Niedziela, 22 listopada 2020 r.

Mistrz pośród mistrzów

Jeśli po wczorajszych "wyczynach" naszych piłkarzy czujecie się rozczarowani, jeśli emocjonalnie cały czas nie możecie dojść do siebie, to mamy dla Was pewną propozycję - zobaczcie trzeci odcinek cyklu Per aspera ad astra. Dzieje Wisły Kraków. Gwarantujemy, że po jego obejrzeniu zrobi się Wam na duszy nieco lepiej. Wszak Wlastimil Hofman, bo to właśnie jemu poświęcony jest ten odcinek, zajmuje szczególne miejsce wśród wielu nietuzinkowych postaci związanych z Białą Gwiazdą.

Ten malarz nurtu symboliczno-alegorycznego był kimś więcej niż tylko oddanym kibicem Wisły. W latach międzywojennych można go było spotkać na naszym stadionie nie tylko w czasie meczów, ale również w trakcie treningów. Mało tego - jeździł z Wisłą na mecze wyjazdowe, aktywnie uczestniczył w działalności Klubu. Hofman był prawdziwym przyjacielem drużyny - podtrzymywał piłkarzy na duchu w najtrudniejszych momentach, pomagał im w różnych sytuacjach życiowych, wspierał, inspirował, motywował. 

Połączenie u Hofmana miłości do Wisły i wielkiego talentu malarskiego dało jeszcze jeden, trwały efekt - szereg inspirowanych Białą Gwiazdą obrazów. Te wiślackie arcydzieła to ewenement, unikatowe dziedzictwo na przecięciu sportu i sztuki, dowód, że piłka nożna jest czymś więcej, niż kopaniem piłki, a Wisła Kraków czymś więcej, niż klubem sportowym. 

Premiera trzeciego odcinka cyklu Per aspera ad astra. Dzieje Wisły Kraków, przygotowanego przez portal Historia Wisły i Sportizo, dzisiaj o godz. 17:00.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

~~~Loża szyderców alias Ciemny Średniowiecz
Wlastimil Hofman
Kilka ładnych lat temu w Mocaku była wystawa poświęcona sportowi. Właśnie tam pierwszy i jedyny raz w życiu widziałem dzieło ,,Mistrzowska drużyna" wypożyczone na tę okazję z Muzeum Sportu w Warszawie. Efekt jest porażający! Tego nie widać na reprodukcjach, w większości bardzo słabych. One nie oddają w najmniejszym stopniu geniuszu tego dzieła. A ten obraz wbija widza w ziemię! Monumentalne dzieło. Gdy stałem przed nim, poczułem się malutki. Przede mną stali herosi przeciwko którym bałbym się zagrać mecz piłkarski. Wiem co piszę, bo zawodowo jestem związany ze sztuką. Ten obraz to jest Opus Magnum Hofmana i uważam za zbrodnię fakt, że na co dzień jest schowany w piwnicach muzeum sportu, bo z tego co wiem, nie jest w stałej ekspozycji!

9            -1
~~~Gammay
brawo Wiślacy
Znakomity cykl, wielkie podziękowania dla Szanownych Autorów! Jednak Wisła to wielka magia, która przyciąga do siebie profesorów, artystów, poetów a także zwyczajnych ludzi ze Zwierzyńca, Grzegórzek, Kaźmirza i setki innych miejsc. Dzięki za tak znakomite świadectwo wielkości naszej Wisełki

2            0