Środa, 22 września 2021 r.

Tym razem gramy dalej. Stal - Wisła 1-3

Krakowska Wisła pokonała w spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski drużynę mieleckiej Stali 3-1 i awansowała do kolejnej fazy tych rozgrywek. Bramki dla "Białej Gwiazdy" zdobyli Mateusz Młyński, Serafin Szota oraz Yaw Yeboah.

Po srogim laniu w ostatnim ligowym spotkaniu z Lechem Poznań na potyczkę ze Stalą Mielec w rozgrywkach Pucharu Polski szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" Adrián Guľa przeprowadził kilka zmian w wyjściowej "jedenastce". Do podstawowego składu wrócili Mikołaj Biegański i Maciej Sadlok, a w środku boiska Patryka Plewkę zastąpił Gieorgij Żukow. Z kolei na lewym skrzydle od pierwszej minuty zagrał Mateusz Młyński.

Niestety nie zaczęliśmy tego spotkania najlepiej, bo niefrasobliwa gra w pierwszych minutach doprowadziła do groźnych akcji Stali. W 9. minucie meczu łatwo piłkę stracił Aschraf El Mahdioui i na sytuację sam na sam z Mikołajem Biegańskim wyszedł Adrian Szczutowski. Na nasze szczęście piłkę przeniósł nad poprzeczką. Napastnik Stali miał okazję do poprawy już dwie minuty później. Stal mogła wykorzystać bowiem kolejną bierność wiślackiej defensywy, bo w świetnej sytuacji Szczutowski uderzył wprost w dobrze ustawionego Biegańskiego. Po chwili w naszym polu karnym znalazł się Koki Hinokio, ale nieczysto trafił w piłkę. Po fatalnym występie w Poznaniu pierwsze minuty meczu 1/32 finału Pucharu Polski nie napawały więc optymizmem…

Na całe szczęście kolejne należały już tylko do "Białej Gwiazdy". Sporą przewagę udokumentowaliśmy w 20. minucie meczu. Yaw Yeboah przejął piłkę na połowie rywala i świetnie podaniem wypuścił Mateusza Młyńskiego. Skrzydłowy Wisły uderzył fenomenalnie i wyprowadził nas na prowadzenie!

Wisła poszła za ciosem i już cztery minuty później prowadziliśmy 2-0! Dośrodkowanie z lewej strony świetnie w polu karnym zamknął Serafin Szota, który może i nieczysto główkował, ale wystarczyło to, aby zapewnić nam dwubramkowe prowadzenie!

"Biała Gwiazda" na tym nie poprzestała. W 26 minucie Jan Kliment uprzedził niepewnego Kamila Kościelnego i ten zmuszony był faulować Czecha, a tym samym Kliment nie mógł wyjść na pozycję sam na sam z Damianem Primelem. Sędziemu nie pozostało nic innego jak pokazać obrońcy Stali czerwoną kartkę. Świetnie ułożył się nam więc drugi kwadrans meczu!

Do końca pierwszej połowy to Wisła prowadziła grę i spokojnie utrzymywała się przy piłce na połowie rywala. Dobre okazje mieli kolejno Kliment i Młyński, ale albo uderzali w obrońcę, albo, jak w przypadku Młyńskiego, obili poprzeczkę bramki rywala. Pierwszą część meczu skończyliśmy dobrym uderzeniem głową Konrada Gruszkowskiego, ale skutecznie interweniował Primel.

Drugą połowę wiślacy mogli rozpocząć od mocnego uderzenia, ale po dobrej wymianie podań Klimenta z Yeboahem - z dobrej okazji przestrzelił Michal Škvarka. Wiślacy zaraz potem przeprowadzili jeszcze dwie kolejne akcje, ale ani Młyński, ani Kliment nie pokonali Primela. Bliski tego był jeszcze pieczętując godzinę gry Kliment, ale na linii jego strzału głową - stanął obrońca i szansa przepadła. Wisła wciąż była jednak w ataku, ale po kolejnej ładnej akcji Škvarka przestrzelił, a w 65. minucie kapitalny strzał oddał Szota, ale na linii strzału znów stanął obrońca.

I kiedy wydawało się, że Wisła wręcz musi "wcisnąć" trzeciego gola - niepotrzebny faul Yeboha przynosi dla gospodarzy stały fragment gry, a po nim piłkę głową podbija Kliment i pokonuje Biegańskiego. Od 69. minuty było więc już tylko 1-2.

To co Yeboah zepsuł swoim faulem - szybko jednak naprawił. Poszedł bowiem za odbitą przez Primela piłką i sam został sfaulowany. A że działo się to w obrębie "szesnastki", więc po sygnale z VAR-u dostaliśmy trochę w prezencie rzut karny. Z niego nie pomylił się sam poszkodowany i znów mieliśmy dwubramkową przewagę.

W 80. minucie wiślacy znów powinni jednak stracić gola, bo po kolejnym stałym fragmencie gry tuż przed Biegańskim znalazł się Albin Granlund, ale ofiarna interwencja naszego młodego bramkarza uratowała "Białą Gwiazdę".

Do ciekawej sytuacji doszło za to w 84. minucie. Z własnej połowy wyszedł bowiem sam na sam z bramkarzem Kliment, ale okazji nie wykorzystał, bo nie udało mu się skutecznie minąć ofiarnie interweniującego Primela. Sędziowie jednak i tak odgwizdali… spalonego, choć tak jak pomylił się napastnik Wisły, tak pomylił się też asystent sędziego!

W ostatnich minutach zawodów swoje szanse mieli jeszcze Maciej Jankowski dla Stali, ale zabrakło mu niewiele by zmienić tor lotu piłki, a po drugiej stronie Żukow, ale jego strzał efektownie wybronił Primel.

Najważniejsze jest jednak to, że to Wisła zasłużenie awansowała do kolejnej rundy pucharowych zmagań, co udaje nam się po aż trzyletniej przerwie!


Środa, 22.09.2021 r. 20:30:

1 Stal Mielec

3 Wisła Kraków

0-1 Mateusz Młyński (20.)
0-2 Serafin Szota (24.)
1-2 Jan Klimeent (69. sam.)
1-3 Yaw Yeboah (73. k.)

Stal Mielec:
Damian Primel
Konrad Wrzesiński
(67. Łukasz Seweryn)
Kamil Kościelny
Bożidar Czorbadżijski
Marcin Flis
Albin Granlund
Kacper Sadłocha
Maciej Urbańczyk
(46. Grzegorz Tomasiewicz)
Dawid Kort
(77. Konrad Guca)
Koki Hinokio
(63. Maciej Jankowski)
Adrian Szczutowski
(63. Maksymilian Sitek)
Wisła Kraków:
Mikołaj Biegański
Konrad Gruszkowski
(89. Dawid Szot)
Maciej Sadlok
Serafin Szota
Matěj Hanousek
Yaw Yeboah
(74. Dor Hugi)
Aschraf El Mahdioui
(82. Patryk Plewka)
Gieorgij Żukow
Michal Škvarka
(74. Stefan Savić)
Mateusz Młyński
(82. Piotr Starzyński)
Jan Kliment
1/32 finału Pucharu Polski.
Stadion MOSiR, Mielec.
Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka).
Widzów: 1 410.
Pogoda: 10°.

 KK, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


21    Komentarze:

Niewierny Tomasz
Nareszcie !!!!!!
Przeszli pierwszą rundę. Najkrótsza droga do pucharów prowadzi przez Puchar Polski. Jazda, Jazda, Jazda Biała Gwiazda !!!!!

95            -8
~~~Tsss
Mimo gry w przewadze
Nie czułem się zrelaksowany oglądając ten mecz.

100            -18
~~~Adrian
Jeszcze 5 meczy i puchar nasz
A tak poważnie słabi w obronie jesteśmy nie umiemy bronić.Kazda drużyna w nasze pole karne wchodzi jak w masło.Awana jest ale dużo pracy przed nami.Skvarka z meczu na mecz gra słabiej

82            -14
~~~Obserwato r
Powoli do przodu
Dobrze że tym razem udało się przejść 1/32 PP, niech to będzie dobry prognostyk na przyszłość dla drużyny i trenera, bo jak pamiętamy, porażka w 1 rundzie PP była początkiem końca trenera... Wynik niezły, choć po grze z rezerwami Stali można spodziewać się więcej. Na duży plus Szota - aktywny, kilka strzałów i bramka, fajnie że szuka okazji. Trzeba docenić defensywę Stali, mam nadzieję że będzie to dobry materiał szkoleniowy dla naszej ofensywy

56            -2
kibic z daleka
Dzięki Wisełko!
Stanęliście na wysokości zadania. Teraz jedziemy z Pogonią!

58            -7
Piotrek Dopingujący
Gratulacje za zwycięstwo
To trzeba było przejść i tyle, nie będę tu za bardzo się rozpisywał. Niestety bardzo zawiódł mnie Maciek Sadlok. Zupełnie nie wykorzystał szansy, popełnił wiele juniorskich błędów w ustawieniu i było kilka groźnych sytuacji dla Stali. Myślę że przy warto dać jeszcze szansę Adiemu.

78            -8
~~~Rjc
.
Skvarka weź się w garść bo chwilami coś się dzieje na to , kliment ma możliwości ale Forbes nr 1

49            -13
~~~Kathi Kibice z Bremen
Gratulacje
Kibice z Bremen gratuluja wygranego meczu.

39            -7
~~~Kibic 20
@
Ta wygrana mam nadzieję podbudowała bardzo nasz zespół. Gratulacje. Dla porównania Piast z nieznanym czwartoligowcem zdobył tylko 2 bramki, a Legia z 2-goligowcem,tez 3:1.Tak,ze nie jest źle. Oby w niedzielę dobrze mecz wypadł, w co bardzo wierzę.

25            -6
~~~WNH
awans
Skwarka co ten pan robi w Wisle to ja nie wiem to samo Holender toż to 5 kolumna naszej drużyny.Z Rezerwami Stali tak się męczyć to jest niepojęte,My gramy z meczu na mecz coraz gorzej,pomoc praktycznie nie istnieje no i trener co pierwszą zmianę robi w 72 minucie meczu z rezerwami Stali

20            -97
~~~śżśitk
Motor Lublin
Ja chcę Motor w następnej rundzie! Ale by było meczycho!

17            -13
sk04
Wynik cieszy,
ale gra pozostawia wiele, bardzo wiele do życzenia! Grając z przewagą i drugim składem Stali, Wisełka w dalszym ciągu jest słaba przy stałych fragmentach gry! Widać, że łomot w Poznaniu dał się piłkarzom we znaki, stąd na początku pierwszych 15 min. pełno błędów przy rozgrywaniu piłki i Wisełka już wówczas mogła przegrywać dwoma bramkami. Szkoda, że Hugi nie zagrał od początku spotkania. Zatem bez względu jak prezentuje się Skvarka, dla Trenera Słowak zawsze będzie pierwszym wyborem! Sądziłem, że mecz również rozpocznie Starzyński, aby Trener wprowadzał Go do zespołu, tymczasem wszedł dopiero w 82 min.! Podobnie jak ~~~Tsss niby Wisełka kontrolowała mecz, ale ...

19            -13
~~~darshin
Awans
Gula już zrobił więcej niż poprzednicy, trochę dziurawa ta nasza obrona i chyba tak ten sezon będzie wyglądał że coś strzelimy, coś stracimy. Pewnie ani puchary nam nie grożą, ani spadek także niech powalczą w tym pucharze Polski o fajną przygodę.

57            -3
GrzegorzS
Nie możemy tak marnować okazji, bo z bramkarza Stali
zrobiliśmy prawie bohatera. Najmniejszym wymiarem kary przy tylu sytuacjach powinno być 5/6 do zera. Jeśli chcemy realizować tak ofensywną taktykę to musimy być skuteczni i zamieniać więcej okazji na gole. W sumie dobrze graliśmy w polu i spokojnie wykorzystywaliśmy przewagę zawodnika. Wisła grała suwerennie, ale nie musiała włożyć w ten mecz maksimum wysiłku i grała spokojnie na sporych rezerwach. Ciekawe jak ułoży się losowanie w kolejnej rundzie może uda się wreszcie zagrać puchar przy R22.

26            -11
~~~Mr. Kibic
Po meczu
Dzisiaj mieliśmy Klimenta na swojej pozycji, w piątek w Poznaniu grał na wydumanej przez trenera, bo trener chciał żeby grał, żeby miał rytm meczowy i jak to się skończyło każdy wie, to jakby dwóch różnych zawodników. Trochę jakby więcej spodziewałem się po Szkwarce niektóre zagrania irytują. Wygraliśmy to ważne, ale w kilku sytuacjach pod bramką rywali już przy wyraźnym prowadzeniu jakby za dużo zabawy a mało zdecydowania, czasem jest szansa na szybki atak i zakończenie go strzałem a my przechodzimy do ataku pozycyjnego. Martwi mnie że trener nie daje szansy Adiemu w obronie... to kawał chłopa i w Poznaniu powinien razem z Frydrychem być ustawiony na atletycznego Isaka... w tych meczach co grał dla Wisły nie wyglądał źle, wręcz przeciwnie....a przed nami mecze z drużynami gdzie atletów w ofensywie nie brakuje, no ale może jest jakieś inne dno, inna wizja a nie uprzedzenia trenera, który mimo wszystko po tych kilku latach nijakości imponuje sposobem grania i przyjemnie patrzy się na grę Wisły.

45            -6
~~~Kibic
Puchar
Panowie i Panie czym się tu zachwycać, wygraną ze słabą Stala, i znów robienie bohaterów z tych marnych grajków zobaczymy co pokażą z Pogonią która skupia się na lidze

23            -32
~~~Anonek123
Totalna dominacja
Ja mega zadowolony z wczorajszego meczu jestem. Mimo, że Stal wyszła drugim składem tak naprawdę, to taką Wisłę chcę oglądać zawsze. Dawno nie zdominowaliśmy przeciwnika w taki sposób. Po wpadce z Lechem to było idealne przełamanie by odzyskać morale. Skończyło się 3:1 po przypadkowym samobóju, natomiast Wisła oddała 27 strzałów, z tego 13 celnych, a z tych niecelnych trzeba przypomnieć że trafiliśmy w poprzeczkę, a Skvarka uderzył tuż obok słupka sam na sam. Tak naprawdę bohaterem Stali był bramkarz, bo z tych 13 strzałów uderzenia El Mahdiouego, Szoty, Gruszkowskiego, Młyńskiego szły koło słupka, pod poprzeczkę albo w okno, a on to wszystko wybijał do boku. Gdyby nie on, Wisła moim zdaniem wygrała by ten mecz 5 lub 6 do zera. Urządziliśmy taką kanonadę jakiej dawno nie pamiętam w meczu Wisły, i to nie było naparzanie na hurra, a większość strzałów była mierzona i wysokiej jakości. Zwłaszcza szkoda strzału Aschrafa, bo chłopak poza jednym błędem grał super i strzał też wyszedł mu zacny, no ale bramkarz wybił piłkę idącą prawie w okienko. Obrona momentami jest chaotyczna, trochę nieprzewidywalna, dlatego należy liczyć na jakieś wzmocnienia w zimie, natomiast jak już zaczniemy grać z przodu, to naprawdę potencjał tam jest potężny. Aż miło popatrzeć. Fantastycznie zagrał Kliment, bo to jak on panuje nad piłką i jak podaje to naprawdę zasługuje na uznanie. Tak samo Hanousek, super dośrodkowania. Janek jedynie musi popracować nad wykończeniem, czasami brakuje mu zdecydowania by po prostu huknąć pod poprzeczkę, zamiast grzecznie mijać bramkarza lub starać się go lobować. Ogólnie sędzia też na plus. Jedynie przy akcji Klimenta moim zdaniem nie było spalonego, a później Primel faulował naszego napastnika, minięty zwodem. Nie mogę doczekać się meczu z Pogonią Szczecin. A w 1/16 mógłby być fajny mecz z Motorem.

15            -7
~~~Kosmaty
Kilka spostrzeżeń.
I. Na plus jak dla mnie Biegański. Nie miał dużo pracy, ale w kilku sytuacjach widać było jak duży postęp zrobił. Szczególnie zapamiętam 2 jego interwencje: 1. wyścig z zawodnikiem Stali o to, kto pierwszy dopadnie piłki, zakończony wybiciem piłki jeszcze przed polem karnym. Wystarczyłaby odrobina zawahania, albo zagapienia się i by nie zdążył, tymczasem poszedł pewnie, bez najmniejszych wątpliwości i uratował sytuację. 2. wyjście na przedpole do piąstkowania, w sam środek zbitki zawodników obu drużyn. Poszedł jak taran, znowu bez zawahania jak po swoje. Te dwie interwencje to wyznacznik jego postępu. Na początku sezonu potrafił się zawahać, zmienić decyzję i cofnąć, co potrafiło kosztować nas nawet bramkę. Do tego zaliczył też wyśmienitą interwencję na linii i choć do tego zdążył nas przyzwyczaić, to także należą mu się brawa i za to. II. Kilka osób pisze, że graliśmy z rezerwami Stali i próbują deprecjonować wczorajszy mecz i wynik. Zastanówcie się trochę nad tym co wypisujecie. Ok, Stal zrobiła 10 zmian względem ligi... tyle że Wisła zrobiła 4 (czyli prawie 40% składu), a na zmiany nie wchodzili ci, którzy zwykle grają w wyjściowym składzie, tylko kolejni rezerwowi. Wyjątkiem był Plewka, ale już np. Starzyński ostatnio jest nie 3, nawet nie 4, a dopiero 5 wyborem na skrzydło, gdzie Gula woli upchnąć Klimenta, do tego sądząc po wczorajszym składzie wyżej ceni Młyńskiego, a w lidze ostatnio woli wpuszczać Hugiego, z czego wynika, że Piotrek, przynajmniej ostatnio, jest najniżej na liście trenera. Tymczasem nawet po tych zmianach jakość gry Wisły wcale nie spadała. III. Wobec powyższego, czyli całkiem sporej ilości zmian także w Wiśle śmiesznie brzmią argumenty, że Stal grała rezerwami, a Wisła to "na galowo wystąpiła". Trzeba zauważyć, że Forbes (podstawowy napastnik, który z "9" wygryzł nawet Klimenta (którego trener znał jeszcze przed transferem), Frydrych (pod wodzą Guli zagrał 100% możliwego czasu) i Kieszek (podstawowy bramkarz), czyli oś drużyny i absolutnie kluczowe postacie drużyny wcale nie pojawili się na boisku. Jednocześnie w ogóle podniesienie argumentu, że Wisła grała w niemalże optymalnym ustawieniu (rzeczywiście w większym lub mniejszym wymiarze, ale wszyscy piłkarze Wisły w tym sezonie grają i każdy za swoje występy potrafił zebrać pozytywne recenzje) oznacza tylko, że Gula umiejętnie rotuje składem i potrafi utrzymać "pod parą" wszystkich piłkarzy, nie tylko tych, którzy akurat są w wyjściowej jedenastce. IV. Przypomnijcie sobie, że z tą samą Stalą nieco ponad miesiąc, na tym samym boisku temu Wisła przegrała. 6 zawodników Stali zagrało w obu tych spotkaniach (zagrali od początku lub weszli jako zmiennicy). Skala zmian w Stali jest więc nieco mniejsza niż się początkowo wydaje... V. Wczoraj graliśmy mecz PP, gdzie jeden mecz decyduje o awansie i odpadnięciu. To rozgrywki, których stawką oprócz trofeum i miejsca w pucharach jest zwyczajnie kasa. Jest więc o co grać, a że nawet nieoczywista drużyna może nawet wygrać pokazała kilkukrotnie Arka, która wygrała krajowy puchar w czasie gdy w lidze do samego końca broniła się przed spadkiem. Wiedząc to... nikt nie kazał trenerowi Stali aż tak rotować składem. VI. Początek meczu, który był słaby. Cóż, bezsprzeczna prawda, ale trwało to kilka minut, ale spójrzmy na sprawę całościowo. Trochę komicznie przy tym brzmią słowa trenera Stali: "Zaskoczyliśmy Wisłę i na początku powinniśmy prowadzić dwa, trzy do zera", kiedy tego zaskoczenia starczyło na 10 minut, a później całkowitą kontrolę nad meczem przejęła Wisła. Czerwona kartka pomogła, ale była ona tylko konsekwencją wydarzeń, w których Wisła już ogarnęła sytuację, rozgryzła grę Stali i sama strzeliła 2 gole. Dopiero wtedy piłkarz Stali załapał czerwień. Można więc zupełnie zignorować teksty, że "gdyby Stal nie grała w osłabieniu, to mogłoby być różnie", otóż nie, bo jak widać Stal jeszcze zanim straciła zawodnika już odpadła z meczu, a choć zdobyli bramkę kontaktową, to... jej nie strzelili, bo pechowo zrobił to nasz własny zawodnik. VII. Zwycięstwo zwycięstwem, ale wciąż jest kilka rzeczy do poprawy. Przede wszystkim w rozegraniu i koncentracja w defensywie. Jedyne zagrożenie jakie stwarzała Stal wynikało z błędów Wisły... czy to z idiotycznego podania, które musiało paść ofiarą przeciwnika i kontrą, czy to równie idiotycznego faulu skutkującego stałym fragmentem gry (No i z długich piłek za plecy naszych obrońców na samym początku spotkania, ale z tym Wisła bardzo szybko sobie poradziła... Wiślacy zobaczyli co chce grać Stal, chwilę pogłówkowali i już po około 10 minutach takie zagrania Stali przestały zagrażać Wiśle). Zobaczymy teraz jak ten mecz wpłynie na Wisłę. Czy z Pogonią znowu wyjdzie drużyna pewna siebie, skutecznie wprowadzająca w życie własny plan na grę i realizująca go przez całe spotkanie, czy też Pogoń zdoła nam przeszkodzić i powtórzy się mecz z Lechem. Oczywiście mam nadzieję, że będzie to ta pierwsza opcja.

25            -7
~~~Kibic 20
Inny temat
Co się stało z niejakim "Herti", tyle krytyki a już od 3 ostatnich meczy słuch o nim zaginął. Oby covid go nie dopadł, albo od 2 tygodni siedzi przy Łopacie, do której mnie emeryta wysyłał.

6            -4
~~~Jarek
Po meczu
Stal nie do końca grała w rezerwowym składzie. Kibice Stali po ogłoszeniu składu uważali , że kwartet Granlund i wracający po kontuzjach Kościelny , Chorbadżinski , Flis to optymalna defensywa . Uważają , że są lepsi od Matrasa , Żyry i De Amo , zresztą ta obrona ma spore szansę na grę z Radomiakiem , tylko Getinger może aspirować do gry . Po meczu z Rakowem Żyro , De Amo są na cenzurowanym a Matras to nie obrońca . Z kolei poprzedni trener Wystawiał Granlunda pojechał na EURO , Bułgar miał kontuzję , wrócił w poprzedni weekend i mecz z Wisłą był przetarciem przed Radomiakiem , podobnie jak w przypadku Kościelnego , miał ofertę pozostania w Rakowie ale wybrał regularną grę w Mielcu. Bramkarz Primel pokazał , że wypadku wytransferowania w zimie Strączka , ma spore szansę wygrać rywalizację z Gliwą . Z kolei Wrzesiński dobrze prezentował się w Kazachstanie i powinien być wzmocnieniem Stali podobnie jak Kort , który potrafi grać . Grał podstawowy Urbańczyk a po przerwie wszedł Tomasiewicz , dodatek dochodzą dwaj wymagani przepisami młodzieżowcy , przetestował Majewski, Szczutowskiego i Sadłochę . Sam stwierdził , że chce zobaczyć tych piłkarzy w grze z wymagającym rywalem . Brakowało tylko kontuzjowanego Domańskiego i Koleva a Mak z Piaseckim dostali wolne , także niech nikt się nie zdziwi jak 5 zawodników z meczu z Wisłą rozpocznie mecz Radomiakiem .

7            -1
~~~zagłoba sum
Nie pamiętam, kiedy Wisła oddała27 strałów w tym połowę celnych!
Chyba w czasach Maćka Żurawskiego i Tomka Frankowskiego.

14            -1