Piątek, 17 czerwca 2022 r.

Jerzy Brzęczek: - Premie tylko za awans

Po niespełna tygodniu od startu treningów przed nowym sezonem z krakowskimi dziennikarzami spotkał się trener Jerzy Brzęczek i podzielił się dla kibiców kilkoma bez wątpienia cennymi informacjami.

Pierwszą była ta dotycząca sztabu szkoleniowego, który uległ modyfikacjom.

- Dwie osoby odeszły z naszego sztabu szkoleniowego, czyli Dominik Dyduła, który zgłaszał już praktycznie w połowie marca, że kończy mu się kontrakt i chce odejść, aby szukać nowych wyzwań. Chciałem, żeby został, ale to była decyzja Dominika. Tak samo jak i trenera bramkarzy - Macieja Kowala. Również kończył mu się kontrakt, chcieliśmy żeby został, ale miał lepszą propozycję pozostania w Ekstraklasie, bo z Rakowa Częstochowa. To były ich indywidualne decyzje o odejściu. Chciałem żeby zostali, ale w przypadku Dominika było o tym wiadomo zdecydowanie wcześniej, a w przypadku Maćka otrzymał ofertę z Rakowa. Nowego trenera bramkarzy już mamy i jest nim Artur Łaciak, a nowym analitykiem będzie osoba z naszych grup młodzieżowych, gdzie dojdzie do przesunięcia i dołączy do nas Krzysztof Siłka, który teraz jest jeszcze przy zespole CLJ U-17 - przyznał na wstępie Brzęczek.

Opiekun wiślaków został następnie poproszony o scharakteryzowanie pięciu nowych zawodników Wisły, którzy zostali już tego lata zakontraktowani.

- Niewiadomskiego pamiętam z czasów, gdy byłem selekcjonerem i jeździłem na "Talent Pro". Wtedy go zapamiętałem, bo mi zaimponował. Oczywiście nie ma jeszcze dużego doświadczenia, ale grał już w Jastrzębiu, a dla nas nie są to duże koszty. Jest to zawodnik do pracy i mam nadzieję, że postaramy się go przygotować do tego, żeby w takim klubie jak Wisła i mając świadomość gry młodzieżowca, bo ten rocznik młodzieżowca jest niestety w I lidze inny, niż w Ekstraklasie - więc otrzyma on szansę. Choć musi o swoje powalczyć, bo być może na jego pozycji można się jeszcze spodziewać zmian.
Basha, gdy odchodził, miał pewne problemy zdrowotne. Teraz jest po badaniach medycznych, ale i po testach sprawnościowych i fizycznych, które przeprowadzał trener Dyja, a który go zna z wcześniejszego okresu. I jest on przekonany, że na dziś Vullnet wygląda zdecydowanie lepiej, niż kiedyś. Jest to doświadczony zawodnik, a on też po tych perypetiach zdrowotnych przewartościował pewne rzeczy, w tym pracę nad stroną fizyczną. Nie ma go jeszcze z nami, bo zacznie pracować od 1 lipca. Jeśli chodzi o niego, to jest to zawodnik, który już tutaj grał, zna ten klimat, a ma duże doświadczenie. Zdajemy sobie sprawę, że jest to pewne ryzyko - patrząc na to, że nie miał w tym ostatnim okresie dużej ilości spotkań rozegranych, jeśli chodzi o 90 minut, ale jest dodatkowy aspekt, patrząc na kwestie ekonomiczne. Patrzymy bowiem też na to, jakie zaakceptował warunki, bo zdawał sobie sprawę, że to ryzyko jest po obydwu stronach. Wiele aspektów doprowadziło do tego, że zdecydowaliśmy się ściągnąć Bashę z powrotem do Krakowa. A że wcześniej był często kontuzjowany? Oczywiście na to nie mamy wpływu, wystarczy popatrzeć na przykład Alana Urygi, który nie miał żadnej kontuzji, a przyszedł do nas i to jego nieszczęście zaczęło się przed sezonem, ale mam nadzieję, że tę kontuzję którą odniósł już po przejściu rehabilitacji, gdy wracał na boisko, to że te wszystkie perypetie związane z jego zdrowiem będą zakończone.
Jeśli zaś chodzi o Jarocha, to zna realia. Patrzyliśmy na jego charakterystykę, jego doświadczenie, jak również grę ofensywną. Jego ciąg do przodu, dobre dośrodkowanie plus to, że potrafi strzelać bramki. To jest to zawodnik, który w moim odczuciu i patrząc przez pryzmat pierwszej ligi, jego w niej doświadczenie - bo awansował z Podbeskidziem do Ekstraklasy, więc zna takie momenty, przeżył je, a też wie jak to działa, jak trudna jest to liga. Z punktu jego pierwszoligowego doświadczenia podjęliśmy więc decyzję o jego ściągnięciu. Jest to "wolny transfer", więc ze względów ekonomicznych również jest to dla nas myślę dobry ruch. Przyglądając się mu, analizowaliśmy także jego zachowania. W tym patrząc na jego dobre dośrodkowania, dobre uderzenia, stałe fragmenty gry. Plus dobre warunki fizyczne. Mamy bowiem świadomość, że w pierwszej lidze jest dużo takich sytuacji, kiedy stałe fragmenty gry w ofensywie i defensywie mają duży wpływ na wyniki spotkań - mówił trener, któremu przy okazji omawiania kolejnych dwóch nowych nabytków, czyli Michała Żyro i Igora Łasickiego, wskazano że są to piłkarze "po przejściach".

- Liczę na jakość oraz na ich doświadczenie. Obydwie strony, bo zarówno ci piłkarze, ale i my jako klub, gdy spadliśmy, to oni też chcą zaprezentować swoje umiejętności. Igora znam osobiście z Wisły Płock, dlatego wiem jaki on ma charakter i liczę na jego pozytywną energię oraz zaangażowanie w trening, ale i na jego podpowiedź, bo myślę, że patrząc na nasze spotkania w Ekstraklasie, na ilość straconych bramek oraz ich okoliczności, to myślę, że brakowało nam takiej bezpośredniej agresywności. I też dużo zmian patrząc na pierwszy etap przygotowań oraz pierwszy etap transferowy, to na tę chwilę najwięcej rotacji dokonaliśmy w linii defensywnej. Nie jest teraz łatwo przekonać niektórych piłkarzy, którzy są w Ekstraklasie do tego, żeby zeszli do I ligi. Igor miał propozycje z Ekstraklasy, ale w jakiś sposób parę razy porozmawialiśmy i również mając świadomość, że jego najlepszy okres był wtedy, gdy współpracowaliśmy w Wiśle Płock, dlatego liczymy na to, że teraz ta współpraca też będzie się tak dobrze układać. Pierwsza kwestia to oczywiście okres przygotowawczy, który będzie dla nas bardzo ważny. Tych zmian w zespole - patrząc personalnie - będzie bardzo dużo. Jeśli popatrzymy na odejścia, ale i na przyjścia zawodników. Zdajemy sobie sprawę, że musimy ten czas wykorzystać maksymalnie, żeby ta drużyna w miarę szybko wiedziała jak ma funkcjonować na boisku.
Przy Michale Żyro patrzyliśmy na jego okres w Stali Mielec, na ilość zdobytych bramek oraz na jego wkład w to, że Stal awansowała. Zna też smak I ligi, wie jaka tam jest gra, jaki tam jest klimat. Myślę, że to jego doświadczenie również będzie dla nas bardzo ważne, bo na dziś zawodników z pierwszoligowym doświadczeniem nie mamy zbyt dużo. Pierwsza dla niego pozycja, to jednak bardziej skrzydło, ale druga to "dziewiątka" - zdradził Brzęczek.

Kolejna kwestia to pewna charakterystyka pozyskiwanych piłkarzy, bo w głównej mierze są to zawodnicy z wewnętrznego rynku. Trener został więc zapytany, czy jest to taka właśnie lekcja z przeszłości?

- Z transferami nigdy nie ma do końca pewności, bo nie ma klubu, który będzie w 100% trafiał z transferami. Spadliśmy z Ekstraklasy, ale jednego nie zarzucę tym piłkarzom, że nie było zaangażowania na treningu, że nie było pracy oraz tego, że ta drużyna nie chciała. Mówiliśmy o tym wielokrotnie i w moim odczuciu były dwa aspekty - pierwszy patrząc na wydarzenia z dwóch meczów, tj. z Lechem i z Wisłą Płock, a następny to brak skuteczności w tych decydujących momentach i w spotkaniach, w których stwarzaliśmy sytuacje. Gdy patrzyliśmy na statystyki, czyli ilość stworzonych sytuacji do procentowego ich wykorzystania. To powodowało, że w tych decydujących momentach nie potrafiliśmy tego przełożyć na bramki i punkty. Tego nam zabrakło. Również kwestia szatni, obcokrajowców - ich udział procentowy do Polaków w moim odczuciu powinien być mniej więcej "50 na 50", choć uważam, że w naszej sytuacji również będziemy zmuszeni do tego, żeby Polaków było w naszej szatni więcej. Mamy teraz kilku zawodników, którzy byli wypożyczeni, którzy zaczynają z nami trenować, plus trójka zawodników z naszej Akademii, więc po tym okresie obserwacji, analizy oraz tego jak oni się będą prezentować - podejmiemy decyzje który z nich z nami zostanie. Na pewno będzie to dla nich przeskok, ale z drugiej strony będziemy chcieli przygotować ich w jakiś sposób, aby mogli oni występować w Wiśle Kraków. Mając też tę świadomość, jakie są wymagania nie tylko sportowe, ale również odporności psychicznej oraz charakterów. A także ważnej kwestii gry pod presją, bo to też jest bardzo ważny aspekt. Trening jest jedną kwestią - bardzo ważną, istotną, ale później to obciążenie meczowe jest jakby inne. Inna jest presja kibiców i wygląda to inaczej - mówił Brzęczek.

Następny temat rozmowy dotyczył realiów pierwszoligowych oraz tego, że każdy z rywali będzie w meczach z Wisłą dodatkowo zmotywowany.

- Zawodnicy będą mieli tę świadomość, ale później decydujące są czyny i boisko. Każdy jest świadomy i zdaje sobie sprawę z tego, że każde spotkanie - czy to na wyjeździe, czy u siebie - to będą dla naszych rywali najważniejsze mecze. I to na pewno nie będzie łatwy sezon. To będzie bardzo ciężki sezon, który nas czeka, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że robimy wszystko, aby najpierw przygotować kadrę pod względem personalnym do tego, żeby być w tej lidze konkurencyjnym, bo na pewno wymagania będą bardzo wysokie - mówił trener.

Brzęczka zapytano również o naszą wracającą z wypożyczeń młodzież.

- Jeśli chodzi o Dudę i Szywacza, to mieli jak cała drużyna Garbarni bardzo pozytywny sezon. Grali ciekawą, ofensywną piłkę. Obydwaj mają predyspozycje do takiej gry. Najważniejszą jednak kwestią jest to, że muszą zrobić przeskok. I dotyczy to wszystkich młodych zawodników. Chodzi o intensywność i szybkość gry, bo to jest podstawowa różnica. I to było widać już na pierwszym treningu. Ich przyzwyczajenia i ta świadomość, że ten pierwszy kontakt, który polega na tym, że teraz trzeba grać szybciej. I to było widoczne. Przed pierwszym treningiem rozmawialiśmy jaka to jest dla nich sytuacja, że jest to dla nich szansa. W naszym bowiem przypadku spadliśmy z ligi i jest to szansa dla młodych zawodników. Teraz wszystko jest w ich głowach, w ich zaangażowaniu i w charakterze. Również w tym, czy temu podołają? Ale często w takich sytuacjach i w innym układzie, gdy drużyna jest na najwyższym poziomie - nie zawsze otrzymaliby szansę, a teraz ją mają. Będą więc po części odpowiedzialni za siebie samych i za swój rozwój indywidualny i to, czy zaistnieją na najwyższym poziomie. Na pewno jeśli chodzi na dziś, to patrząc na Kacpra Dudę, to jest to zawodnik, który ma wysokie umiejętności, ale najważniejsza kwestia i pytanie, to jego przeskok od strony fizycznej oraz intensywności i szybkości gry. Liczę na niego, bo jest to zawodnik z tej młodej grupy, który ma na tę chwilę największe predyspozycje i umiejętności czysto piłkarskie. Pamiętam go też z "Talent Pro", gdy tam jako selekcjoner na jeden dzień treningowy jeździłem i też wtedy wpadł mi od razu w oko, gdy patrzyłem na jego zachowania oraz jego talent. To jest jedna kwestia, ale drugą jest fizyczność oraz przełamanie ewentualnych barier, aby wyjść na wyższy poziom - mówił Brzęczek.

Kolejny zawodnik, o którego trener został zapytany to Adi Mehremić.

- Chcę żeby Adi u nas został, choć mamy z nim inny problem, a więc związany z kontraktami zawodników, patrząc przez pryzmat przepisów mówiących o tym, że w I lidze może grać tylko dwóch zawodników spoza Unii. Na dziś mamy takich zawodników bodajże czterech i na pewno nie wszyscy zostaną, bo nie wszyscy chcę, żeby pozostali. Są prowadzone rozmowy i zobaczymy jak to się zakończy. Jeśli jednak chodzi o Mehremicia, to chcę żeby z nami został - zadeklarował.

Gdy już byliśmy przy defensywie, to Brzęczek w kontekście Mehremicia został zapytany o Josepha Colleya.

- Chciałbym żeby zostali obydwaj. Jasną sprawą jest z mojego punktu widzenia i z punktu widzenia klubu, że Joseph ma ważny kontrakt i na pewno w jakiś sposób chcę go za wszelką cenę pozostawić. OK - on może ma swoje przemyślenia, że chciałby odejść, bo nie do końca może będzie dla niego wyzwaniem gra w I lidze. Inna kwestia jest taka, że na razie jest jeszcze w terapii, jest w leczeniu, ale mam nadzieję, że ono szybko się zakończy i w przyszłym tygodniu będzie już mógł uczestniczyć w treningu. Na dziś jest to dla mnie bardzo ważna postać, która ma zostać w klubie - powiedział dobitnie Brzęczek.

Trener został także zapytany o zawodników, którzy już z Wisły odeszli.

- W większości to były moje decyzje. Przede wszystkim patrząc na kwestie naszej obrony, naszych zachowań i ilości bramek, jakie traciliśmy. W jakiś sposób decyzje personalne, które podejmowaliśmy, wszystkie były za moją akceptacją. Jeśli chodzi np. o Janka Klimenta, to już wcześniej było jasne, że będziemy chcieli rozwiązać kontrakt, a części zawodnikom kontrakty się kończyły. Z tej strony też oni nie byli zainteresowani, jak np. Hanousek. Jeśli chodzi o niego, to rozmawialiśmy wcześniej, gdy jeszcze mieliśmy szansę, aby pozostać w Ekstraklasie, to już wtedy się określił, że raczej u nas nie zostanie. Jeśli chodzi o Sebastiana Ringa, to on miał klauzulę, że ten kontrakt kończy się 30 czerwca. Jeśli chodzi o Michala Škvarkę, to też prawdopodobnie odejdzie z klubu, ale ma ważny kontrakt, więc są to kwestie, które są w toku rozmów. Chcieliśmy po części, żeby został z nami Michal Frydrych, ale tutaj była sprawa warunków finansowych odnośnie jego oczekiwań. Co do Serafina Szoty, to są zawsze decyzje personalne i nigdy do końca nie będziemy wiedzieć, ale w jego przypadku - taka była decyzja - przyznał trener, zdradzając też później, że chciałby, aby w Wiśle pozostał Stefan Savić, któremu kontrakt z kolei właśnie wygasa. Decyzja o tym jaki będzie jego dalszy los w Wiśle powinna zapaść w najbliższych dniach.

Oczywiście nie mogło zabraknąć także pytania o to kto dołączy jeszcze do naszej drużyny.

- Naszym priorytetem jest ściągnięcie napastnika. Nie ukrywam, że prowadzimy rozmowy z takimi zawodnikami, których bardzo chcielibyśmy do nas sprowadzić. Oczywiście ten spadek pewne rzeczy nam utrudnia, bo z niektórymi mieliśmy już kontakt, gdy wierzyliśmy, że zostaniemy w Ekstraklasie, więc sytuacja jest inna. Na pewno chcemy jeszcze dokonać wzmocnień, bardziej kierując się teraz liniami ofensywnymi, czyli linią pomocy oraz priorytet to jest napastnik, a niewykluczone, że dwóch. Co do Szymona Sobczaka, to parę rozmów w jego sprawie przeprowadziłem, ale na dziś ze względu na kwotę odstępnego jest to mało prawdopodobne, choć byłem nim zainteresowany. Parę razy rozmawialiśmy, ale na dziś odpowiedź na propozycje, którą złożyliśmy i patrząc na sumę odstępnego, jaką zażyczyło sobie Zagłębie Sosnowiec, to jest to nierealne - powiedział.

Trenera zapytaliśmy też o Luisa Fernándeza.

- On zostaje! - stwierdził dobitnie i śmiejąc się Brzęczek. - To jest piłkarz o bardzo dużych umiejętnościach. W tym jednym momencie, po meczu z Wisłą Płock, nie zachował się jak należy, nie zachował odporności psychicznej i zareagował dla nas fatalnie. Te cztery mecze zawieszenia w decydującym dla nas okresie były dużą stratą. Patrząc na jego umiejętności, także zdobywania bramek. To jest dla mnie kwestia priorytetowa. Ma ważny kontrakt i na pewno ja osobiście oraz klub nie zamierzamy go odpuszczać - mówił trener, którego zapytaliśmy jednak o to, czy nie obawia się, że choćby Colley i Fernández, choć będą związani z Wisłą umowami, nie do końca będą przekonani do tego, aby z pełnym zaangażowaniem grać w pierwszej lidze. - To są profesjonaliści i jest tutaj też druga strona medalu. Są zawodnicy z ważnymi kontraktami i chcemy żeby oni odeszli, a jesteśmy też z nimi związani. Nie może być na takiej zasadzie, że my jako klub respektujemy te kontrakty zawodników, które są ważne, a którym daliśmy do zrozumienia, że chcemy żeby odeszli, ale musimy to respektować. To obowiązuje też w drugą stronę. Colley i Luis to są natomiast profesjonaliści i zdają sobie z tego sprawę - tak jak i my - że każdy chciałby grać na najwyższym poziomie, ale jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy - a to są zawodnicy, którzy są dla nas bardzo ważni - zadeklarował trener.

Kolejny temat to obsada naszej bramki.

- Nie ukrywam, że mamy tutaj młodzieżowca, który ma doświadczenie na boiskach Ekstraklasy, ale też tutaj cały czas się zastanawiamy i analizujemy, czy nie zdecydujemy się jeszcze na jednego bramkarza, który będzie bardziej doświadczony. Oczywiście wrócił do nas z wypożyczenia Kamil Broda, który miał bardzo dobry sezon w Chojniczance, z którą awansował, więc wie jak to wygląda. Wie jaka jest presja, choć nie można jej do końca porównać, bo związana jest z klubem, ale jest to zawodnik stąd. Z charakterem, z zacięciem, ale też na razie nie bierze udziału w treningach, bo ma uraz stawu skokowego. W przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że dołączy do treningów - powiedział.

Brzęczek został także zapytany o rezygnację z Macieja Sadloka.

- To była trudna decyzja, ale taką podjąłem - mówiącą o tym że nie przedłużymy z Maćkiem kontraktu. Krótko z nim rozmawiałem, żeby nie było, że to nie była moja decyzja. To była moja decyzja, ale to było też spowodowane tym co się działo, moimi obserwacjami - patrząc na te kilkanaście spotkań, które zagraliśmy na wiosnę, gdy byłem już trenerem Wisły - przyznał Brzęczek.

Szkoleniowca Wisły zapytaliśmy jeszcze o Enisa Fazlagicia.

- To jest jeden z czterech zawodników, który jest spoza Unii. Na pewno maksymalnie chcemy mieć trzech takich zawodników, bo nie możemy sobie pozwolić na większą ilość takich, których będziemy utrzymywać, a może tylko grać dwóch. I w takim wypadku się blokujemy. Enisa uważam za zawodnika, który ma talent, który ma potencjał. Przyszedł do nas z pewnymi oczekiwaniami, ale też jest on niesamowicie zaangażowany. W przerwie reprezentacyjnej, gdy my byliśmy na zgrupowaniu, a Enis zagrał w dwóch spotkaniach, to po powrocie z nich, nie mając przerwy i nie mając z nami tego okresu treningowego, który przeszliśmy na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej - było widać, że to był właśnie ten zawodnik, który padł nam fizycznie, który nie wytrzymał. Stało się tak nie dlatego, że nie chciał, że nie miał podejścia, bo jest to niesamowicie pozytywny chłopak, który chciałby trenować "24 na 24". Nie ma jeszcze dużego doświadczenia, jest młody i uważam - co jeszcze raz podkreślę - że jest to zawodnik, który ma duży potencjał. Jeśli przejdzie okres przygotowawczy i go przygotujemy, po wcześniejszym odpoczynku, to może być to zawodnik, który będzie się rozwijał i będzie dla nas bardzo ważny. Ale też oczywiście mając na uwadze uwarunkowania związane z jego paszportem nie wykluczamy takiej opcji, że na jeden rok zostanie wypożyczony. Na dziś - tak jak Gruszkowski - dostał dłuższy o tydzień urlop, bo obydwaj byli na zgrupowaniach reprezentacji, więc oni dotrą i zaczną trenować z nami od poniedziałku - powiedział.

Następny temat dotyczył młodych zawodników Wisły, a dokładniej Patryka Plewki, czy Konrada Gruszkowskiego oraz m.in. tego co w wywiadach mówił choćby agent wspomnianego Plewki, który sugerował, że jego podopieczny nie powinien grać na poziomie I ligi.

- Nie wyobrażam sobie żebyśmy zdecydowali się na odejście Patryka. To co wypowiadają menadżerowie, to każdy może powiedzieć swoje zdanie, ale nie ma to żadnego znaczenia, jeśli chodzi o nasze ewentualne decyzje. Patryk na pewno z nami zostanie. Jest to zawodnik, który jak na swój wiek ma duże doświadczenie. Miał pecha z kontuzją, później po niej wszedł do drużyny i po przerwie nie zaprezentował 100% swoich umiejętności, ale była to kwestia kontuzji oraz ciągłości gry. Myślę, że po okresie przygotowawczym Patryk będzie prezentował się zdecydowanie lepiej, tak jak to miało miejsce w wielu spotkaniach przed kontuzją. To zawodnik, który w środkowej strefie jest bardzo agresywny, który potrafi rozegrać piłkę, który dobrze reaguje i dobrze się zachowuje przy dojściu do pressingu, co jest dla nas ważne. Słowa menadżera to jego zdanie, ale Patryk u nas zostanie. A jeśli chodzi o Gruszkowskiego, to jest to reprezentant, to młody zawodnik i zobaczymy co będzie, gdy wróci. Będziemy się przygotowywać, a na tej pozycji jesteśmy zabezpieczeni Jarochem, na wypadek, gdyby tak się okazało, że doszłoby do jakiegoś ciekawego transferu. Nie mamy dla niego oferty, ale są takie możliwości, więc wtedy bylibyśmy zabezpieczeni. Gruszkowski to młody chłopak, przed którym jest dużo pracy, jeśli chodzi o zachowania w defensywie, ale też jest maksymalnie zaangażowany - powiedział o swoim podopiecznym Brzęczek.

Oczywiście nie mogło też zabraknąć pytania o cel zespołu na nowy sezon - zdaniem szkoleniowca.

- Zdajemy sobie sprawę, że po spadku dla takiego klubu jak Wisła Kraków jest to bardzo trudny moment, ale też chcemy jak najszybciej awansować. Tyle tylko, że musimy najpierw stworzyć drużynę, przygotować się do tego, jaki to będzie sezon, jak będzie on trudny. Do tego ile będzie cierpień i zrobić wszystko, by zdobywać punkty. Chcemy dobrze wystartować i przygotowywać się do stworzenia drużyny, która podoła temu wyzwaniu. To będzie na pewno bardzo duże wyzwanie, bo jest to inna charakterystyka, jeśli chodzi o grę w I lidze. I oczywiście celem jest walka o awans, choć mamy też świadomość, że tych drużyn, które będą o niego walczyły, będzie nie 2-3, a na pewno kilka - uważa Brzęczek.

Kolejny aspekt dotyczył pierwszoligowego terminarza, w którym już na starcie czeka wiślaków kilka trudnych spotkań, z zespołami z czołówki poprzednich rozgrywek na tym poziomie rywalizacji.

- Styl przygotowań, który stosujemy, mamy już sprawdzony. Z trenerem Dyją już wielokrotnie to przechodziliśmy i na pewno pod względem fizycznym drużyny się dobrze prezentowały. Niewiadomą jest w jakim okresie ci zawodnicy, którzy do nas przyjdą, będą mieć czas na to, by wejść w trening. OK, nasz trzon zaczyna się krystalizować i jest już w przygotowaniach. To jest dla nas teraz bardzo ważny okres, mając na uwadze specyfikę I ligi, bo element fizyczności w spotkaniach pierwszoligowych odgrywa bardzo ważną rolę - powiedział.

Nie mogło także zabraknąć pytania o zawodników kontuzjowanych, a więc o Alana Urygę, Jakuba Błaszczykowskiego oraz Zdenka Ondráška.

- Jeśli chodzi o Zdenka, to na niego przyjdzie nam czekać najdłużej. Na dziś ryzykując stwierdzenie o kolejności, to powinno być tak, że od końca wrócą Zdeněk, Alan, a najwcześniej Kuba. Niewykluczone, że Kubę zobaczymy jesienią, ale jak to będzie wyglądać, to pokażą następne tygodnie i miesiące rehabilitacji. Na dziś od operacji minęły trzy miesiące i z Kubą wygląda to dość optymistycznie. Zdajemy sobie sprawę, w jakim jest on wieku, wiemy co już przeszedł, jeśli chodzi o to kolano, ale widząc jego motywację i zaangażowanie, to mam nadzieję, że jeszcze jesienią będziemy mogli zobaczyć Kubę na boisku. Przy takiej kontuzji trudno jest określić dokładny czas powrotu, bo jest wiele uwarunkowań. To kolano było operowane po raz drugi, choć ta druga operacja i stan zdrowia, jego samopoczucie oraz stan fizyczny Kuby jest dużo lepszy, niż po pierwszej operacji, parę ładnych lat temu - powiedział trener.

Za szkoleniowcem naszego zespołu zdecydowanie intensywny okres, ale i stresujący, stąd też zapytaliśmy trenera Brzęczka, czy znalazł czas choć na chwilę odpoczynku pomiędzy zakończonym sezonem, a startem przygotowań do nowego.

- Udało mi się na 6 dni wylecieć do Turcji, ale to też był taki wypoczynek przy telefonie i przy laptopie, ale ok - taki okres. W tej rundzie liga skończy się bardzo szybko, więc zimowa przerwa będzie dłuższa. Postaramy się nadrobić. Teraz są ważniejsze rzeczy, nad którymi musimy się skoncentrować, żeby w miarę mieć ten zespół skompletowany, bo również patrząc jak to się dzieje chcemy sobie zostawić pewną "poduszkę" zakontraktowania jednego-dwóch zawodników przed końcem okresu transferowego. Wtedy można pozyskać dobrego zawodnika, bo jest wiele uwarunkowań, które mają na to wpływ. Niektórzy nie zakwalifikują się do faz grupowych, różne są historie, więc staramy się tak postępować, aby mieć później jeszcze pewne możliwości. Będziemy też już wtedy po kilku spotkaniach i będziemy też wiedzieć jak nasze wyobrażenia mają się do realiów i do tego co będziemy prezentować na boisku. To są sytuacje, które są dla nas zaprojektowane i zaprogramowane, abyśmy mieli możliwość zadziałania, aby kogoś ściągnąć w ostatnim okresie - powiedział.

Trener już niemal na zakończenie rozmowy sam wyszedł z kolejnym tematem, a mianowicie jego aktualnych kompetencji w klubie.

- Chcę z mojej strony jeszcze podjąć jedną kwestię po konferencji klubu odnośnie tego, że ja decyduję w pełni o transferach. Oczywiście nie jest możliwe, żebym to ja to wszystko robił. Bo jest również dział skautingu, który przygotowuje pewne rzeczy. Byłoby to fizycznie niemożliwe. Oczywiście jeśli chodzi o rozmowy, to staram się angażować, bo to niekiedy jest ważne, by móc przekonać takiego zawodnika do naszego projektu, bo w naszej sytuacji jest to ważne. Zawsze gdy trener rozmawia z zawodnikiem i go przekonuje, to jest inne podejście takiego piłkarza i większa ochota na przyjście. Nie ukrywam, że rozmawialiśmy z innymi ciekawymi zawodnikami z Ekstraklasy, ale wybrali kluby z Ekstraklasy, tak więc nie jest to proste zadanie. Ten pierwszy okres jesienią będzie ważny, żebyśmy byli w czołówce, żebyśmy mieli perspektywy walki o awans, bo z wiadomych względów zimą może być łatwiej kogoś przekonać, patrząc już z perspektywy kolejnego sezonu. Ma to ważne znaczenie w naszym postępowaniu - powiedział Brzęczek, po czym opowiedział jeszcze o premiowaniu piłkarzy. - Na dziś naszą strategią jest to, że zawodnicy którzy przychodzą mają zapisane premie tylko za awans. Tak to ustalamy, że jesteśmy w pierwszej lidze i chcemy w jakiś sposób dodatkowo mobilizować, ale też patrzeć na to ze względów ekonomicznych, że gdy będzie awans, to będą inne perspektywy. I ci zawodnicy, którzy teraz przychodzą tak mają skonstruowane kontrakty, czyli premia jest tylko w wypadku awansu. W ostatecznym rozrachunku liczy się wynik końcowy, który jest dla nas bardzo ważny. Zdajemy sobie jednak sprawę, jak ciężka jest to liga i co się będzie działo. Każdy nasz mecz, każda wizyta, to będzie dodatkowa mobilizacja. I trzeba będzie być na to gotowym - zakończył trener Brzęczek.


 Redakcja

Tagi:




Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


44    Komentarze:

~~~Pabloo
Kontrast
Może te pajace w poniedziałek i Kasia to byli aktorzy, któzy mieli zrobić korzystne tło dla Wuja?

55            -72
~~~Kibic
Kadra
W sparingu z Garbarnią nasz trenera powinien przyjrzeć się starszemu Dudzie dobra z niego szóstka dobrze gra głową jest szybki i nie odpuszcza na pierwszą ligę idealny

84            -24
~~~Onomatope jus
Realna perspektywa i realne podstawy
Bardzo budujący wywiad. Ale wszystko zweryfikuje boisko. Fragment o Gruszkowskim to miód na moje skołatane nerwy...Wreszcie jest otwarcie postawiona diagnoza! Oby tak dalej:)

128            -22
~~~inek
szok
Jestem w szoku, ktoś w Wiśle potrafi przekazac konkretne informacje. Bardzo mi się podoba - strategia - duże pieniądze ale tylko za awans.

196            -22
olszaI
I własnie o to chodziło .....
wreszcie jakieś konkrety :) A nie jak śmieszna konferencja. A co do transferów dobrze znany w PL waleczny zawodnik, potrafiący strzelać oraz asystować i nie wiecznie kontuzjowany i kto wie czy nie wróciłby do PL ma kontrakt do 12.2022 a mam na myśli Petteri Forsell i myślę że na szczeblu 1 ligi byłby poważnym wzmocnieniem . Wiem ma 31 lat ale to nie przeszkoda .

66            -58
~~~Alfer_77
Wywiad
Merytoryczne odpowiedzi na każde pytanie - to przecież nie możliwe u nas. Pewnie jutro będzie marsjańskie dementi w te sprawie. Mam tak po uszy tego dyletanctwa w naszym klubie, że jak czytam normalny wywiad z trenerem to aż czuje się nie normalnie... Ci wszyscy ludzie z Brzeczkiem włącznie mają już tylko jedną szansę, którą sami sobie dali bo gdyby to zależało od kibiców żadnego z nich by tu już nie było. Wierzę bo nie mam innego wyjścia ...

56            -36
~~~Nick
Hmm
Czy nie można było zastąpić 4 właścicieli oraz Karolinę Biedrzycką na konferencji jednym Jerzym Brzęczkiem? Dowiedziałem się od chłopa znacznie więcej od wspomnianej 4 i rzeczniczki klubu.

154            -28
~~~Misioł
O, widzę że chociaż jeden z ekipy nie wylecial na marsa
I jakoś tak człowiekowi od razu lżej na sercu

136            -21
~~~Ino Wisla
nie mozna
Mu odmowic odwagi i odpwiedzialnosci. Zwywiadu wnioskuje ze mu zalezy

140            -22
~~~tabaluga
Heh
Brzęczek ma ambicje, popsuł, chce naprawić. A nasi właściciele? Buńczuczny Błaszczykowski, orator, krasomówca, dla którego wszyscy są źli. Jazdrzynskiemu było w głowie to który klub jest starszy i przepychanka medialna. A Królewski to taki analityk, że przeciętny Kowalski excelem wyliczylby spadek Wisły w tym sezonie. Skauting nie istnieje, więc tylko w Brzeczku nadzieja.

87            -26
~~~Maru
Dobra wiadomość
Dobra wiadomość jest taka że jeden z rodziny potrafi mówić z sensem, brać go do działu marketingu :)

97            -25
~~~Kibic znad Morza
Wisła
Pomijając już kwestie słusznośc pozostawienia Brzęczka na stanowisku trenera , nareszcie ktoś wylał kawę na ławę i przedstawił konkretnie sytuację . Wstyd po raz kolejny dla naszego "złotego trio" , że na ten temat wypowiada się nasz trenejro a nie żaden z nich. Wychodzi na to, że mają kibiców głęboko w poważaniu i robią co im się podoba na zasadzie "g..wno was obchodzi co będzie się działo bo to nasz klub a nie wasz a wy macie się dostosować co by się nie działo" , jedynie Brzęczkowi zależy chyba naprawdę aby to wszystko po spadku zescalić tzn. naprawić przede wszystkim relacje z kibicami, które są katastrofalne po spadku. Bynajmniej ja to tak odbieram.

47            -35
~~~WNH
SZkoda
Że pan Jerzy nie ma możliwości dyscyplonować takich jednych komediantów z ostatniej konferencji,może jak mu nie będą przeszkadzać ,to da radę i awansuje.

55            -28
~~~Kiku 78
Wierzę w Pana trenerze.
Wierzę w Wisłę.

91            -26
~~~Tom123123
Powodzenia Trenerze!
Teraz słowa zamienić w czyny i będzie dobrze!

78            -21
~~~anacharsi s scythae
Czuc niepewnosc u Brzeczka kiedy pojawia sie...
...temat awansu. Jerzy sie wlasciwie pyta czy bedziemy w czolowce ligi. To pokazuje jak jestesmy rozmontowani. Kluczowy bedzie Savic i napastnicy nr 1 i 2. Cieszy, ze zostaja walczaki , Plewka, Gruszka czy rownie mlody Bieganski

57            -22
~~~szczebele k
Przynajmniej nie gada o marsjanach...
Z tego co powiedział to kadra obecnie : bramkarze: Biegański, Broda prawa obrona: Jardoch, Gruszkowski, Szot Lewa obrona : Niewiadomski, Wachowiak środek obrony : Mehremić, Colley, Łasicki, Uryga (kontuzja), Hoyo środek pola: Kuveljić (Serbia ma status kandydata do UE), Fazlagić (Macedonia Płn), Basha(Ma paszport Szwajcarii) Plewka, Savić, Duda, Szywacz skrzydłowi: Starzyński, Cisse, Żyro, Młyński, Kuba (kontuzja) napastnicy : Ondreasek(kontuzja), Fernandez Zawodnicy z krajów nie należących do UE to Kuveljić, Fazlagić, Cisse i Mehremić. Logika podpowiada przede wszystkim by się pozbyć Kuveljicia chyba, że znajdą jakiegoś kozaka lub ktoś się nie zgodzi. Kieszek, Sadlok, Ring, Elvis i Kliment na pewno by nas nie zbawili, jak można przeczytać Frydrych, Szota i Hannousek określili swoje zamiary natomiast Skvarka, Hugi też dostali jasny przekaz by nie siedzieli w Krakowie. Rzeczywiście brakuje 3-4 piłkarzy w pomocy i ataku jeśli odrzucimy kogoś z dwójki Kuve, Laga. Jeśli chcemy by Savić z Fernandezem nie narzekali o brak kolegów do grania i wykańczania akcji.

18            -27
Mario
Dobrze mówi
Myślę , że będzie dobrze . Czy awans nie wiem , ale Brzęczek poukłada to sobie po swojemu

62            -22
~~~Cinek77
Nareszcie jakieś konkrety
Nie można było tak w poniedziałek?? Brawo Panie Jerzy. Zapaliło się światełko w tunelu, że w Wiśle jest ktoś z pomysłem a nie tylko pitu, pitu, chlastu, chlastu. Teraz słowa zamienić w czyny.

65            -21
~~~Kathi Kibice z Bremen
Kadra
Moze nie bedzie tak zle.Werder Bremen tez w tamtym roku spadla a w tym roku juz sa spowrotem w Bundesliga. Trzeba dac pilkarzom te szanse zeby sie wykazali

52            -22
wujek29
gdzieś mi opadła szczęka i nie mogę znaleźć....
...jeśli porównać ten tekst z konferencją właścicieli i ich marionetek to Brzęczek imponuje konkretami i jakoś nie musi się zasłaniać klauzulami poufności... ciekawe... ten gość ma jaja i moim zdaniem właśnie nadaje się na managera/dyrektora sportowego mającego pod sobą sztab trenerski, to on powinien wyznaczać strategię sportową i opiniować wszelkie transfery do i z klubu, Panowie Właściciele + Prezesi niech się zajmą edukacją odpowiednio biznesową, polszczyzną, i PR.. jak dla mnie Jerzy to ostatnia nadzieja dla Wisły. PS dawno nie czytałem z takim zainteresowanie wypowiedzi kogokolwiek z klubu.

79            -25
~~~TS_Maciek
Mam takie wrażenie...
że skład w nowym sezonie nie będzie zdziesiątkowany dlatego, że tzw. działacze chcieli źle. Będziemy mieli skład, który Puszcza Niepołomice miałaby za podobną kasę. Dlaczego? Bo ryzyko pracy z gośćmi od sztucznej inteligencji i mądrości Rzeczpospolitej oraz ,,przeczucia" piłkarskiego są dużo większe niż praca z profesjonalistami. Wuja polej !

26            -35
~~~Loża Szyderców alias Ciemny Średniowiecz
A teraz słowa w czyny!
Brawo, Jerzy! O to chodziło.

60            -16
kuszczak
@ ~~~szczebele k
Czwartym zawodnikiem spoza Unii jest zdaje się w tym momencie Hugi, bo Cisse ma francuski paszport.

35            -15
~~~GURULI76
Brawo Wujo!
Tak jak wszyscy pisza w koncu konkret. Mam do wszystkich kibicow prosbe przestanmy w koncu srac do swojego gniazda po tym jak czytam wypowiedzi kibicow po spadku oczywiscie ''mleko sie rozlalo'' macie racje Zarzad dal dupy ale teraz jest nowe rozdanie zacznijmy od wsparcia trenera ktory zaczal ten burdel ukladac trener ktory w Hiszani byl kapitanem i w finale z gospodarzami Hiszpanami zdobyl ostatni medal olimpijski pamietam bo ogladalem kazdy mecz.Wierze ze z Wujo bedzie dobrze i wrocimy do ekstraklapy wspierajmy trenera i pilkarzy a bedzie dobrze

47            -16
ed_rush
w teorii, to...
...się wszystko trzyma kupy. Zobaczymy jak wyjdzie z realizacją tych założeń. W końcu konkretny i spójny przekaz, bez puszczania słodkich bąków. Cel powinien być jeden, powrót do ekstraklasy. Nie rozumiałem tych asekuracyjnych wypowiedzi z poprzedniej konferencji. Szanując innych rywali, my jesteśmy Wisłą Kraków i cel na ten sezon powinien być jeden. AWANS!! Uważam, że my kibice nie powinniśmy zostawiać właścicielom, zarządowi, trenerom i piłkarzom nawet grama wątpliwości o co walczą i jakie są nasze oczekiwania. Nie pozwólmy na rozmydlanie celu. Pierwsza liga jest trudna? Ok. ale my mamy sobie z tym poradzić i awansować.

38            -15
~~~szczebele k
@kuszczak
W przypadku Wisły w ostatnich latach było tylu piłkarzy, że pamiętanie nazwisk to już wyzwanie. Z Cisse w głowie mi się utwierdził fakt o jego afrykańskim pochodzeniu natomiast Hugiego nie wziąłem pod uwagę.

8            -16
~~~kibic62
i o to chodzi!
Trener się wk....ł !! wreszcie coś konkretnego! brawo ! nie to co te p...y z zarządu! brawo!

31            -20
kazo73
Basha
Który to raz Basha nie przepracuje pełnego okresu przygotowawczego do sezonu ? Bo ja nie pamiętam by kiedykolwiek przepracował cały.!! Albo złapał kontuzje tuż po wznowieniu lub dołączył pod koniec przygotowań,po kontuzji ....

33            -11
~~~Winek
@ kazo73
Basha ma kontrakt od 1 lipca!!

17            -24
~~~gapa
Brzęczek
powiedział jasno,premie dla zawodników za awans do Exstraklasy,teraz ruch zarządu premia dla trenera za awans,my mówimy zarządowi brak premii ale odpuszczenie winy za awans.

6            -21
~~~riczi
do winek
no i co w związku z tym? Żyro, Niewiadomski i Jaroch też mają kontrakty od 1 lipca i normalnie trenują i grają już w sparingach!

35            -5
~~~Kilku 78
Kibic62
P...y to mądrale, którym się wydaje że trener podejmuje decyzje bez zgody zarządu.

6            -17
~~~Angol
To był powiew normalności
Zwykły przekaz informacji zwykle daje lepszy efekt niż owijanie w bawełnę. Za to szacun dla trenera. Ale to tyle z pobłażliwości, gdyż od właścicieli, przez skauting i trenera, po piłkarzy, wszyscy zje.ali poprzedni sezon (cytując Kubę). Trzeba dać kredyt zaufania, lecz oczekiwanie jest tylko jedno, czyli awans.

16            -12
~~~SMOK
Czytam wasze opinie i za głowę się łapię.
Zastanawiam się, ilu z was tak naprawdę tak samo pisało o Brzęczku i podobnie gdy był selekcjonerem i przed przyjściem do nas?

15            -10
~~~A78
Transfery
Fazlagic i Kuvelic nie nadaj się na grę w Wiśle ich trzeba w pierwszej kolejności się pozbyć.

23            -13
~~~kibic62
kilku 78
p...y to "mądrale" którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem! Brzęczek w wywiadzie podkreśla kilkukrotnie że "to jego decyzja". Po za tym nie dziwię się ,że "zarządzający" pozostawili mu zdecydowanie więcej decyzyjności co sami podkreślają /konferencja i wcześniejsze artykuły o tym traktujące/ a w moim odczuciu to dla nich ostatnia deska ratunku, bo jak dotąd się nie popisali, popełniając masę błędów, które kosztowały Wisłe spadek z ekstraklasy.

17            -5
~~~Darioo
konkrety vs fakty
Piszecie, że konkrety na konferencji, ale nikt nie pisze co za tymi konkretami idzie, jakie są fakty. Brzęczek chce Mehremica, gościa chyba z najwyższym kontraktem, a jak był w Krakowie, to całą rundę przesiedział na ławce - co teraz nagle taki dobry? Zdziwieni decyzją Serafina, że odszedł a jak był to nie miał szans na gre. Nikt nie zapytał, dlaczego Poletanovice za "darmo" prawie oddali? Jakby go sprzedali za godziwe pieniądze to by było może na napastnika z Sosnowca, ale zjebali tak samo jak z Brownem Wiedzieli, że Hanousek odejdzie, a cały czas grał, mimo, że teraz Brzeczek mówi, że obrona była słaba - Hanusek często zawalał, a ciągle grał. Nie mowcie więc o konkretach, tylko co z nich wynika, a wynika, że nadal jest burdel.

22            -17
~~~Kilku 78
Kibic62
Nazwać zarząd Wisły p...y a potem ,d....ć coś o zrozumieniu.Przestań.

7            -12
~~~kris
Awans
Awans to jest wymóg- MY JESTEŚMY WISŁA KRAKÓW ! Wiadomo że każdy przeciwnik będzie się spinał na mecze z Wisłą, ale trzeba stawiać sobie ambitne cele ! Z takiej ligi nie awansować to będzie dramat - naprawdę nie ma z kim przegrać. Nie wiem jakim cudem Wisła spadała, Śląsk, Zagłębie, Stal, Jaga były dramatyczne...widocznie my byliśmy jeszcze słabsi ! Trzeba mówić konkrety tak jak Brzęczek, a nie mydlić ludziom oczów. Rafał Wisłocki i Bogusław Leśniodorski zaprowadzili by przez te trzy lata od czasu zamieszania z chińczykami porządek. Niestety to przyznaje z bólem serca, ale widać, że Ci goście mieli pojęcie o prowadzeniu klubu. Niestety obecny zarząd to kółko wzajemnej adoracji, ale sami sobie winni. Oni podejmują decyzje i muszą się liczyć z tym! Myślą że mają kasę to mogą więcej, wiadomo uratowali Wisłe przed długami, ale kibice też dołozyli do tego bardzo dużą ciegiełkę! Skład: Biegański-Gruszkowski,Colley,Adi, Niewiadomski/Jaroch-Plewka, Basha-Savic,Fernandez+ ogarniety szybki szkrzydłowy -skuteczny napastnik ! Pozycje do wzocnienie napewno jeszcze jeden dobry napastnik, skrzydłowy, środkowy pomocnik oraz ofensywny ! Reszta może być i awans !

18            -5
~~~Misioł
@A78
Nie zgadzam się. Z doświadczenia wiem, że Plewka z Basha wysypią się po kilku kolejkach. Będzie potrzebny do gry koń, który fizycznie udźwignie grę w pierwszej lidze. Nie musi to być wybitny zawodnik, byle wytrzymał siłową łupankę. Oprócz zawodnikow nadajacych ton potrzebujemy w kadrze też wyrobników, ktoś na ten awans musi zapracowac. A Kuveljic wydaje się być szyty na 1. Ligę.

6            -12
~~~fabio
Jakieś transfery jeszcze
Są szykowane?Czy gramy tym co posiadamy?

4            0
~~~Mark
Nie opieraj my gry
Na Plewce bo to jest najsłabsze ogniwo Darioo nie pi....l głupot pomysl

3            -4
~~~Nei
Kasa za zwycięstwa...
...ja bym wprowadził zasadę że dostaję tylko kasę za wygrane mecze lub zdobyte pkt, podejrzewam że szybko podniósłby się poziom ligi i atrakcyjność rozgrywek.

5            0