Środa, 22 września 2021 r.

Serafin Szota: - Nie ma limitów w naszej drużynie

- Stal mocno zaczęła to spotkanie, miała swoje sytuacje, ale tak w piłce bywa, bo przeczekaliśmy ten napór Stali, a sami byliśmy skuteczni i wykorzystaliśmy dwie sytuacje - powiedział strzelec swojej pierwszej bramki dla Wisły - Serafin Szota.

- Tak naprawdę to spotkanie fajnie ułożyło się pod nas, bo potem była jeszcze czerwona kartka i to dla nas dobre doświadczenie i fajne spotkanie - dodał wiślak.

- Przy golu udało mi się znaleźć w tej sytuacji, zakończyłem uderzeniem głową. Fajnie, że pokazaliśmy skuteczność, bo brakowało jej w ostatnich meczach. Dziś pokazaliśmy się z dobrej strony i oby tak dalej - cieszył się Szota.

- Porażka z Lechem mocno nas dotknęła i przyjechaliśmy tutaj głodni zwycięstwa, dlatego bardzo się cieszę, że udało się zwyciężyć, a mieliśmy dużo więcej tych sytuacji. Pewnie też przez to, że drużyna przeciwna miała czerwoną kartkę. Dla mnie też był to ciężki mecz, w związku z problemami osobistymi, ale bardzo się cieszę, że drużyna pokazała charakter i fajną piłkę - powiedział młody obrońca Wisły.

- Widać z dnia na dzień pracę trenera Guľi oraz jego sztabu. Jeśli ktoś jest z nami na treningach, to widzi potencjał, który mamy i jaką robotę już wykonaliśmy oraz ile możemy jeszcze pokazać. Nie ma limitów w naszej drużynie. A to jak daleko zajdziemy w tym sezonie zależy od naszego zaangażowania oraz pracy - przyznał na zakończenie Szota.


Źródło: Polsat Sport

 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

~~~Diogenes2 2
Szota mogl ubic hattricka wczoraj ;)
Amnezja w defensywie to nie napor Stali, ale nasza wysoka gra i brak czujnosci przy ich wrzutkach za nasze plecy. Generalnie Sadlok sie nie nadaje na ta pozycje, o ile sie nadaja na jakakolwiek, bo widac, ze po buncie u Hyballi foremka mu sie skonczyla.

33            -7
~~~TS
Szota
słaby obrońca...

5            -65