Piątek, 15 października 2021 r.

Adrián Guľa przed meczem z Górnikiem Zabrze: - To jest dla nas wyzwanie

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenera Adriána Guľi, przed czekającym nas w sobotnie popołudnie spotkaniem ligowym z Górnikiem Zabrze.

W nim po raz pierwszy w kadrze meczowej Wisły znajdzie się kontuzjowany od początku sezonu Alan Uryga, a ponadto gotowy do gry ma być też ostatnio nieobecny Nikola Kuveljić.

- Niko trenował już z drużyną, choć były to tylko trzy, cztery treningi. Jest to za mało, ale wiemy jaką mamy sytuację ze środkowymi pomocnikami i zdecydowaliśmy, że jest gotowy i będzie z drużyną. To samo jest u Alana, a naszym celem jest krok za krokiem wprowadzić go do drużyny. Jest coraz bliżej do tego, aby mógł grać ekstraklasowe mecze. Ma już za sobą sparing i z każdym dniem jest lepiej i lepiej. To dobra sprawa dla nas - przyznał Guľa.

Opiekun wiślaków został zapytany o obsadę naszej bramki na najbliższy mecz.

- Nasz plan i nasza praca musi tak wyglądać, że nasza drużyna będzie reagować inaczej na sytuacje, które mogą wydarzyć się w meczu. I to nie tylko tak, jak na Piaście, gdzie po stracie bramki nasza reakcja nie była dobra. Nie była taka jaka powinna być reakcja "drużyny". Gdy stracimy bramkę, to obojętne czy to błąd napastnika, czy to błąd bocznego - bo ważne jest, żebyśmy zareagowali i zrobili wynik jako "drużyna". Każdego dnia przygotowywaliśmy "Biegiego" oraz Pawła i będziemy decydować. Cieszę się, że obydwaj nasi bramkarze są gotowi, a także z tego, że "Biegi" idzie cały czas do góry, bo w meczach, w których miał okazję zagrać, spisywał się dobrze. Skład podamy w dniu meczu. Mamy dwie opcje i myślę, że podejmiemy taką, która będzie najlepsza dla naszej drużyny - powiedział trener, który dodał też, że nie będzie ułatwiać zadania rywalowi, podając zbyt wcześnie szczegóły składu.

Kolejne pytanie dotyczyło zestawienia na środku pola pod nieobecność Aschrafa El Mahdiouiego, który nie tylko musi pauzować za kartki, ale też jest kontuzjowany. Guľa został zapytany także o to, czy nie zamierza spróbować - podobnie jak w niedawnym sparingu - przesunąć do przodu Michala Frydrycha?

- Zgadza się, Michal już grał na tej pozycji i była możliwość, żeby tak zagrał w sparingu. Oczywiście nie była to Ekstraklasa, ale Michal grał już tak wcześniej. Pierwszą rzeczą było jednak to, jak przygotowany będzie "Żuki", bo był na kadrze i jego powrót to nie jest łatwa sytuacja, ale jest ok, jest zdrowy - co było ważne. Spróbowaliśmy tej sytuacji z Michalem, ale mamy do gry Plewkę i Żukowa - mówił szkoleniowiec.

Gdy już byliśmy przy "kadrowiczach", to nie mogło zabraknąć też pytania o Yawa Yeboaha, który po poprzednim powrocie ze zgrupowania spisywał się słabiej.

- Mamy już to doświadczenie i myślę, że z czasem będzie coraz lepiej. On też już je ma o tym jak musi funkcjonować po kadrze. A szczerze - ma za sobą jeden trening, więc jest tutaj ryzyko. Wrócił wczoraj już po treningu, więc miał tylko odnowę, więc był tylko na jednych zajęciach. Wierzę jednak że jego mentalność - a nie tylko fizyczność - będzie tak mocna, że pokaże progres i jak ma pracować po kadrze - powiedział Guľa.

Kolejne pytanie dotyczyło Krystiana Wachowiaka oraz tego, czy trener rozważa jego grę na pozycji nie lewego obrońcy, a skrzydłowego?

- Szczerze się cieszę, że "Wacho" tak reaguje, że choć nie był w kadrze na mecz ekstraklasowy, to teraz w sparingu pokazał dużo więcej, niż ostatnio z Garbarnią. To jest widoczny progres, ale w naszej typologii, w naszym planie na mecz nie widzę go na skrzydle, w tym jak chcemy grać na pozycji skrzydłowego. To mogłoby być dla niego bardzo trudne. Dla mnie jest to jednak bardzo dobra informacja, że jest przygotowany, że idzie w górę, że pokazuje progres. Będzie dalej rywalizować, a Matěj też musi czuć, że jest ktoś kto jest fajnym rywalem i wierzę, że obydwaj będą przez to szli do góry - mówił trener.

Następny poruszony temat dotyczył już naszego rywala, a więc Górnik Zabrze.

- Jest to fajna drużyna, która w poprzednich dwóch meczach u siebie wygrała. To jest dla nas wyzwanie, choć musimy oglądać się sami na siebie. Jak mamy walczyć, jak pracować i jak zrobić punkty oraz kontynuować progres naszej gry. Najważniejsze jest jednak to, jak my będziemy pracować, żeby to była praca jako jedna drużyna, bo jeśli będziemy to robić razem, kompaktowo, to jest szansa zrobić zwycięstwo. Ostatnio Górnik stracił dwie bramki, ale dobrze zareagował i osiągnął wygraną, ale i my chcemy zrobić w tym meczu maksimum - zapewnia Guľa.

Trener został także zapytany o ostatnie wyniki zespołu, które mogą mieć wpływ na niepewność w poczynaniach piłkarzy.

- Jest naturalne, że jeśli są wyniki, to zawodnicy łatwiej budują pewność siebie, ale przede wszystkim liczy się systematyczna praca oraz charakter, bo to jest najważniejsze. Ten pokazuje się w pracy, a nie wtedy, gdy wygrasz trzy-cztery, czy pięć meczów z rzędu. Charakter pokazuje się, gdy coś się nie uda. I to są wszystko informacje uzupełniające, a my musimy na to reagować. Wierzę, że pokażemy jak zareaguje drużyna, jak zareaguje sztab i że jesteśmy razem. I że pokażemy to już jutro - mówił dobitnie Słowak.

Na zakończenie szkoleniowiec został zapytany o właśnie trwającą jego złą passę, na którą składają się trzy porażki z rzędu.

- Jestem trener, który pracuje bez większej przerwy. Ta największa to był jeden miesiąc i w życiu trenera jest to normalne, że zdarzają się dobre dni, kiedy robi się maksimum, kiedy chciałoby się, aby takich dni było jak najwięcej. W moim życiu trenera już miałem taką trudną sytuację, że przegrałem trzy mecze. Mam to doświadczenie i liczę na to, że pomoże ono drużynie oraz sztabowi jak najszybciej zrobić znów dobry wynik. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy zwycięstwa. Jest to dla nas nowa sytuacja, zawsze to nie jest łatwe, ale chcę się skupić na faktach, a te statystyczne są takie, że ta drużyna jest na dobrej drodze. Wie jakim sposobem chce grać, jak się chce prezentować. W poprzednich dwóch meczach brakowało nam trochę szczęścia i to jest informacja dla nas jak z tych małych detali zrobić szybko wynik dla Wisły. Oczywiście czuję się lepiej, gdy jest dużo zwycięstw, ale w życiu trenera już miałem taką sytuację i wiem jak na to reagować i co zrobić oraz jak pomagać i sobie i zawodnikom - zakończył Guľa.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

GrzegorzS
No to renerze dobrego meczu
i zdobycia punktów

60            -4
~~~tabaluga
Heh
Wiadomo, że Czesi mają pierwszeństwo przed Polakami w obecnej sytuacji, ale nie dać szansy Wachowiakowi na skrzydle, bo? Jakoś FBF czy Kliment nie potrafili strzelić gola ani Glinikowi ani w ogóle tego nie potrafią. Za Stolara były mecze typu 5:2, teraz przy stracie gola my nie mamy szans zareagować. Nikt się nie włącza do ataku, nikt w pole karne nie wchodzi, FBF piłka odskakuje na metr, Kliment umie przyjąć, ale nie umie odegrać czy podać. Hugi grał ogony kilka razy i ma trzy asysty, umie dograć czego nie potrafią środkowi. W ogóle tego nie rozumiem. Jak się gra kupę to się robi zmiany, nie daje się Yawa na cały mecz jak ma kryzys tylko wchodzi na 35 końcowych i gryzie rywala. A u nas? Kto jest na ławce ten z ławki się nie podniesie.

29            -42
~~~Młody say10
No tak
Dla was obecnie każdy mecz to spore wyzwanie

28            -6
~~~Trzeźwy
Prawdziwy Test
Jeśli mimo braku Mahdiouiego w składzie przegrają to Gula może rezerwować bilety do Trenczyna.

16            -44
sk04
Bardzo ważny mecz!
To, jak Wisełka zacznie pierwszy mecz po przerwie na Reprę, będzie wyznacznikiem kolejnych spotkań. Tym razem zagramy z przeciwnikiem w zasięgu obecnych możliwości zespołu i w przypadku porażki, a ta wcale nie jest niemożliwa, odpadnie argument przegranej z czołową drużyną Ekstraklasy (briefing prasowy działaczy). Kolejna porażka nie tylko osłabi morale zespołu, ale wbrew zapewnieniem działaczy może zrobić się nerwówka w Klubie, która nie wiadomo, co przyniesie. Uważam, że mecz w Zabrzu może boleśnie uwidocznić słabość Wisełki pod batutą Guli. Górnik w ostatnim meczu z Płockiem pokazał, że zaczyna wychodzić z kryzysu. I nie chodzi o rozmiar zwycięstwa nad Płockiem, ale sposób, w jaki to zrobili. Poza tym w ostatnich trzech meczach u siebie, w tym pucharowy z Radomiakiem, odprawili gości z kwitkiem. Jedziemy do Zabrza z problemami kadrowymi oraz z trzema porażkami z tyłu głowy. Nie wierzę, że przy swojej publice Górnik nie będzie chciał zwyciężyć! Jeżeli z beznadziejnym Piastem nie wygraliśmy, to czy bez dwóch podstawowych i ważnych dla Guli piłkarzy wygramy z Górnikiem? Ech!

20            -3
~~~hysiek
Trener
Wyrasta nam następny złotousty trener na ławce. Na konferencjach wszystko pięknie cacy a później mecz i klapa. Ehhhh

5            -6
~~~Łukasz Szczepański
Pan Gula
nie nadaje się na naszego trenera. I tyle w temacie.

3            -6