Piątek, 3 lipca 2020 r.

Zrobić to, co do nas należy! Wisła gra dziś z ŁKS-em

Nasze ostatnie zwycięstwa - nad Wisłą Płock i Górnikiem Zabrze są nie do przecenienia. Całkiem zresztą możliwe, że pośrednio zadecydować mogą o naszym pozostaniu w Ekstraklasie, tym bardziej, że na ostatnie cztery mecze sezonu wypada nam aż trzech zawodników z podstawowego składu, którzy stanowili o sile naszej drużyny! Mowa tutaj oczywiście o Jakubie Błaszczykowski, Hebercie oraz Gieorgiju Żukowie. Bez sześciu punktów zdobytych w poprzednim tygodniu dziś nasza sytuacja wyglądałaby zapewne bardzo źle. A tak - wiślacy pojechali na dzisiejszy mecz do Łodzi z planem postawienia "kropki nad i".

Oczywiście nawet ewentualna wygrana z ŁKS-em wcale nie musi przesądzić sprawy, ale patrząc na ligową tabelę, gdzie na cztery kolejki przed końcem rozgrywek mamy ośmiopunktową przewagę nad Arką Gdynia oraz aż jedenaście punktów więcej od Korony Kielce - na dziś mają się o co martwić właśnie te ekipy, które to zresztą zaraz po naszym meczu w Łodzi - zmierzą się ze sobą. A to oznacza, że co najmniej jeden z tych zespołów punkty w 34. kolejce straci.

My jednak na to oglądać się nie możemy, bo też nawet bez wspomnianej we wstępie trójki graczy - aktualny skład Wisły Kraków w Łodzi powinien sobie poradzić. Choć oczywiście pod najważniejszym warunkiem - że zagra z takim "zębem", jak w niedawnych meczach przeciwko drużynom z Płocka i Zabrza. Warto też podkreślić, że choć łodzianie są ostatnio wyłącznie "dostarczycielami" punktów - wszak przegrali pięć ostatnich spotkań - to każda seria kiedyś może się skończyć, zwłaszcza gdy rywala się zlekceważy.

Żeby jednak kadrowo nie było tylko i wyłącznie źle, to poza w/w absencjami - mamy też powroty do meczowej kadry. Pauzę za nadmiar żółtych kartek odcierpiał już bowiem David Niepsuj, a swoje kontuzje wyleczyli i są już do dyspozycji trenera - Kamil Wojtkowski oraz po długiej nieobecności - Krzysztof Drzazga.

No i teraz nie pozostaje nam nic innego, jak poczekać na godzinę 18:00, kiedy to zasiąść będziemy mogli przed telewizorami, aby trzymać kciuki za wiślaków. A Ci po prostu zrobią to, co do nich należy!


Piątek, 03.07.2020 r. 18:00

ŁKS Łódź
Wisła Kraków

34. kolejka PKO Ekstraklasy.
Stadion Miejski, Łódź.
Sędziuje: Bartosz Frankowski (Toruń).
Transmisja TV: Canal+ Sport HD, Canal+ Sport 3 HD.

» Wisła zmierzyła się dotychczas w oficjalnych meczach z ŁKS-em 128 razy. 64 spotkań wygrała, 26 zremisowała oraz 38 przegrała. Bilans bramek to: 225-159.
» W poprzednich meczach bieżącego sezonu wygraliśmy z ŁKS-em 4-0 oraz 4-2.
» Zawodnicy nieobecni:
→ Jakub Błaszczykowski (kontuzja),
→ Paweł Brożek (kontuzja),
→ Łukasz Burliga (kontuzja),
→ Hebert (koniec wypożyczenia),
→ Michał Mak (kontuzja),
→ Vukan Savićević (kontuzja),
→ Gieorgij Żukow (kontuzja).
» Powrót do kadry po kontuzji:
→ Krzysztof Drzazga (kontuzja),
→ David Niepsuj (kartki),
→ Kamil Wojtkowski (kontuzja).
» Muszą uważać na kartki:
→ Rafał Janicki,
→ Nikola Kuveljić.

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

~~~Jarek
Przed meczem
Mecz z gatunku pułapka, wszyscy doliczyli trzy punkty a na wyjazdach nigdy nie jest łatwo. Łodzianie nie potrzebnie zmienili trenera i sprzedali Ramireza, w swoich szeregach mają kilku zdolnych piłkarzy takich jak Klimczak, Ratajczak , Sajdak , będą zdeterminowani by przerwać passę porażek a My gramy bez 7 zawodników z podstawowego składu! Oczywiście piłkarsko jesteśmy lepsi ale trzeba to udowodnić na boisku i wygrać bo każde wyższe miejsce to 340 tysięcy więcej pieniędzy.

42            -2
~~~~the real thomas
nie ma tragedii
Lis - Niepsuj - Janicki - Klemenz - Sadlok - Boguski - Basha - Kuveljic - Hołownika Chuca Turgeman

21            -7
~~~guru22
3 punkty do wyrwania
Wszem i wobec sie dopisuje te 3pkt, a tutaj trzeba bedzie je wyrwac z gardel LKSowi. Bedzie kolejka pod napieciem. 180minut emocji...

32            -2
~~~Guruli76
Ciezki wyjazdowy mecz
Mam nadzieje ze zdobedziemy 3 pkt tym samym spokoj do konca sezonu a Korona wygra z Ara.

16            -1
szczebelek
Cel jest jeden!
Wygrać i mieć utrzymanie w kieszeni, żeby móc zacząć rozmowy nad kadrą na kolejny sezon.

7            -2