Niedziela, 12 września 2021 r.

Grali do końca! Wisła - Lechia 2-2

Choć po pierwszej połowie przegrywaliśmy z Lechią 0-2, to grająca "do końca" Wisła zdołała w ostatniej doliczonej minucie wyszarpać remis 2-2. Obydwie bramki dla Wisły zdobył Michal Frydrych!

Potyczkę z Lechią wiślacy rozpoczęli z dużym animuszem i przez pierwszy kwadrans na murawie istniała tylko jedna drużyna. Zresztą od 5. minuty "Biała Gwiazda" powinna prowadzić, ale po dobrze rozegranej akcji strzał z bliskiej odległości Konrada Gruszkowskiego bramkarz Lechii - Zlatan Alomerović - ofiarnie sparował na rzut rożny. Już dwie minuty później wiślacy mieli jednak kolejną okazję, ale niedokładne zagranie Patryka Plewki, który równie dobrze mógł strzelać, zaprzepaściło naszą szansę. Warto jednocześnie dodać, że jak na tak dużą przewagę - wiślacy stworzyli sobie mało okazji strzeleckich. Taką w 14. minucie miał też wprawdzie Serafin Szota, ale jego celne uderzenie Alomerović spokojnie obronił.

Po kwadransie gry do głosu doszli goście, ale nie wykorzystali w 18. minucie straty Jana Klimenta, bo na nasze szczęście Maciej Gajos z dobrej pozycji trafił w Michala Frydrycha. Pięć minut później Frydrychowi udało się wprawdzie zablokować İlkaya Durmuşa, przez co piłka przetoczyła się po naszej poprzeczce, ale Gruszkowski nie zdążył zablokować Jarosława Kubickiego, a ten dopadł do odbitej od metalu piłki i od 23. minucie to Lechia przy Reymonta prowadziła!

Strata gola podrażniła wiślaków, ale odpowiedzieli oni jedynie zablokowaną próbą Yawa Yeboaha z 26. minuty oraz niecelnym strzałem Klimenta - z narożnika pola karnego. O wiele groźniej było za to pod naszą bramką, bo Paweł Kieszek musiał się w 34. minucie wykazać broniąc na róg groźne uderzenie Gajosa. Po chwili nie musiał już jednak interweniować, bo niecelnie strzelał Łukasz Zwoliński.

W kolejnych minutach znów do głosu doszła Wisła, ale Alomerović nie dał się w 37. minucie zaskoczyć po strzale z rzutu wolnego w wykonaniu Aschrafa El Mahdiouiego. W 39. minucie niecelnie po rzucie rożnym główkował za to Frydrych.

W 42. minucie wręcz powinno być już jednak 1-1, bo po składnej akcji - Gruszkowski wystawił prawdziwą "patelnię" Plewce, ale nasz młody pomocnik trafił w Alomerovicia!

A że nie wykorzystane okazje się mszczą... W 45. minucie goście wywalczyli rzut wolny i Durmuş, który przed strzałem pokłócił się o to kto ma uderzyć z Rafałem Pietrzakiem, huknął pod poprzeczkę i do przerwy przegrywaliśmy 0-2.

Drugą połowę wiślacy rozpoczęli zapewne ze sporymi nadziejami na odwrócenie losów spotkania i choć pierwszą okazję do zmiany niekorzystnego wyniku stworzyliśmy sobie już w 50. minucie, to Kliment nie zdołał zamknąć przedłużonego z rzutu rożnego dośrodkowania na "długim słupku". Z kolei pięć minut później po tym jak piłkę udało się przejąć Szocie - tylko zablokowany strzał oddał Felicio Brown Forbes. Niestety były to wszystkie nasze groźniejsze próby w pierwszym kwadransie po przerwie. I było to stanowczo za mało, jak na nasze nadzieje. Te nie zmienił też celny strzał Matěja Hanouska z 62. minuty, bo podobnie jak wcześniejsze - spokojnie piłkę złapał Alomerović.

W 68. minucie znów uśmiechnęło się do niego szczęście, bo choć "wypluł" dośrodkowanie Michala Škvarki i do futbolówki dopadł Yeboah, to strzał Ghańczyka został zblokowany i dało nam to tylko kolejny rzut rożny. Dwie minuty później dobrze ze skrzydła wszedł rezerwowy Dor Hugi, ale przedłużający jego dogranie Forbes... obił słupek!

I to co nie udawało się wciąż i wciąż zawodnikom ofensywnym - w końcu udało się Frydrychowi, który po dograniu z drugiej piłki i wygranej powietrznej walce przez Hugiego - huknął w samo okienko i od 71. minuty przegrywaliśmy już tylko 1-2. No i nie wypadało nam nic innego, jak dalej ruszyć do odrabiania strat.

Na kolejną okazję przyszło nam jednak czekać aż do 82. minuty, zresztą po podaniu od El Mahdiouiego - Hugi znalazł się wprawdzie sam na sam z Alomeroviciem, ale też był na pozycji spalonej.

Ostatnie minuty meczu to ciągłe oszukiwanie czasu przez gości, a że wiślakom brakowało dokładności, więc kolejnych okazji do zmiany wyniku nie stwarzaliśmy. Co ciekawsze spotkanie kończyliśmy w "dziesiątkę", bo dwie szybkie żółte kartki zarobił Szota, ale wiślacy i tak się nie poddali. Pokazując charakter, za co ich ambicja została nagrodzona. W siódmej doliczonej minucie wrzutka Hugiego do Frydrycha i jego celny strzał głową daje nam wyrównanie i remis 2-2!


Niedziela, 12.09.2021 r. 15:00:

2 Wisła Kraków

2 Lechia Gdańsk

0-1 Jarosław Kubicki (23.)
0-2 İlkay Durmuş (45.)
1-2 Michal Frydrych (71.)
2-2 Michal Frydrych (90.)

Wisła Kraków:
Paweł Kieszek
Konrad Gruszkowski
(86. Piotr Starzyński)
Michal Frydrych
Serafin Szota
Matěj Hanousek
Yaw Yeboah
(90. Hubert Sobol)
Aschraf El Mahdioui
Patryk Plewka
(66. Gieorgij Żukow)
Michal Škvarka
(86. Stefan Savić)
Jan Kliment
(66. Dor Hugi)
Felicio Brown Forbes
Lechia Gdańsk:
Zlatan Alomerović
Mateusz Żukowski
Michał Nalepa
Mario Maloča
Rafał Pietrzak
Joseph Ceesay
(72. Conrado)
Tomasz Makowski
Maciej Gajos
(81. Kacper Sezonienko)
Jarosław Kubicki
(73. Jan Biegański)
İlkay Durmuş
(81. Bartosz Kopacz)
Łukasz Zwoliński
(90. Łukasz Zjawiński)
7. kolejka PKO Ekstraklasy.
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 15 869.
Pogoda: 24°.

Foto: Krzysztof Porębski

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


42    Komentarze:

~~~stint
nooooo
Taktycznie bardzo słabo. Ostatnie 10 minut rozgywają z błędami zamiast już do przodu żeby dać szansę Lechii się pomylić. Niestety Kieszek słabo, Starzyński jak szybko zabłysł tak szybko zgasł... Frydrych . szok szok szok? brawo kapitanie prowadź dalej jak nie idzie to KAPITAN

37            -201
~~~Dpas
Dzień Konia
Frydrych wygrał dziś mecz

228            -4
tasin81
AND HIS NAME IS....
MICHAL FRYDRYCH!!!!!! parampampamm

173            -4
~~~Darek
Brawo
Brawo za ambicje

180            -3
~~~Bartosz
Brawo dla druzyny
Powiem szczerze że nawet gdyby Wisła przegrała to byłbym zadowolony z meczu. Widać było zaangażowanie, wolę walki i chęć gry w zróżnicowany sposób. Oczywiście były błędy i słabsza dyspozycja poszczególnych zawodników - ale to normalne i trzeba mieć zrozumienie. Brawo WISLA!

275            -13
~~~RR90
Brawo za walke!
Szkoda że nie 3 punkty bo z przebiegu meczu byliśmy lepsi. Brawo Michal!!!

222            -4
~~~Pigmen
Nagroda za walkę
Jak dobrze że ta drużyna gra do końca brawo

194            -1
~~~Smith
Po pierwszej połowie...
Po pierwszej połowie i po tym co widziałem w trakcie drugiej, remis brałem w ciemno. Byliśmy lepsi ale brakowało tego czegoś. Dlatego remis jest ok.

160            -8
~~~Leiwakabe sssy
Dobrze im tak
Ale im dobrze szmaciarzom i symulantom z Gdańska wracajcie skąd przybyliście Tylko Wisła !!!? Ale jestem podjadamy ale się cieszę jakbyśmy mistrza zdobyli !!

140            -16
~~~Koka
Nie wybiegany mecz
Statystyki po meczu pokazały główną różnice między tym a poprzednim meczem. Ok 7 km przebiegniętych mniej niż z Legią. Oczywiście trochę pecha, ale mniejszym zaangażowaniem nie pomogliśmy szczęściu.

35            -67
~~~ktoś
super mecz
Bardzo dobre zmiany i bardzo dobra walka, brawo Panowie! Oby tak do końca z sezonu - z ambicją i walką! Chociaż jest niedosyt, mogło być więcej bramek dla nas, ale to nie do nas dzisiaj szczęście się uśmiechało, ale mimo wszystko bardzo dobry mecz Wisełko!

114            -4
~~~felo-tsw
Kieszek
co odwalił przy 1 bramce Lechii, to głowa mała. Zamiast się rzucić i próbować obronić dobitkę od poprzeczki, to stał i się przyglądał. Biegański nie byłby chyba gorszy, za to młodszy i perspektywiczny. Oj, brakuje Lisa, brakuje...

28            -162
~~~gapa
euforia?
to tylko wymęczony remis,coś trzeba zrobić z Forbsem ,to Kliment powinien grać na szpicy a Forbs cofnięty on nie ma daru strzelania bramek,takiego napastnika nadal brak

29            -103
~~~TSW
Hugi
Dobra zmiana

172            -3
~~~Angol
Nie dzierże meczy z Lechią
Co sezon to samo my prowadzimy grę a oni nam odjeżdżają bramkowo ale brawo za walkę do końca jak nie można wygrać to zremisuj Frydrych dzisiaj mvp ciekawe z kim stworzy duet w kolejnym meczu bez Szoty

101            -17
~~~TTT
Bieganie
Ktoś tu pewnie będzie oceniać że statystyki przebiegnoetych km słabe Ale pod uwagę nie weźmie że mecz tkczony w szybkim tempie a to bardziej obciąża niż zwykle truchtanie. Uważam że z przebiegu gry byliśmy lepsi, mieliśmy sporo pecha bo były 3 sytuację 100%.

85            -2
~~~szczebele k
Walka do końca się opłaca!
Raczkowski starał się wykartkować Wisłę , puszczał płazem kopanie po nogach przez lechistów oraz przy pierwszej okazji wlepił żółtka Klimentowi i Forbesowi, a w sytuacji ze Szotą pokazał swoje ego... Wisła prowadziła grę, Lechia zrobiła niewiele by wygrać mecz miała po prostu dużo szczęścia przy pierwszej bramce nie dość, że odbitka od obrońcy uderzyła w poprzeczkę to trafiła do wbiegającego w piątkę Kubickiego. Przy drugiej to mamy powtórkę sytuacji z karnym dla Piasta z wiosny piłkarz rywali kopie w nogę odwróconego plecami zawodnika i upada, więc sędzia napracował się nad remisem... Trzeba zwrócić uwagę, że dzisiaj lewa strona defensywy przeciekała , bo Kliment nie wracał się do głębokiej defensywy zostawiając Hanouska na 2-3 rywali. Pozytywy to głównie strzelec dwóch bramek Frydrych, harujący na całej długości boczni obrońcy, Yeboah i trafione zmiany.

81            -6
~~~Kibic 20
Druzyna
Piszcie co chcecie, ale zaangażowania, woli walki i zwycięstwa chłopakom nie brakowało. Nie byli z sobą w tych dwóch tygodniach wszyscy, niektórzy wrócili na pewno zmęczeni. Cieszę się, że przynajmniej zremisowali, bo wiadomo Lechia, nowy trener, nikt nie był w stanie przewidzieć, co pokażą na boisku. Hugi super zmiana, Frydrych "Profesor" przez duże "P", Szota też super, mimo czerwonej kartki(być może uratował nią nasza sytuację.) Ogólnie, cała drużyna na plus. Tak, że co poniektórzy nie decydujcie, kogo zwolnic(Hugi) a kogo posadzić na lawce(Frydrych). Trener wie co robi, kim ma grać. Zatem decyzję zostawmy jemu.

97            -7
Kosmaty
Cóż, krótkie podsumowanie:
To był jeden z tych słabszych meczów, których jeszcze kilka w tej rundzie będzie. W końcu to dopiero pierwsza runda po dużej rewolucji w szatni i do tego z nowym trenerem. Do tego Lechia trochę jednak zaskoczyła, grała jednak bardziej ofensywnie niż za Stokowca. Z drugiej strony skoro taktycznie i piłkarsko jednak w Wiśle trochę brakowało... no i szczęścia w sumie trochę też... to mentalnie drużyna była bardzo dobra. Walczyli do samego końca, nawet czerwona kartka w końcówce nie przeszkodziła w odrobieniu 2 bramek straty... Za to należy Wisłę zdecydowanie pochwalić. Przegrywać 0:2 i wyrównać w samej końcówce meczu mimo gry w osłabieniu... szacun.

81            -11
~~~GURULI76
Gula przestan filozofowac...!!!
Napastnik Kliment na skrzydle brak slow i zmiana go pod koniec meczu , Skvarka dziaj slabo powinen zejsc w 44 min przestan na sile wrzucac na sile swoich rodakow!Dzisiaj mielismy farta, Lechia nic nie grala a wygrywali 0-2 !!!

16            -116
~~~Arni z Bykowa
Szacun Panowie!
Wiślacy zagrali do końca i z genialnym zaangażowaniem. Byli po prostu lepsi i Lechia absolutnie nie zasłużyłaby na wygraną. Remis to minimum co Wiśle się należało. Nam brakuje jeszcze tylko detali. Funkcjonuje pressing, niezłe rozgrywanie ataku pozycyjnego, jest kondycja ale szwankuje asekuracja przy kontrataku przeciwnika i rozgrywanie stałych fragmentów. Gdy to dojdzie będzie dobrze, dużo lepiej. Z zespołami jak Pogoń i Lech będzie więcej miejsca dla bardzo szybkich Yawa, Gruszkowskiego, Hanouska i jak myślę w końcu Hugiego, bo dzisiaj wszedł na chwile i wreszcie pokazał co znaczy zrobić różnice. Szkoda dwóch punktów ale mamy jeden czyli jest postęp bo takie mecze z Rakowem i Stałą niedawno przegrywaliśmy. Szacun Panowie za grę do końca!

70            -5
ddd
Wykończą mnie
Co za emocje, stadion odleciał po golu na 2:2, dawno takich emocji nie było. "Oszukiwanie czasu przez gości" to lekko powiedziane-ta banda błaznów albo się zderzała o siebie albo kładli i leżeli co chwila, dawno mnie tak nie wk***ła inna drużyna, bardzo dobrze,że ich Wisła ukarała. Frydrych nawet bez bramek był najlepszy w Wiśle, również Szota dawał radę i go nie winię za czerwoną, pierwsza żółta to cyrk. A, no i kapitalna zmiana Hugiego-dwie asysty, przy pierwszym golu dał głową do Frydrycha. Skuteczność dzisiaj kulała nieziemsko, tu powinno być co najmniej 1:0 w pierwszych 10 min, Lechia była jak dziecko we mgle wtedy. Najważniejsze,że jest chociażby punkt, Wiślacki charakter w pełnej krasie. Ale z Amicą już bez takiej dramaturgi, dobrze, Panowie? ;-)

88            -2
~~~Kibic 20
@felo-tsv
Mateusz Lis to już przeszłość. A jak na razie, tak super mu nie idzie w nowym klubie. 4 mecze-6 puszczonych bramek, 1 raz na zero z tyłu. Kieszek 3 mecze, 3 puszczone gole i też 1 raz na zero z tyłu. Tak, że ze statystyk, wychodzi Kieszek lepiej.

53            -12
kaem1414
Pech
Tylko tak można wytłumaczyć wynik. Ewentualnie wiele szczęścia lechistoów. Bardzo mi się podobała gra Wisły, niestety wynik nie odzwierciedla meczu.

73            -1
~~~Błąd
Trenera
Po meczu Trener już wie, że Forbes nie może grać z Klimentem na skrzydle, bo On ma niewłaściwe nawyki. Praca na skrzydle to nie pozycja 9. Mogą grać razem co najwyżej w końcówkach.

46            -3
~~~Wiślak
Cieszyłem się z 2giej bramki
Jakby Wisła Pichar Polski wygrała . Choć dał nam tylko remis w meczu w ktorym bylismy lepsi. Trzeba zrobić wszystko by ta nasza przewaga w pierwszych 15 minutach konczyla sie dwoma bramkami dla Wisly. I tyle w temacie. W naszych żyłach płynie Wisła, do boju Biała Gwiazda. Bedzie coraz lepiej.

50            -4
~~~GrzechST
Brawo!!!
Brawo za walkę do samego końca! Jeszcze rok temu po takich dwóch uderzeniach nie powstali byśmy z kolan. A tu proszę... Brawo za walkę, a czego nie można wygrać... Trzeba zremisować. Jeszcze raz brawo MY!

50            -1
~~~Tw Bolek
Kosmaty
Piszesz że to jeden z tych słabszych meczów ,ja mogę się zgodzić, inni niekoniecznie. Istotne jest to że jeszcze nie tak dawno po stracie gola Wisła całkowicie siadała jakby ktoś łamał jej tym kręgosłup. Miało to miejsce prawie zawsze ,nawet z największymi słabeuszemi .Dziś solidna Lechia walnęła nam 2 gole i w sumie nic to nie zmieniło chyba w psychice bo widać tego nie było. Pal sześć już te niewykorzystane okazje i niedokładność z przodu bo przynajmniej widać to. Śmiem twierdzić że gdyby ta drużyna miała pewnego egzekutora jak kiedyś Lopez to klęjacie ligowicze. Jest jak jest, może ktoś się wyklaruje lub pojawi.

38            -3
~~~Tw Bolek
Kibic 20
Tak to rozumiem.Widać jednak że nawet z kimś kto reprezentuje zupełnie odwrotne pojmowanie sportu można mieć wspólne zdanie na jakiejś płaszczyźnie. Piszą tak jak gdyby Lis był Oblakiem czy Neuerem . Kieszek nie bronił wcale tak katastrofalnie a pewno za tydzień się poprawi i zapewni jakiś punkt.Taką mam nadzieję przynajmniej bo w pyrlandi może być bombardowany

35            -3
~~~Matte34
Brawo!
Takimi meczami wygrywa się sezon, tworzy się drużynę.

61            -3
Kosmaty
@~~~Tw Bolek
Pełna zgoda. Ale te niedokładności o których piszesz, to braki piłkarskie, o których wspominałem, nie rozczytaliśmy też Lechii taktycznie tak jak chociażby Legię... Generalnie byliśmy nieco lepsi od Lechii, ale jednak czegoś brakowało, takich konkretów na połowie rywala. Takiego zęba i skutecznego rozmachu jaki był w 2 ostatnich spotkaniach. Dla tego piszę, że to był słabszy mecz Wisły. Ale mental był na miejscu, cały czas właściwe nastawienie wycelowane na osiągnięcie wyniku bez względu na okoliczności. Wiara w to, że strzelimy bramkę, a nawet że wywalczymy zdobycz do tabeli.. Coś czego w zeszłym sezonie wielokrotnie brakowało, kiedy pierwszy stracony gol całkowicie rozkładał Wisłę.

19            -8
~~~Mortal
Frydrych miał udział przy wszystkich
4 golach. Jak go tu ocenić? Chyba muszę iść na kolejny mecz aby się dowiedzieć. Brawo za walkę.

8            -48
~~~TSupport
2-2
Zgadzam się, to był jeden z naszych słabszych meczów, ale i takie trzeba przerobić w drodze po sukces. Wielki zasób farta Gdańszczan uratował ich bramkę kilka razy - piłka latała jak na fliperach. Natomiast suche statystyki nie wygrywają spotkań. Przewaga posiadania piłki i ilość podań nie przełożyły się do połowy na wynik. Zestawiając ten mecz z Legią widać, ile siedzi w głowach i jak wielkie znaczenie mają morale. Niemniej chłopaki pokazali dziś waleczne serca, co cieszy każdego fana. Pod wodzą aktualnego trenera sprawy idą w dobrym kierunku. Punktujemy, co oddala nas od wizji spadku i pozwala zamarzyć o jakimś przyjemniejszym miejscu w tabeli niż 14-16 lokata. Frydrych - chłopie, najpierw rywal po Twoim błędzie bije drugi gol, a potem dwiema bramkami wyciągasz mecz do remisu. Postawa godna kapitana (i to jeszcze obrońcy)! Lechia po pierwszym straconym golu miała już ciepło, a drugi wpadł jak ten mało lubiany wujek na rodzinną imprezę. Nikt go nie zapraszał, więc wbił się sam w końcówce ;) No i te bezsensowne komentarze w C+ w pierwszej połowie, że Lechia już na pewno tego meczu nie przegra. Ojj wy śmieszki kanaplusowe, pierwszy raz oglądaliście mecz Ekstraklasy? :D Spokojnego tygodnia Wiślacka braci :)

24            -9
~~~Lars
Brawo za walkę do końca!
Pozdrowienia od Widzewiaka

31            -4
~~~Kibic 20
Po meczu
Sędzia główny się wypowiedział, że Frydrych nie faulował, i był niesłusznie podyktowany rzut wolny, z którego padła bramka. Jak pisałem, sędzia był 12 zawodnikiem Lechii. Z takich błędów sędziów traci się punkty.

40            -4
~~~Pawelo84
Gra Wisły
Po tych 7 meczach w tym sezonie można powiedzieć że gra wygląda lepiej niż rok temu. Myślę że drużyna ma potencjał na górną połowę tabeli. Brakuje jeszcze stabilności, gdyż moim zdaniem gra jest lepsza niż wyniki. Dzisiaj Wisła była moim zdaniem lepsza niż Lechia. Sporo okazji natomiast brakowało wykończenia. Mieliśmy szczęście że udało się wyjść z 0:2 na 2:2, ale remis jest jak najbardziej sprawiedliwy. W porównaniu do poprzedniego sezonu widać znacznie lepszą grę w środku pola i w obronie. Oby to się przełożyło na lepsze wyniki.

31            -2
~~~Marian
@mortal
Nie oglądałeś ligi+. Sędzia główny się wypowiedział, że Frydrych nie faulował, pacan z Lechii się podłożył i rzut wolny był niesłusznie podyktowany, po którym oczywiście padła bramka.

35            -2
~~~fabio
Wolnego nie bylo!
Wolnego nie było sędzia popełnił błąd. Brawa za charakter.W takich meczach drużyna się jednoczy.Jednak dalej nie ma prawdziwego Kilera który w pojedynkę wygra ciężki mecz np (Carlitos).Ale idzie to wszystko w dobrym kierunku.

29            -3
~~~Nowicjusz
Koszulki Yeboaha i Skvarki
Widzieliście jak po meczu jakiś kibic wyciągnął flagę Ghany i Yeboah zdecydował się przekazać mu koszulkę? I się z tego bójka wywiązała, ale ostatecznie ten od flagi dostał trykot :D Inny kibic prosił Skvarkę, ale koszulki nie dostał. W związku z tym proszę doświadczonych kibiców o info - czy nasi piłkarze dostają nową koszulkę co mecz? Jeśli nie dostają, to znaczy, że Yeboah musi zapłacić za tę koszulkę? A jeśli dostają, to czemu Skvarka nie chciał oddać, gdy ktoś prosił? Dzięki :)

14            -5
KyluAce
Plewka
I klasycznie nasz piłkarz sierpnia najgorszy na boisku. 70 minut gry i 12 podań. Najmniej w całym meczu a mówimy o pomocniku który powinien być cały czas pod grą. Podtrzymuję że do najgorszy piłkarz Wisły od czasu Pereza. Nie wnosi zupełnie nic. Z piłką go właściwie nie ma bez piłki tak samo bo gdyby bez piłki grał dobrze to by miał zdecydowanie więcej kontaktów. Większość pojedynków przegrywa. Straszna mizeria. Ale trener to widzi i w kolejnym meczu nie będzie go w wyjsciowym.

4            -39
~~~kap
Hugi
Gdy podpisywał kontrakt , nagrano filmik , on tam idzie po schodach. I wtedy można było zauważyć , że to dobry piłkarz.

17            0
GrzegorzS
Patrząc na pierwszą połowę tego meczu można było
się pochlastać ze złości, bo dawno nie było takiej dominacji Wisły z zespołem tak kadrowo mocnym jak Lechia, brakowało tylko trochę szczęścia, ciut spokoju i dokładności. Moim zdaniem wynikało to z dwutygodniowego okresu przerwy reprezentacyjnej i faktu, że kilku graczy po prostu nie trenował z zespołem i było na innym etapie przygotowań do spotkania. W końcówce zaś meczu wychodziło już z tych graczy zmęczenie. Na szczęście trener ma na ławce na tyle dużo potencjału by dawać impuls i rotować składem. Przy większej skuteczności w pierwszej połowie Wisła mogła szybko zamknąć to spotkanie wysokim prowadzeniem. Odniosłem bowiem wrażenie, że to nasza nie skuteczność przy dużym farcie rywala napędziła go do przetrwania pierwszej połowy. Dawno nie widziałem zespołu, który by grę na czas i pokładanie się po murawie zaczął w 27 minucie pierwszej połowy i czekał na końcowy gwizdek by przetrwać mecz. Porażka z taką Lechią była by wybrykiem natury. Remis jest zaś konsekwencją błędów sędziego, który dał Forbsowi kartkę za faul, którego nie było podyktował rzut wolny dla Lechii za faul jej zawodnika na Frydrychu. To błędy wręcz skandaliczne popełnione w meczu, który był jak rzadko w naszej lidze prosty do prowadzenia i czysty. Wisła momentami bawiła się z rywalem i grała zbyt skomplikowaną piłkę. Bramki strzeliła gdy nad finezje przełożono prostotę. Dwa gole Frydrycha to wynik zagrania prostych akcji, wrzutka przyjęcie strzał a nie szukanie kwadratowych jaj w polu karnym rywala. Dwa gole to też wynik zespołowych akcji granych na polu karnym rywala wynikających z dobrego rozegrania stałego fragmentu gry determinacji by z tego pola karnego nie dac się wypchnąć. Gdyby jedna z tych bramek padła w pierwszej połowie to Wisła na fali własnego entuzjazmu i wsparcia płynącego z trybun dołożyła by kilka trafień, ale cieszmy się z tego, że wczoraj udało się przełamać niefart odwrócić losy meczu w którym byliśmy suwerenem i dominująca drużyna co pokazują statystyki tego meczu. Wisła miała 63% posiadania piłki to może nie całkowita deklasacją rywala ale na pewno pokazówka jak chcemy grac. To się będzie sprawdzać a gdy uda nam się dołożyć skuteczność to kilka zespołów w naszej lidze będzie trwać bezskutecznie we własnym polu karnym i tracić kolejne gole. Jeszcze jesteśmy jako drużyna w budowie jeszcze sporo wymaga dopracowania,a le już w porównaniu z meczem z Garbarnia współpraca Forbsa z Klimentem wyglądała obiecująco. nasza zaś dominacja nad mocną druga linią Lechii naprawdę wzbudza szacunek. Kilku graczy rośnie z meczu na mecz i to widać, kilku już od dawna pokazuje dobra formę a wczoraj dołączyli kolejni to co pokazał przykładowo Hugi w tych nie wiem czy 20 minutach rodzi nadzieję, ale powoli utrudnia wejście w dorosły futbol Starzyńskiego. Ciekawe jak Wisłą wypadnie na tle Lecha, ale już widać, że szykuje się duży naprawdę duży mecz w Poznaniu. Wynik będzie otwarty i nie będzie szachów byle nie przegrać nie stracić gola. Dlaczego tak pisze, bo nasz trener na zarzut dziennikarza, że bramki rywala urodziły się po naszym złym wyprowadzeniu piłki i może warto było ją wywalić byle dalej twardo powiedział, że nie zmieni nic naszym pomyśle na granie nawet za cenę stracenia jeden czy drugiej bramki. I dobrze bo kibic Wisły chce gry w piłkę a nie walenia po trybunach. Wczoraj nasi zwodnicy mieli moment, że czarowali klepką, kiwką, zakładaniem siatek, wymianą piłki, ale jedno co powinni uprościć to grę w polu karnym rywala, tu powinno się dążyć do jak najszybszego oddania strzału a nie w nie skończoność poprawiać sobie pozycję, bo to pozwala takie uderzenia blokować. Silny, precyzyjny szybki strzał oddany w obrębie pola karnego zawsze kończy się golem co pokazał napastnikom Frydrych. Przy pierwszym bramkarz rywala w sumie interweniował gdy piłka była już w siatce przy drugim golu po prostu był za krótki by coś zrobić. I tak trzymać.

12            -3