Środa, 7 lipca 2021 r.

To już dziś! Startujemy z wiślackim typerem lato-jesień 2021!

Choć może trudno w to uwierzyć, ale właśnie dziś rozpoczyna się dla polskich drużyn sezon 2021/2022. O godzinie 18:00 swój pierwszy mecz w europejskich pucharach rozegra bowiem warszawska Legia, której przyjdzie zmierzyć się w walce kwalifikacji Ligi Mistrzów z mistrzem Norwegii, drużyną FK Bodø/Glimt. A to jednocześnie oznacza start naszej gry w wiślackiego typera - edycja "lato-jesień 2021"!

Aby więc dołączyć do jej pełnej edycji - swój pierwszy typ oddać musisz przed godziną 18:00, a warto dodać, że już teraz poza pucharowymi meczami legionistów są też dostępne spotkania w europejskich rozgrywkach Śląska Wrocław oraz już wkrótce czekający nas mecz o krajowy Superpuchar, a także pierwsze spotkania rozgrywek Ekstraklasy!

A jakie są zasady naszej wspólnej zabawy? Bardzo proste, tym bardziej, że niezmienne od lat. Przede wszystkim należy posiadać aktywne konto użytkownika » w naszym serwisie. Po zalogowaniu się » na nie i przejściu do gry - typować możesz mecze, które są podane na liście ».

Tym razem ta jest jeszcze chwilowo wyjątkowo oddzielna dla meczów Euro 2020 oraz tych z zainaugurowanej właśnie edycji typera "lato-jesień 2021"! Na karcie gry znajdziecie jednak odpowiednie mecze bez większego problemu!

I przypominamy - w spotkaniach "ligowych" za wynik końcowy uznajemy ten po ostatnim gwizdku sędziego. W przypadku spotkań "pucharowych" przyjmujemy oczywiście wynik po 90 minutach, ale gdy dochodzi do dogrywki, wynik w systemie zapisywany jest po niej, czyli po 120 minutach gry.

Za dokładne wytypowanie meczu (czyli "co do bramki") otrzymuje się 3 punkty, gdy trafi się zwycięzcę lub remis, ale niedokładnie, system przyzna 1 punkt.

Suma punktów tworzy ranking graczy, a na koniec zwycięzca otrzyma od nas atrakcyjną wiślacką nagrodę!

Zapraszamy do wspólnej rywalizacji i mamy nadzieję niezłej zabawy.

Uwaga:
» tutaj » znajdziesz regulamin naszej gry.

PS. W związku z trwającą do końca turnieju Euro 2020 grą "typer na Euro" - punktacja oraz ranking typera "lato-jesień 2021" wystartuje po zakończeniu tej aktualnie trwającej edycji zabawy.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


1    Komentarze:

GrzegorzS
Nie rozumiem co w tym dziwnego, że sezon pucharowy naszych drużyn zaczyna sie teraz
co w tym dziwnego i złego. W sumie zawsze tak było. Nawet nie wracając do grywanego latem dawnymi czasami pucharu Intertotto co za różnica czy zaczniemy w pucharach grac 7 czy 17 lipca. Z tego co pamiętam czasy kiedy puchary europejskie startowały w sierpniu już nie wrócą nigdy, bo ilość startujących drużyn pomnożona przez liczbę europejskich państw wyklucza inny termin początku rozgrywek. Problemem nie jest to kiedy się startuje tylko dlaczego się odpada z słabeuszami, przeciętniakami góra średniakami z Europejskiej piłki. Prawda jest taka, że każdy mecz w pucharach powinien być świętem dającym klubowi pieniądze z transmisji, z dnia meczowego. W latach 60/90 tych państw w Europie było ok. 30 i każdy w pucharach był reprezentowany przez 3/4 co dawało raptem ok. 100/120 zespołów uczestniczących w rozgrywkach w systemie pucharowym na każdym etapie. Na ten moment w UEFA są 54 federacje co powoduje, że w pucharach w danym sezonie gra na ten moment grubo ponad 200 zespołów. I tak na prawdę nie jest ważne kiedy nasze Polskie kluby zaczynają w tej rozgrywce pucharowej uczestniczyć. Ważne by po prostu awansowały i były w stanie pokonywać kolejne przeszkody i wygrywać z kolejnymi rywalami. Wisła w latach Cupiała potrafiła to robić przeważnie skutecznie. Dlaczego obecnie nie potrafią robić tego nasze drużyny dla mnie jest niewyjaśnionym fenomenem. Jak to wyjaśnić ja napisze tak moim zdaniem to problem bałaganu w chierarchii naszej piłki krajowej. Tu każdy może wygrać z każdym. Liczy się więc przetrwanie w lidze kolejnego sezonu a nie to czy coś tam zespól zwojuje w pucharach. Gdyby liga była wykrystalizowana i składała by się z pewniaków walczących o tytuł grupy średniaków, którym nie grożą tytuł, puchary ale i spadek oraz grupy zespołów walczących o ligowy byt, to "pucharowicze" mieli by głowę do tej zabawy. Oczywiście są jescze sprawy koncepcji budowania drużyn, bezsensownego założenia zmieniania co rusz trenerów ściągania co roku tabunów nowych zawodników, którzy po roku znikają itd. Nasza liga i piłka klubowa potrzebuje stabilizacji stabilizacji składów potrzebują też kluby. Wadą Cupiała była zadanowość i brak ciągłości w budowaniu drużyny w pierwszym etapie ery Cupiała. mam nadzieję, że teraz nie powielimy tych błedów. Wisła na teraz ma ważne atut, których nie miała w epoce Cupiała. Mamy duży nowoczesny stadion, (ma może swoje mankamenty, ale nie przesadzajmy) on naprawdę może się zapełniać przy dobrej postawie zespołu i atrakcyjnym rywalu 30 tysięczną wspierająca drużynę widownią, która nie będzie musiała brać udziału w odmrażaniu płyty przed ważnym meczem. Trzeba zbudować zespół tej klasy, który na przełomie wieków zbudował Cupiał i ten atut wreszcie wykorzystać. Nasz klub stać na to by jeszcze wiosną w pucharach nie grywać raz na 10 lat, ale po prostu grać co roku.

3            -3