Raków Częstochowa, Śląsk Wrocław, Zagłębie Lubin oraz Pogoń Szczecin.

W pozostałych klubach trwa dalsza diagnostyka osób skierowanych na badanie wymazu z nosogardzieli w kierunku SARS-CoV-2 i do czasu potwierdzenia przez Komisję możliwości rozpoczęcia treningów grupowych, kluby te prowadzą treningi indywidualne.

Źródło: PZPN


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


14    Komentarze:

~~~Lando
TSW1906
I bardzo dobrze... Zastanawiam się tylko nad tym, co będzie jeżeli przykładowo jeden z klubów takiej zgody nie uzyska, czyli dokończenia sezonu nie będzie??

32            -2
GrzegorzS
Spokojnie problemem tak naprawdę nie jest to
czy teraz ktoś wypadnie z procesu treningu na dwa tygodnie. To nie będzie dotyczyło całego klubu tylko co najwyżej paru osób reszta będzie się przygotowywać do startu i grania. Ci podejrzani wrócą za dwa tygodnie. Potem będą badania przed startem ligi tego 28/29 maja. Prawdziwą torpedą dla ligowego startu będzie jednak gdy ktoś zachoruje, gdy już zespoły będą izolowane przed lub w trakcie trwania rozgrywek. Bo wówczas z automatu cały zespół zostanie wyłączony z grania a nie pojedynczy zawodnicy. Teraz można łatwo wyłapać zakażonych, zdrowych z przeciwciałami, itd. Ale wystarczy, że przy pojawi się jeden chory w klubie np. 5 czerwca, który z kolegami przebywa od paru tygodni a zaraził się bo ktoś gdzieś kichnął, czegoś się dotknął i potem wszyscy pojechali jednym autokarem na mecz posiedzieli w szatni zagrali potrenowali. Zmęczony wysiłkiem organizm nawet sportowca jest po prostu podatny ana problemy. I trafił gorączka duszności parę innych objawów badanko i mamy koronawirus w pełnej postaci. Efekt z paragrafu 14 dniowa kwarantanna całego zespołu. I po lidze. To oczywiście czarny scenariusz, ale moimi zdaniem możliwy do spełnienia w 50%. Dlatego nie rozumiem tego całego stawania na siłę na nogi przy pełnym ryzyku. Dużo lepszym było spokojne za kończenie tego sezonu na osiągniętym etapie (bez spadków z awansami). I przygotowanie startu nowego, który zacznie się np. 15 czerwca. Tym bardziej, że kto ma awansować z III do drugiej ligi i z II do pierwszej gdy w ogóle nie jest rozpatrywany start lig niższych. Kidy się więc zaczną i skończą rozgrywki lig, które nawet nie wystartowały z graniem rundy wiosennej w 2020 roku.

16            -11
marcind75
~~~Lando
to się robi tak żeby wszyscy uzyskali...

18            -3
~~~Tommykr88
A czy można gdzieś zobaczyć trening?
I o której godzinie?z góry dzieki!

11            -3
Kosiarz
wznowienie....
jest potrzebne chyba po to żeby jednemu k7ubowi się kasa zgadzała...

21            -7
bombardier_k
Szarganie dobrego imienia Wisły Kraków...
...powinno znaleźć finał w sądzie. Niektóre media urządziły sobie jazdę po Wisełce, tym razem w kontekście zarazy - jakoby Wisła była siedliskiem epidemii i przez to stanowiła problem we wznowieniu rozgrywek (mowa o konieczności dodatkowych badań wobec osób związanych z naszą Wisłą). Zwłaszcza niejaki redaktor Stanowski popisał się wyjątkowo wrednymi sformułowaniami na ten temat. Przy tym te same media piszą o innych klubach, będących w podobnej sytuacji (np. o Legii i Cracovii), przedstawiając ich działania jako wzór spokojnego i odpowiedzialnego profesjonalizmu. Kampania medialna pod hasłem "Wisła - be!" powoli wraca na utarte szlaki. Niby nic nowego, ale może warto czasem zareagować twardo i konkretnie?

47            -6
~~~OLD KIBIC WiSLY
@bombardier_k. To wszystko zależy od punktu podejśćia
Jedni krytykują, bo Wisełki nie lubią, inni robią to za brudne pieniądze np. odwiecznego rywala itp. Podobnie jak tutaj, ale na szczęście tych co chwalą jest więcej, bo robią to z szacunku do klubu i jego kibiców.

27            -4
~~~Kiko
Kiko
Szumowski zapowiada, że na jesieni mają być dwie epidemie więc myślę, że trzeba ten sezon dograć bo później czeka nas jeszcze dłuższą przerwa. A o powrocie na trybuny można zapomnieć pewnie na jakiś rok.

9            -8
Kosmaty
Hmm, wznowienie rozgrywek to finansowy problem
dla Wisły. Koszty organizacji spotkań przy pustych trybunach to duże zagrożenie dla naszego budżetu. Z drugiej jednak strony dogranie sezonu do końca to także szansa dla Wisły, nawet przy pustych trybunach MOŻE przynieść większe korzyści niż straty. A chodzi tu o 3 kwestie. 1. Dobra gra i wyniki pomogą przyciągnąć sponsorów. Nawet jeśli niewielkich (z racji sytuacji gospodarczej ciężko spodziewać się dużych kontraktów reklamowych), to zawsze łatwiej o sponsorów kiedy liga gra, a drużyna wygrywa, niż kiedy liga stoi, a zespół nie może nawet trenować. Jeśli Wisła zdoła się dobrze przygotować i będzie w stanie podtrzymać passę, to atrakcyjność klubu wśród potencjalnych sponsorów tylko wzrośnie. 2. Jednak ważniejszy jest drugi punkt: promocja pod transfery wychodzące. Jeśli liga dogra do końca, a Wisła będzie w dobrej formie, to łatwiej będzie uzyskać wyższą cenę za ewentualny transfer wychodzący. To o tyle istotne, że budżet trzeba będzie podratować sprzedażą jakiegoś piłkarza. Nawet w normalnej sytuacji każda złotówka to dla Wisły skarb a teraz jest jeszcze ważniejsza. Ot choćby przykład Buksy, teraz mówi się o ofercie Napoli za 5 milionów euro. Przy niedokończonym sezonie taka oferta by została, ale jeśli dogramy sezon do końca, a Buksa w pozostałych 11 kolejkach dorzuci jeszcze ze 3-4 gole (realna ilość na taką ilość spotkań), to cen za niego jeszcze wzrośnie, szczególnie że występy Olka będą teraz szczególnie monitorowane przez skautów, a jego dobre występy mogą przekonać bogate kluby do zaostrzenia konkurencji po jego podpis. Dla Juventusu, Barcelony, Milanu, Interu, Romy i innych kwoty poniżej 10 baniek to mimo kryzysu wciąż drobne, a 5 baniek ledwo zauważają. Ale cena za Olka może podskoczyć powyżej tych 5 milionów tylko jeśli liga dogra do końca. Olek to tylko przykład, bo to samo tyczy się i innych piłkarzy, jak choćby Savicevicia i Żukowa. 3. W kadrze Wisły wciąż są dwaj piłkarze, nad którymi można się zastanawiać w kontekście przyszłego sezonu. Chodzi o Kuveljicia i Turgemana. Są do nas wypożyczeni, ale Wisła ma kwoty wykupu. Jeszcze Obidziński kilkakrotnie podkreślał, że Wisła ma zabezpieczone środki na ich wykup, a wiemy, że pochodzić by miały z tego funduszu transferowego o którym od czerwca wielokrotnie była mowa. Jest on w znacznym stopniu niezależny od reszty budżetu (być może nawet zupełnie niezależny), zatem ta kasa wciąż jest tam gdzie była. Zatem pomimo kryzysu pytanie czy wykupić tych 2 zawodników wciąż pozostaje otwarte i żaden z czynników się tu nie zmienił. Jednak najlepszym miejscem do podjęcia decyzji jest tu boisko, a zważywszy, że od prawie 2 miesięcy nie było nawet treningów, sztab nie miał nawet tej okazji do dłuższej obserwacji tych piłkarzy (kilka czy kilkanaście treningów to nie to samo co kilka miesięcy treningów i meczów o stawkę). Bez dogrania sezonu do końca decyzja względem ich przyszłości musiałaby zostać podjęta na podstawie znacznie skromniejszych danych, niż w normalnych warunkach... a odpowiedź na pytanie "zostają czy nie" może być kluczowa dla przyszłego sezonu (odrobinę umiejętności już pokazali i mogą być kluczowymi zawodnikami w kadrze Wisły, decydującymi o przebiegu i wynikach spotkań... ale właśnie "mogą", i te pół roku miało dać odpowiedź czy "rzeczywiście będą", bez dogrania sezonu do końca, będzie to czas zmarnowany), 11 ostatnich kolejek da już rzetelną odpowiedź na tą zagadkę.

10            -6
~~~Peperoni
Nikomu tego nie życzę, ale jak rozpoczniemy lige
i jakąś z drużyn zdziesiątkuje wirus i nie będzie mogła grać, to co dalej? Odda mecze walkowerem ? Mam nadzieję, że to nie dopadnie Wisełki, ale jak grać dalej, jak nie można i trzeba bedzie mecze oddać walkowerem ? Wówczas spadek jest pewny. Dla nas akurat wznowienie rozgrywek jest ryzykowne. Pisze to, bo taki scenariusz może być, a o Wisełkę się martwię.

15            -1
~~~Peperoni
Dzisiaj czytałem w innym miejscu uwagi Johny Walkera.
Nie ukrywam, że jego uwagi były bardzo wyważone i konkretne dot. nie wznawiania ligi i pozostawienia jej jak jest. A jak jeden zawodnik podczas meczu, zarazi dwie grające drużyny, to co dalej. Za dużo jest znaków zapytania. O tej porze kończyły się rozgrywki, a teraz mamy mieć 11 kolejek. Nie wierzę w zdrowe i sportowe zakończenie sezonu i mogą być niespodzianki i będą.

7            -7
Kosmaty
@~~~Peperoni
O ile z pytaniem o rozwój sytuacji jeśli jedna z drużyn wypadnie przez falę zarażeń należy się bezsprzecznie zgodzić... o tyle ostatni post, z obawą o niespodzianki to bzdura. Jeśli boimy się niespodzianek, to w ogóle nie przystępujmy do ligi, po co, wtedy niespodzianek nie będzie. Zresztą wszystkie kluby są w tej samej sytuacji: przygotowania muszą zacząć od początku, rytmu meczowego zero, przerwa od gry dłuższa niż zimowa. A to, że jeden, czy drugi klub po cichutku zaczął już wznawiać treningi... rozumiem, gdyby chodziło o Jagiellonię, Piasta czy Legię, tam mają na tyle dobrych piłkarzy, że dodatkowe kilka dni treningów może dla nich zrobić różnicę, ale czy serio można uważać, że to samo dotyczy Arki lub Korony? Że ze 3-4 wspólne treningi więcej niż u konkurencji pozwolą im nagle wskoczyć na poziom przewyższający inne drużyny? Przypominam, że mowa o Arce, która co kolejkę dokłada po pół gola do swojego bilansu... UJEMNEGO bilansu bramek, oraz Koronie, która w tym sezonie strzela średnio pół bramki na mecz. Ok, niespodzianki będą, mowa o 11 najważniejszych meczach sezonu, rozgrywanych bez kibiców, po długiej i dziwnej przerwie, kiedy możliwość choćby pobiegania była ograniczona, dość krótkich przygotowaniach bez choćby jednego sparingu (choć to jednak wciąż 3 tygodnie, czyli dla dobrego sztabu i świadomych piłkarzy, którzy w domu się nie zapuścili jak dziady, to wciąż dość czasu by się przygotować). Jednak te niespodzianki to mogą zadziałać na korzyść Wisły. Jak dziwna sytuacja by nie była, to Wisła sportowo nie spadnie z ligi. Nie ma opcji by wyprzedził ją ŁKS (drużyna grająca fajnie, przyjemnie dla oka, ale której zwyczajnie brakuje jakości indywidualnej), Korona (drużyna grająca tak nudną piłkę, że to usypia nawet małe dzieci... lepsze niż kołysanka. Strzelają po pół bramki/mecz, a obrona choć w skali ligi szczelna... i tak traci dokładnie 2 gole za każdego, którego strzelą. No tak się punktów nie zdobywa), ani Arka (klub z problemami organizacyjnymi i finansowymi, który już rozpada się od środka, a do tego grający taki chaos, że szkoda gadać, strzelający mało bramek, za to dużo tracący, generalnie też są słabi). Niespodzianki w wypadku tych 3 drużyn ograniczą się do tego, że zaczną urywać punkty tuż po wznowieniu rozgrywek, ale nie uratują ich przed spadkiem (ze względu na brak piłkarskiej jakości zawodników z czasem wrócą do szeregu na swoje ostatnie miejsca). Z drugiej strony dziwne, nieprzewidywalne wyniki mogą sprowadzić cud i dać Wiśle awans do górnej ósemki. Cóż nadrobić 6 punktów w ciągu 4 kolejek po drodze wyprzedzając aż 1/3 wszystkich ligowców... to mieści się w kategorii cudów i w normalnych warunkach to by się nie mogło ziścić, ale teraz, przy loteryjnych wynikach nie tyle pojedynczych spotkań ile całych kolejek... kilku z rzędu, to może się ziścić. Dalej będzie to cud, ale wydaje się jakiś taki "mniej niemożliwy", najwyżej "nieprawdopodobny". Z punktu widzenia Wisły niespodzianki w układzie tabeli to pozytyw, bo to właśnie Wisła jest pierwszym klubem na liście ewentualnych niespodzianek. Jednocześnie ma za dużo piłkarskiej jakości względem konkurencji, by być niespodzianką negatywną.

8            -4
bombardier_k
@ Kosmaty
Też uważam, że niespodzianki będą nieodłączną częścią tej pochrzanionej końcówki sezonu. Zapowiadany wcześniej brak VAR-u może tylko sprzyjać tym niespodziankom. Niektóre kluby wręcz jakby się szykowały na taki ciąg nadzwyczajnych wydarzeń - czy nie po to ŁKS nagle zastąpił naszego Kazimierza Moskala trenerem Stawowym (posiadającym w swym dorobku ciekawe okresy niespodzianek, jak historia awansu Cracovii)? Pięć czy sześć punktów przewagi nad strefą spadkową to tylko pozornie bezpieczny dystans, w perspektywie 11 meczów (zwłaszcza tych czterech do końca rundy zasadniczej) i komplikacji zdrowotnych lub kontraktowych. Specjaliści od kręcenia lodów już zacierają łapki - będzie się działo, moim zdaniem.

7            -2
~~~goal
Ważniejsze będą badania przed rozpoczęciem gry.
Trudno mi w to uwierzyć, że z ponad 1000 osób (50 x 16+pozostali pracownicy), czyli wszyscy powiązani z projektem dokończenia rozgrywek będą czyści. Ale oby tak było.

2            -4