Wtorek, 23 czerwca 2020 r.

Oddajcie nam naszą drużynę! Dziś mecz Wisła kontra Wisła!

Początek 2020 roku to był dla krakowskiej Wisły czas naprawdę fantastyczny. "Biała Gwiazda" wygrywała mecz za meczem i pięła się wreszcie w górę tabeli. Niestety marsz ten przerwała pandemia koronawirusa oraz konieczność zawieszenia rozgrywek. I po ich wznowieniu mamy nieodparte wrażenie, że niemal cała nasza drużyna została w magiczny sposób "podmieniona". Wiślacy w żadnym stopniu nie przypominają bowiem ekipy, która w lutym i marcu bieżącego roku zaczynała "rządzić" w lidze.

Przypomnijmy, że fatalna jesień przyniosła nam aż... dziesięć kolejnych ekstraklasowych porażek i co za tym idzie... ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Potem jednak "Biała Gwiazda" dokonała rzeczy wręcz niemożliwej, pokonując 1-0 liderującą wtedy Pogoń Szczecin i "tama" została przerwana. Tydzień później wygraliśmy bowiem 4-2 w Łodzi z ŁKS-em, co sprawiło, że "przezimowaliśmy" na piętnastym miejscu w tabeli. Luty rozpoczęliśmy od zdecydowanej wygranej, bo aż 3-0 nad Jagiellonią, a kolejne zwycięstwa zanotowaliśmy w Lubinie z Zagłębiem (1-0) oraz u siebie z Koroną (2-0) - co na dobre pozwoliło nam opuścić strefę spadkową. Wiślacy grali z polotem i pierwsze po długiej przerwie punkty straciliśmy trochę zresztą pechowo dopiero w meczu z Wisłą Płock (2-2), ale zaraz potem zasłużenie wygraliśmy spotkanie derbowe (2-0). I choć potem nie do końca należał nam się remis w potyczce z Lechem (1-1), to jednak został on wywalczony - a "Biała Gwiazda" była liderem wirtualnej tabeli "wiosny 2020". No i piłkarscy eksperci na poważnie zastanawiali się, czy to właśnie Wisła dokona niemożliwego i jeszcze awansuje do... "ósemki"?!

Niestety przerwa w rozgrywkach sprawiła, że wiślacy wyglądają po niej tak, jak gdyby zapomnieli jak gra się w piłkę. I nie chodzi o to, że po wznowieniu rywalizacji "udało" nam się w pięciu meczach zdobyć zaledwie cztery punkty, ale o styl - a raczej jego brak w naszej grze. Zresztą "udało" to dla naszej zdobyczy idealne określenie, bo jedyne zwycięstwo odnieśliśmy w meczu z Rakowem, w którym długimi momentami nie mieliśmy żadnych atutów do tego, aby myśleć choćby o remisie. I przyznać trzeba, że sztuką było w wykonaniu częstochowian to spotkanie... przegrać. Tak jak i zremisowany 0-0 mecz w Gdyni - zakończyć mógł się różnie, bo choć tam to my z kolei zdecydowanie przeważaliśmy, to brakowało nam konkretów i dokładności. W samej zaś końcówce spotkania wzajemna "wymiana ciosów" - mogła sprawić, że wcale ten występ nie musiał zakończyć się dla nas dobrze.

Wracając jednak do teraźniejszości to oczywiście wiele można mówić o pechu Wisły związanym z licznymi kontuzjami, wszak w ostatnich dniach do grona nieobecnych doszło dwóch kolejnych piłkarzy, bo dziś zabraknie dodatkowo Vukana Savićevicia i Ľubomíra Tupty, ale nie zmienia to faktu, że zarówno ta dwójka, jak i kilku innych naszych piłkarzy grają rzeczywiście jak "podmienieni". Najbardziej ostry tego przykład to Gieorgij Żukow. Kazach w swoich pierwszych meczach w Wiśle był zawodnikiem "z innej ligi" - prawdziwy postrach rywali, który raz za razem rozbijał ich ataki i inicjował nasze. Na dziś niemalże nic z tego nie zostało. Podobnie zresztą ma się sytuacja z Hebertem, który wydawał się być transferowym strzałem w "dziesiątkę" i niemalże z marszu można się było zastanawiać - czemu ten facet marnował się w drugiej lidze japońskiej i jak można go stamtąd "wyciągnąć"? Dziś z kolei można się na poważnie zastanawiać, czy warty jest takiego zachodu?! I tak można zresztą wymieniać w nieskończoność - wszak także i Michał Buchalik zespołowi nie pomaga swoimi interwencjami zupełnie, dodatkowo wprowadzając nieudanymi zagraniami mnóstwo nerwowości. Zresztą cała formacja defensywna wygląda jak na wakacjach, ale też nie dotyczy to wyłącznie nominalnych obrońców, wszak nie jeden trener powtarza, że pierwszymi defensorami są po stracie piłki napastnicy.

Niestety tak jak nie działa defensywa, tak słabo wyglądamy również w ofensywie i poza golem Łukasza Burligi z Legią oraz wywalczonym rzucie karnym w meczu z Rakowem, każda pozostała wypracowana akcja została przypieczętowana przez jednego tylko zawodnika, a mianowicie Jakuba Błaszczykowskiego. Można byłoby więc śmiało stwierdzić, że gdyby nie "Kuba" - nasz ofensywa byłaby jeszcze bardziej kulawa - niestety tak, jak nasza gra, bo też nie da się zawsze opierać postawy całej drużyny na jednym tylko zawodniku. I tak jak w drużynie naszego dzisiejszego rywala - gra oparta jest na poczynaniach Dominika Furmana, tak w Wiśle wszystko spoczywa ostatnio na barkach pana Jakuba. I można tylko zadać sobie zasadne pytanie - komu bardziej uda się dziś liderów z ich postawy wykluczyć?

Nie zmienia to natomiast faktu, że dla jednych i drugich dzisiejsza potyczka jest szalenie ważna, bo nawet jeśli "Nafciarze" na dziś mają bezpieczną przewagę nad strefą spadkową, to po jednej-dwóch nieudanych kolejkach sytuacja ta może się jeszcze diametralnie zmienić. Tym bardziej, że do końca sezonu pozostało całe sześć spotkań. No i nie pozostaje nam nic innego, jak zapytać - czy w którymś z nich zobaczymy jeszcze "naszą Wisłę"?!


Wtorek, 23.06.2020 r. 20:30

Wisła Kraków
Wisła Płock

32. kolejka PKO Ekstraklasy.
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędziuje: Bartosz Frankowski (Toruń).
Transmisja TV: Canal+ Premium HD, Canal+ 4K UHD, Canal+ Sport 3 HD.

» Wisła Kraków zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z Wisłą Płock 35 razy. 19 spotkań wygrała, 9 zremisowała oraz 7 przegrała. Bilans bramek to: 74-38.
» W poprzednich meczach bieżącego sezonu przegraliśmy z Wisłą Płock 1-2 oraz zremisowaliśmy 2-2.
» Zawodnicy nieobecni:
→ Paweł Brożek (kontuzja),
→ Łukasz Burliga (kontuzja),
→ Krzysztof Drzazga (kontuzja),
→ Michał Mak (kontuzja),
→ Vukan Savićević (kontuzja),
→ Ľubomír Tupta (kontuzja),
→ Kamil Wojtkowski (kontuzja).
» Muszą uważać na kartki:
→ David Niepsuj,
→ Rafał Janicki,
→ Nikola Kuveljić,
→ Gieorgij Żukow.
» Wiślackie akcenty w zespole rywala:
→ w aktualnej kadrze Wisły Płock znajduje się jeden były piłkarz Wisły Kraków. Jest to Alan Uryga (dla naszego klubu 100 meczów).
→ trenerem "Nafciarzy" jest nasz były piłkarz i szkoleniowiec - Radosław Sobolewski.
» Przewidywana temperatura w porze meczu to 17°.

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


10    Komentarze:

~~~Jarek
Przed meczem
Gramy o zwycięstwo i zachowanie bezpiecznej przewagi bo w dzisiejszej kolejce nie ma co liczyć na korzystne wyniki , Lubin przed przyjacielskim meczem wykartkował się , zagra z dwoma debiutantami na obronie , Korona też ma ułatwione zadanie bo beniaminek zagra bez Browna , kilku kontuzjowanych i mając na uwadze kolejny mecz w piątek może wystawić sporo zawodników z ławki . O składzie personalnym nie ma co się rozpisywać bo wracamy do ustawienia 4-4-2 z Turgemanem i Buksą w ataku .

26            -6
~~~Pp89
lipa
Dzisiaj na wiecej niż 100 procent zagłębie podklada sie i dostaje w pale ze świnia i bez wygranej z Plockiem niestety ale jestesmy jedna noga w pierwszej lidze....

34            -10
~~~ZKS
Obu trener nie przekombinował....
Ostatnio przed meczem z Rakowem pisałem w jakiej to wygodnej sytuacji byliśmy znając wyniki meczów naszych bezpośrednich rywali. Jak widać nie dało nam to nic bo taktycznie i personalnie przekombinowaliśmy. Na dzisiaj uważam, że najważniejsze to wygrać. Choćby gola na wagę trzech punktów miał zdobyć Michał Buchalik. A tak bardziej poważnie to wydaje mi się, że archetypowe i wyćwiczone 4-4-2 i jedziemy z petrochemią bez kombinowania, wahadeł i innych takich. Prosto i do celu, po 3 punkty panie trenerze i panowie piłkarze!!!

35            -6
~~~Prezes
Sztab Antykryzysowy konieczny natychmiast !!!
Panowie Właściciele, Akcjonariusze. Dzisiaj to już naprawdę jest niebezpiecznie. ALARM. Stan zagrożenia. Jak mam jeszcze napisać? Wzywam Was do działania. Mamy jedną nogą I ligę! Wasze plany spełzną na niczym - inwestycyjne, sponsoringowe, itd. ... . Musi się odbyć ostra rozmowa dyscyplinująca z trenerem i piłkarzykami. Jesteśmy w przededniu katastrofy - jak ze Stolarczykiem....przestrzegam, czy Wy w ogóle ze sobą rozmawiacie?Wasz (nasz) trener to nie Czerczesow. Te jego zabawy, mentale, eksperymenty - na żywym organizmie... Obyście nie zgrzytali zębami po sezonie. Czy może macie już plan B. Policzcie to w swoich sieciach neuronowych. Może tam coś wywróżycie... A najlepiej zamówcie już lot w KOSMOS.

21            -15
kibic z daleka
Wygrać!
Dziś trzeba wygrać za wszelką cenę! Nawet 1:0. A po sezonie Janicki, Niepsuj, Hołownia, Tupta time to say goodbye!

25            -10
~~~Rzeszowia k
Derby Wisły
Mam nadzieję, że limit wpadek już się wyczerpał, podobnie jak limit eksperymentów. Gramy u siebie, ze wsparciem z trybun, mamy nóż blisko gardła. Jeśli dziś nie będzie determinacji i woli walki, to... Na szczęście skład sędziowski wreszcie w miarę normalny - sędzia Frankowski wprawdzie za naszą Wisełką nie przepada, ale raczej nie robi świństw. Wszystko więc w głowach i nogach piłkarzy, gardłach kibiców i odrobinie szczęścia sprzyjającego gospodarzom.

21            -1
~~~Klu
Płock
Płock ruszy na nas z całą siłą, tak zawzięcie ich ustawia zawsze Sobol przeciw nam, ma ewidentnie jakiś problem z naszą Wisłą i szuka tylko okazji jak nas zgnębić. Przykre, po tylu latach spędzonych w krakowie

5            -28
~~~Rzeszowia k
@ klu
Sobol ma problem i chce nas gnębić? Dawno takich bzdur nie czytałem. Sobol pracuje teraz dla drugiej Wisły i robi to rzetelnie, najlepiej jak potrafi. Jemu nie wolno "podkładać" swojej obecnej drużyny, żeby jego poprzednia drużyna miała sukces - to by przekreślało jego profesjonalizm, a nawet i przyzwoitość. Jestem przekonany, że nasza Wisełka nadal leży Sobolowi na sercu, ale dawać temu wyraz powinien tylko przed meczem i po meczu. Swoją drogą - może kiedyś do nas wróci, kto wie...?

14            -2
~~~Jazda
Jazda
Wszystko sporządza się do faktu że pseudo trenerzyna kombinuje w defensywie a jak nie ma pewności w tej formacji to i ofensywa odczuwa tego skutki.

5            -6
~~~Jazda
Jazda
Wszystko sprowadza się do faktu że pseudo trenerzyna kombinuje w defensywie a jak nie ma pewności w tej formacji to i ofensywa odczuwa tego skutki.

5            -4