Piątek, 21 stycznia 2022 r.

Adrián Guľa po meczu z Baníkiem

- Za nami sparing z wymagającym przeciwnikiem, do którego podeszliśmy w pełnej intensywności treningowej - przyznał, po przegranym 1-3 towarzyskim meczu z Baníkiem Ostrawa, trener piłkarzy Wisły Kraków - Adrián Guľa.

- Dzień przed meczem skorygowaliśmy nasze działania i nieco zmniejszyliśmy obciążenia, by przystąpić do tego pojedynku bardziej wypoczęci. Przebieg meczu zobrazował jednak, że brakowało nam tej świeżości, a intensywność gry nie była na takim poziomie, którego oczekujemy. Wiem, że z biegiem czasu te aspekty ulegną poprawie, co dostrzeżemy na ligowych boiskach. Traciliśmy zbyt łatwo bramki i z tego naprawdę jestem niezadowolony. Ten mecz kosztował nas dużo sił i staraliśmy się odpowiednio reagować na boiskowe wydarzenia. Dążyliśmy do odrabiania strat, a przy stanie 1-2 nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, a był to ważny moment. Baník to wykorzystał, strzelił trzeciego gola, czym tak naprawdę zamknął ten mecz - mówił słowacki opiekun wiślaków.

- Cieszy mnie postawa Patryka Plewki, który zdobył naprawdę efektowną bramkę, a ponadto dobrze się ustawiał i pomagał zarówno w kreowaniu ataków, jak i w grze defensywnej. Uważam, że poczynił naprawdę spory progres, co można było dostrzec w tych ostatnich grach kontrolnych, a teraz jest czas na to, by próbować i testować poszczególne warianty - powiedział o strzelcu gola dla Wisły w tym spotkaniu szkoleniowiec.

- Poza kadrą meczową znaleźli się Luis Fernández i Zdeněk Ondrášek, którzy są przeziębieni i zachowawczo zostali odizolowani od drużyny. Po urazach wracają Michal Škvarka i Michal Frydrych, którzy w sobotę będą trenować jeszcze indywidualnie, natomiast liczę, iż już w niedzielę odbędą zajęcia z zespołem i mam też nadzieję, że będą do dyspozycji na mecz z Qarabağiem. Indywidualnym tokiem idzie wciąż także Alan Uryga, który jest już w treningu biegowym - powiedział ponadto Guľa.

Trener zespołu "Białej Gwiazdy" wypowiedział się też o nowych "szwedzkich nabytkach" klubu, a więc o Josephie Colleyu i o Sebastianie Ringu.

- Uważam, że Joseph zaprezentował się z dobrej strony, bo umiejętnie współpracował z Maćkiem Sadlokiem i brał udział w budowaniu akcji od tyłu. Od pierwszych minut na swojej nominalnej pozycji zagrał też Sebastian Ring, który współtworzył linię defensywną. Myślę, że w pierwszej połowie funkcjonowało to poprawnie, gdyż zarówno Joseph, jak i Sebastian, pokazali detale, które mogą nam pomóc w dalszym etapie. Oczywiście mamy jeszcze dużo do poprawy, ale trzeba pamiętać, że ci zawodnicy niedawno dołączyli do zespołu i cały czas pracujemy nad tym, by ich wdrożyć i zapoznać z naszą filozofią gry - mówił trener.

W trakcie meczu z Baníkiem murawę przedwcześnie opuścić musiał Dor Hugi, którego zastąpił inny nowy nabytek - Momo Cissé.

- Podczas czwartkowego treningu Dor poczuł dyskomfort w okolicach kostki po jednym z pojedynków o piłkę. Nie było to nic poważnego, dlatego w starciu z Baníkiem wystąpił od pierwszej minuty. Jeszcze przed przerwą zasygnalizował jednak zmianę, dlatego na boisku pojawił się Momo. Nie ma jednak powodów do obaw, bo w sytuacjach stykowych takie mikrourazy po prostu się zdarzają - zakończył Adrián Guľa.


Źródło: Wisła Kraków SA

 Redakcja

Tagi:



Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


19    Komentarze:

~~~Bialonski
Duży progres
Z każdym meczem jest lepiej. Brawo trener, a krytykom z trybuny C mówimy stanowcze nie! Gramy o puchary!

50            -49
~~~fabio
Dlaczego
Starzyński oraz Młyński mają taki zjazd formy?!Trenerze?

94            -9
~~~Fan.
Zdenek udawał twardziela w krótkich spodenkach na mrozie, ...
... a teraz leży chory. I jeszcze zaraził Fernandeza. Lepiej niech tak nie szrżują, bo za 2 tygodnie trzeba już będzie zagrać na poważnie.

96            -11
~~~@fabio
Być może dlatego
Że młode organizmy szczególnie mocno odczuwają trudy przygotowań. Miejmy nadzieję, że po złapaniu świeżości wiosna pójdą w górę. Zmieniając temat, w końcu mogę się zgodzić że słowami Guli: Widać postęp w grze Plewki. Nie chodzi nawet o bramkę, ale znów dobrze asekuruje, łata dziury, sporo pomaga zespołowi. Z tym, że to nie jest ogólny progres, bo Patryk grał jeszcze lepiej za Hyballi, jak na razie to dochodzi do swojej zwyczajnej formy. Więc absolutnie nie ma za co chwalić przy tej okazji naszego trenera.

44            -6
~~~Realista8 0
sparing
wynik malo istotny,ale zawsze smiesza mnie tlumaczenia po przegranym sparingu,ze gralismy po ciezkich jednostkach treningowych podczas kiedy druga druzyna jest po takich samych treningach, przegralismy z lepsza druzyna i tyle Banik to czolowa ekipa ligi czeskiej tylko Slavia ma wiecej bramek strzelonych od nich.

33            -7
~~~Jarek
Po meczu
Zdenek Fernandez są zdrowi , po prostu zasłona dymna bo Papszun ich oglądał. Tak samo z Ringiem. Szwed jest nieodpowiedzialny a Matej pewniakiem. Środek pomocy tak samo. Savic tylko ma pewien plac bo Skvarka Go nie wygryzi po mimo , że jest synem Trenera!

10            -27
Piotrek Dopingujący
Obawiam się
Jednego się obawiam - spadku mojej Wisełki... Cenię trenera,ludzi którzy teraz tworzą Wisłę, natomiast gra woła o pomstę do nieba. Zero pomysłu, rozegrania, zaplanowanych zachowań. Zweryfikujemy to na wiosnę. Najbardziej boli nie to, że tyłu zaangażowanych sympatyków, od dzieci po weteranów ogląda taką pyte. Mecze o punkty będą decydujące, jeżeli nic się nie zmieni w porównaniu do rundy jesiennej to trener straci zaufanie nie tylko wśród kibiców ale przede wszystkim w szatni.

31            -23
~~~kuba
@jarek
Przecież Savić dzisiaj jeden z najgorszych na boisku, w 2 poprzednich sparingach zresztą też, jak ktoś się zna na piłce to to widział doskonale xD

11            -44
~~~Misioł
@kuba
W takim razie ja się nie znam na piłce, ale się nie zgadzam. Savic jest bardzo mobilny i ciągle jest pod gra, tylko on chce grać zawsze tempo szybciej i cała reszta naszych nie nadąża, w związku z czym Savic jest zmuszony holować. Identyczny problem był jesienią choćby z Yeboahem, który szedł w jeden drybling po drugim bo reszta klocków stała i się patrzyla jak szpak w piz... To jest nasz najwiekszy problem za Guli:mała mobilność, fatalna gra bez piłki, zero pokazywania się do gry. Celuje w tym zwłaszcza Kliment, który uprawia sobie jogging na boisku i zupełnie nie jest zainteresowany wyjsciem na pozycje, zupełnie nie pomaga w grze drużynie. Koszmar. Co do Savicia to doskonale było to widać, jak Ring wyszedł sam na sam po podaniu Austriaka, bo zachował się jak profesjonalny pilkarz i był łaskaw wbiec w odpowiednie tempo w pole karne. Tego nie potrafi 90% naszego składu, nie wiem czy to piłkarski analfabetyzm piłkarzy czy Guli, w każdym razie gra bez piłki leży.

46            -6
~~~Jarek
Stefan
Nie odpowiadam na prowokacje , Stefan Savic TOP, z Banikiem wypracował trzy setki a sam zmarnował jedną w 18 minucie . Jak w piłce ręcznej sam na sam z bramkarzem , po co podnosił , zamiast po ziemi!! Pewny gol.

18            -3
~~~kuba
@Misioł
Saviciowi wyszło 1 podanie do Ringa, i się ludzie podniecacie, że on dobrze gra, co z tego, że na to 1 dobre podanie przypadło 10 fatalnych i największa ilość strat w drużynie, Savić to parodysta jeden z największych w naszej drużynie razem z Kuveljiciem i Forbesem

9            -31
~~~Janko Buszewski
Ciekawy wywiad na portalu GK
z Bałazinskim.Mozna przeczytac o przeszłosci,terazniejszosci i o tym,co jest zapowiadane.Martwi mnie jednak ten nazbyt pozytywny stosunek do Fela.Takie zagłaskaskiwanie kotka na śmierć.Jaki to on niby dobry,a jak rozchwytywany przez innych,ile to zapytan o niego etc.Niby to taka mowa-trawa i PR pod publiczkę,ale nalezy trzezwo oceniac sytuacje a z kibica nie robić wała.Kazdy widzi jak jest.Jesli strzelasz dwie bramki w rundzie a jestes wysuniętym napastnikiem,to jestes cienki i zadne publicystyczne pochwały,nic tu nie pomogą.Papszun wiedział juz dwa lata temu,na jakim materiale chce zbudowac swój zespól i dlatego,pożegnał Fela bez zmrużenia oka.Powtarzam,w mojej ocenie, jesli nie postawimy na atak Fernandez-Cobra a oni nie zaskoczą,bedziemy nadal zespołem z jedną z najgorszych skutecznosci strzeleckich w lidze. Kliment gra jak latawiec a Forbes jak sumita.Jeden nie potrafi zawalczyc o pilkę i pozycję a drugi, nic poza tym nie potrafi.Juz nie mamy Yeboaha i nie bedzie wyręczał kolegow.Frydrych,ma za zadanie bronic swojej bramki a nie atakowac bramkę przeciwnika.Nowy Macedonczyk to defensywny pomocnik-przeciąc,dograc,zatrzymac... Kazdy,bez wyjątku kazdy zespół w lidze (moze poza BBT) m jakiegos snajpera.Nawet Łeczna ma Śpiączkę,Mielec Maka,Lubin Starzynskiego ,my nie mamy zadnego !!!Skuteczność mamy tragiczną a bez zdobywania goli,meczów sie nie wygrywa.Remisy i porazki utrzymania nam nie dadzą.

26            -4
~~~Jarek
Trener
Gula widzi Fela jako tarana wraz z Zdenkiem by poprzestawiali Petraska czy Zorana a Fernandez ma bajeczne uderzenie zza szesnastki , lewa , prawa noga. Co do wywiadu. Odnoszę wrażenie , że z tego zarządu to Balazinski zna się na piłce bo reszta gdy udziela wywiadu to udaje że się zna udzielając nie precyzyjnych szczegółów odnośnie stanu posiadania kadry. Szykują się dwa transfery, czyżby jest chętny na Żukowa lub Forbesa . Trener co raz bardziej ufa Nikoli.

9            -3
~~~ws51
Nie jest źle.
Zakontraktowanie Asharafa pokazuje profesjonalizm. Całkiem dobry piłkarz przyszedł do klubu doprowadzonego przez kiboli do bankructwa. Obecne transfery obiecujące ale Plewka, Gruszkowski, Starzyński, Młyński, Szot a nawet Szota też nie powinni być skreślani.

22            -1
~~~tom88
Słyby
k... jai ten trener jest słaby. Nic, żadnego pomysłu, żadnych wniosków... nic. Dalej to samo. Po kazdym przegranym meczu będziemy słuchać o "pokazywniu jakości", albo żer"zabrakło jakości" (bardzo odkrywcze). Huballa był świrem, ale przynajmniej o coś mu chodziło, na czymś mu zależało (choć Maka mu nie daruję) natomiast Gula to taki Skowronek z filozofią, że- "może następny mecz jakoś uda się wygrać jadąc na tym samym..."

8            -14
~~~Janko Buszewski
ws51 myślę,ze nikt
ich nie skresla i tez oni sami,skresleni się nie czują.A już napewno,nie robi tego sztab,bowuem konsekwentnie stawia na nich,mimo słabych wyników.Gralismy jesienia w lidze dużą rzeszą młodziaków.Czują ze nikt ich nie odsyła.To nie te czasy,gdy Bogus sciagał top ligi a wychowankowie szli na wypozyczenia lub wylatywali z klubu.Mąka,Brozkowie,Nawotczynski etc musieli w innych klubach szukac szczęścia.Nie zmienia to jednak faktu,nasi obecni młodzi nie robią wielkich postępów mimo danego im kredytu zaufania.Piotrek wciąż jest słaby fizycznie,Młynek jedno zagranie ma dobre a kolejne juz katastrofalne,Szocik potrafi byc niezły ale i bezbarwny,Szota wciąż słaby i nijaki a Gruszka jak już przejdzie na skrzydle rywala,to dosrodkowuje niczym rugbista.Duzo pracy przed nimi i jesli szybko nie zrobią postepu,moze to byc dla nich trudny moment w zyciu piłkarskim.To juz nie są juniorzy a dzisiejszy futbol wymaga od ciebie szybkich efektów.Status młody-zdolny w wieku 21 czy 22 lat powoli zaczyna odchodzic do lamusa a wiek takich zdolniaków zaczął od lat mocno pikowac w dół.Na całym zresztą swiecie !!

20            -1
~~~zuzek
@tom88
To co, może znowu zatrudnimy Hyballę? Akurat jest znowu wolny. Dziwne jednak, że w innych klubach też nikt nie potrafi się poznać na jego talencie i nie wie o co mu chodzi więc gościa żegnają po 2 miesiącach pracy - tyle "popracował" w 2 lidze duńskiej i w 3 lidze niemieckiej... W pracy trenera Guli nie wszystko mi się podoba, nie wszystko rozumiem ale też żadnym ekspertem nie jestem. Dlatego cierpliwie czekam na efekty jego pracy.

11            -2
~~~Misioł
@~~~zuzek
ja bym tak całkiem tego Hyballi nie wyśmiewał. Może i był wariatem ale przynajmniej pokazał nam na początku gdzie jest sufit naszych piłkarzy. W cztery tygodnie zrobił z Carlosa maszynę do orania lewej strony. Gość w meczu z Piastem zrobił dziecko Konczkowskiemu. Pogoń zajrzała w statystyki, zobaczyła ponad 120 sprintów w meczu i nieprzypadkowo go zakontraktowała. To samo z Forbesem, za Hyballi gość był tytanem pracy. Walczył, szarpał, rozgrywał piłkę, rozpoczynał kontry. Za Guli wygląda jak tarpan z plandeką. Plewka za Hyballi był jednym z najlepszych szóstek w lidze. Starzyński nie odstawał od reszty ligowców, itd. My ciągle narzekamy, że mamy słabych piłkarzy. Tymczasem Radomiak czy inna Stalówka radzą sobie dużo lepiej mając gorsze kadry.

1            -1
~~~zuzek
@Misioł
A gdzie widzisz żebym wyśmiewał Hyballę? Jedynie napisałem, że po Wiśle na jego talencie nie poznali się w dwóch kolejnych klubach. Czy według Ciebie to jest normalna praktyka żeby trenera zwalniać po zaledwie 2 miesiącach pracy? Owszem, Hyballa miał dobry początek i wydawało się, że jest chemia między nim a piłkarzami, ale to było tylko na chwilę... Jak się tak przyjrzeć jego karierze, to właściwie znajdziemy tylko 1,5 udanego sezonu w Dunajskiej Stredzie i pół sezonu (7 meczy) w NAC Breda. Potem było już tylko gorzej... Czy to oznacza, że w trzech kolejnych klubach (Wisła, Esbjerg fB, Türkgücü München) świetny trener trafił na leniwych piłkarzy? Porównaj te dane z liczbami trenera Guli - zdecydowanie więcej meczy rozegranych w niezłych zespołach, a do tego 2 x wicemistrz kraju i 1 x mistrz kraju. Dlatego jestem przekonany, że to jest dobry trener i mam nadzieję, że uda mu się poukładać te klocki...

2            -1