Środa, 2 lutego 2022 r.

Krystian Wachowiak strzela dla GKS-u Tychy

Wypożyczony na rundę wiosenną z Wisły do GKS-u Tychy obrońca - Krystian Wachowiak - strzelił bramkę w towarzyskim spotkaniu swojego nowego zespołu z GKS-em Jastrzębie. Wachowiak wpisał się na listę strzelców już w 2. minucie, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 1-0. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2-2.

GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2-2 (1-1)

0-1 Krystian Wachowiak (2.)
1-1 Daniel Stanclik (25. k.)
1-2 Marcin Kozina (51.)
2-2 Marek Fábry (65.)

Wachowiak zagrał w tym spotkaniu całą I połowę oraz od 70. minuty.


Źródło: 90minut.pl

 Redakcja

Tagi:



Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


10    Komentarze:

~~~tabaluga
Spostrzeżenie
Według mnie chlopak marnuje się jako boczny obrońca. To powinien być skrzydłowy. Przecież on co sparing strzela bramke jak gra a raz nawet trzy. Ma więcej goli nie mając rytmu meczowego niż nasi wielcy "napastnicy". Jest szybki, przebojowy, nie wiem czemu mamy go marnować jak ma taki ciąg na bramkę.

92            -9
wujek29
napastnicy....
...... kto wie czy nie oddaliśmy na wypożyczenie faceta który mógłby rozwiązać problem zdobywania bramek (już kilka ich strzelił w sparingach), jeśli był taki słaby w obronie dlaczego zabrakło odwagi żeby go wstawić na skrzydle albo nawet w ataku, nie raz miały miejsce sytuacje kiedy w seniorskiej piłce zmieniano pozycje zawodnikom i to zdawało egzamin.... Piszczek, Niciński, Cantoro.....

64            -12
~~~Kibic20
@Tabaluga i Wujek29
W zupełności się z wami zgadzam. Nie rozumiem, dlaczego nie dostawał u nas szansy, jak w sparingach był super. Tak jak piszecie, warto byłoby go wyprobowac na innej pozycji.

56            -10
~~~Wqrwiony
~~~wujek29
Wachowiak nie mogl byc wstawiony do przodu....bo nie daj Bog,okazalby sie lepszy od drewnianego Klimenta i gula bylby zalamany,ze Jego"asior",ktorego osobiscie polecal jako "drugiego Lewandowskiego-dlatego dostal kontrakt i wysoki i az do 30.06.2024 r" musialby wyladowac czy to na lawie czy nawet na trybunach. Kolego Wislaku,boje sie,ze to samo moze czekac i Fernandeza,jesli w pierwszym meczu nie strzeli odrazu z 5 bramek w meczu z Rakowem.Ponownie w przodzie "zagosci drewniany Kliment" i moze Ondraszek.A Fernandez?Gula zacznie bredzic,ze Luiz potrzebuje czasu(moze i z rok,ha ha ha )by sie zaaklimatyzowac w Polsce. Gula jest takim super "bajkopisarzem",ze potrafi wszystko naiwnym wmowic.Jak wynika z ostatniego wywiadu J.Blaszczykowskiego dla Interii,to Kuba juz pomalu otwiera oczy i zaczyuna miec swoje zdanie na temat poziomu gry naszej Wiselki.

26            -25
Tss
do tabaluga
JA mam podobne spostrzeżenie co do innego naszego zawodnika grającego regularnie w naszym zespole. Do Gruszkowskiego. Uważam, że byłby znacznie lepszym skrzydłowym niż jest obrońcą

14            -26
~~~stint
coś
w tym jest że wielu odchodzi z klubu i nagle gdzieś indziej rozkwita albo przynajmniej się odbudowuje a w Wiśle marazm.....

27            -8
~~~GURULI76
Dlaczego Wachowiak nie gral przez UKLADY
Gula sciagnal Klimenta ktory na dzien dzisiejszy to drewno ktore nawet nie trafia do pustej bramki musi grac a ze napastnik z niego marny to treneiro przesunal go na skrzydlo zamiast niego powinien grac np Hugi lub sprawdzic Wachowiaka ale po co ....? Układ i tyle

22            -26
~~~zuzek
@Tss
A nie sądzisz, że skrzydłowy powinien umieć celnie dośrodkować? Akurat w tym elemencie gry Gruszkowski ma jeszcze dużo do poprawienia...

21            -3
~~~Fan
Przecież każdy wie, że najlepszymi snajperami w Wiśle, są obrońcy.
A napastników zazdrości nam pół ligi. Bo nikt nie wie, jak potrafią zmusić obrońców do wykonywania roboty za nich :)

10            -4
~~~Janko Buszewski
Tss zeby pobiegac po skrzydle
i porobic trochę wiatru,to nie potrzeba mega-grajka.Wystarczy zwykły przecinak.Ale zeby byc dobrym skrzydłowym,to PRZEDE WSZYSTKIM trzeba umiec,dobrze i celnie wrzucic piłkę.Chcesz zrobic Gruszkowskiemu krzywdę!? Jak widze jego dosrodkowania,to mam wrazenie,ze facet nie widzi gdzie jest piłka,ani tym bardziej, gdzie sa jego koledzy na szpicy. Pamietasz jak to robił Kosa!?Biegł z piłką i patrzył pod nogi a potem....podnosił głowe i wrzucał jak trzeba.Pierwsza fazę pieprzył wzorcowo( bo zawsze trzeba miec głowę wysoko) ale nadrabiał to w kolejnym cyklu,czyli we wrzutce,bo z takich dosrodkowan zdobylismy w lidze i nie tylko troche goli.Gruszkowski jeszcze ma lata nauki przed sobą,zeby sie tego nauczyc i coś mi mówi....ze sie nogdy nie nauczy !!

17            -5