Czwartek, 22 września 2022 r.

Kazimierz Kmiecik w Klubie Wybitnego Reprezentanta

Legendarny piłkarz krakowskiej Wisły Kazimierz Kmiecik za swoje szczególne osiągnięcia sportowe został dziś decyzją Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej włączony do Klub Wybitnego Reprezentanta.

Tak "Wybitnego Reprezentanta" opisuje strona PZPN-u:

Kazimierz Kmiecik to jeden z najbardziej utytułowanych reprezentantów Polski w całej historii naszego piłkarstwa. Zdobywca medali na mistrzostwach świata w 1974 (za trzecie miejsce) oraz Igrzyskach Olimpijskich w 1972 (złoty) i 1976 (srebrny). W drużynie narodowej rozegrał 34 mecze i strzelił 8 goli.

Mówisz - Kazimierz Kmiecik, myślisz - Wisła Kraków. I nie ma w tym nic dziwnego. To w końcu żywa legenda Białej Gwiazdy i jej najlepszy w historii strzelec (153 gole w 304 meczach), a później trener. Czy ktokolwiek pamięta jeszcze, że nim trafił do zespołu z Reymonta przez dwa lata reprezentował barwy rywala zza miedzy - Cracovii? Wtedy takie transfery nie robiły na nikim wielkiego wrażenia, były czymś normalnym. Zmiana klubu okazała się dla Kmiecika strzałem w dziesiątkę. Właśnie jako wiślak osiągnął największe sukcesy w drużynie narodowej, choć był w niej głównie zmiennikiem.

Debiut 

"Suchy" albo "Badyl" - jak pieszczotliwie określali go koledzy i kibice z Krakowa - lepszego momentu na debiut w reprezentacji Polski nie mógł sobie wymarzyć. Był 30 sierpnia 1972 roku, igrzyska olimpijskie. Tego dnia biało-czerwoni mierzyli się z Ghaną (4:0) w drugim meczu fazy grupowej. Na nieistniejącym już Jahnstadionie w Ratyzbonie Kmiecik zagrał pierwsze 45 minut. W składzie na to spotkanie byli m.in. Hubert Kostka, Jerzy Gorgoń, Kazimierz Deyna czy Joachim Marx.
Pierwszego gola w drużynie narodowej Kmiecik strzelił jeszcze na IO 1972 - w spotkaniu 2. rundy grupowej z Marokiem (5:0), które odbyło się 8 września.

Ostatni mecz 

Napastnik Wisły Kraków trafił na najlepszy okres w historii reprezentacyjnej piłki. Z medalem wrócił z igrzysk w 1972 roku, z mundialu w 1974 również (podobnie jak na IO rozegrał tylko dwa mecze - ze Szwecją i RFN-em), a także z igrzysk w 1976 (wystąpił w trzech spotkaniach - z Kubą, Iranem i NRD). Na mundial w Argentynie już nie poleciał.
Ostatni raz w koszulce z orłem na piersi zagrał 9 lipca 1980 roku. Polska pokonała wtedy w towarzyskim spotkaniu Kolumbię (4:1) na stadionie El Campín w Bogocie. W naszym zespole wystąpili wówczas m.in. Piotr Mowlik, Paweł Janas, Adam Nawałka i Grzegorz Lato.

Po karierze 

Kmiecik, który w reprezentacji zagrał w 34 meczach i zdobył w nich 8 bramek, zakończył karierę w 1989 roku w Niemczech. Nim się to stało, po 14 sezonach w barwach Wisły, podczas których czterokrotnie wywalczył koronę króla strzelców, "Suchy" wyjechał na rok do Belgii - do Charleroi. W 1982 roku znów był graczem Białej Gwiazdy. Nie na długo. Rok później przeniósł się do słonecznej Grecji - do Larisy, aż zakotwiczył w Niemczech (Stuttgarter Kickers, OFV Offenburg).
Wychowanek klubu, z wymową nazwy którego problem mogli mieć nie tylko za granicami naszego kraju (LZS Węgrzcanka Wegrzce Wielkie), po zawieszeniu butów na kołku nie odszedł od futbolu. Ukończył tzw. kuleszówkę, czyli Szkołę Trenerów PZPN. Pierwszą pracę, w roli asystenta, podjął w ukochanym klubie - krakowskiej Wiśle. Pozostaje jej wierny do dziś, z krótkimi epizodami m.in. w greckiej Larisie, Widzewie Łódź czy Garbarni Kraków. W ekipie z Reymonta pełnił różne funkcje - od szkoleniowca pierwszej drużyny, poprzez rolę asystenta kolejnych trenerów, do trenowania młodzieży.

Sukcesy

» Złoty medal igrzysk olimpijskich w Monachium (1972)
» Srebrny medal igrzysk olimpijskich w Montrealu (1976)
» 3. miejsce na mistrzostwach świata w RFN-ie (1974)
» Mistrz Polski z Wisłą Kraków (1978)
» Król strzelców I ligi (1976, 1978, 1979, 1980)
» Puchar Grecji z AE Larisa (1985)


Źródło: PZPN

 Redakcja

Tagi:




Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


15    Komentarze:

~~~Daniel190 6
Legendy
Panie Kazimierzu ! Szacunek za wszystko ! Miana Legendy nikt Panu nie odbierze. Moje zdanie jest jednak takie że najwyższa pora usiąść w loży VIP , wróćmy do Ekstraklasy i wtedy i można będzie godnie zejść ze sceny. Podkreślam oczywiście że jest to tylko i wyłącznie moje zdanie, nie każdy musi się z tym zgadzać.

68            -17
~~~Franio
Hm
Piłkarz wybitny. Ale co on robi jako trener napastników w Wiśle, to nie wiem.. znacie chociaż jednego napastnika, który wyszedł spod jego ręki, lub któryś z napastników Wisły powiedział, że wiele zawdzięcza Kmiecikowi? Już nawet Rodado jakiś niemrawy się zaczął robić.. Facet jest trzymany na tej funkcji za zasługi piłkarskie.. zresztą nie on jedyny w Wiśle. Tyle, że żadnego z tego pożytku.

57            -31
~~~Pyciak
Franio
Franio z ust mi to wyjales,na emeryturę niech idzie,bo trener z niego żaden

48            -26
~~~Arturo
Szacunek
Legenda? No ok......Ale proszę powiedzieć, wymienić choć jednego napastnika który wyrósł z pod jego skrzydeł. Wręcz przeciwnie. No taka prawda. Nie ma co się oszukiwać. Kiedyś napisałem, że Wisła to szpital i Caritas. Bawmy się tak dalej. Derby z Garbarnią? Kto wie. Jak tak dalej będzie. Największym zaskoczeniem dla mnie jest, czemu Sobolewski tak się wyciszył. Zawsze uważałem go za faceta z jajami. Dziwne.

0            0
~~~Kibic20
Pan Kmiecik
Gratulacje za włączenie do Klubu Wybitnego Reprezentanta. Myślę, że największym Pana marzeniem jest, aby Wisła awansowała do ekstraklasy. Oby się udało! A do pozostałych, nie rozsiewajcie, że Pan Kazimierz jest trenerem napastników, on ma inne zadania w klubie. Nie nasza w tym głowa. Musicie ten dzień popsuć takimi wpisami! Szacunek!! Nic wam nie mówi.

32            -17
~~~John Wick
Dodam,ze gość od.....
6 lat jest już na emeryturze i ma w Wiśle praktycznie dożywotni(chyba ,ze sam zrezygnuje) status asystenta trenera bez względu na to kto nim jest lub będzie i bez wzgledu na to jakie Wisła osiąga wyniki.To ewenement na skalę nie tylko polską ale zapewne i europejską.Zasługuje na pomnik ale ze sztabu szkoleniowego już dawno powinien zniknąć.

25            -14
~~~Kibol z Reymonta
Dawniej na słynnej"10" szło.....
"Kmiecik Kazimierz,nie rusz Kazika bo zginiesz". Cały czas aktualne mimo upływu lat.

23            -3
~~~Mr. Kibic
Gratulacje dla Pana Kmiecika i...
To że był napastnikiem, nie oznacza że jest trenerem uczącym napastników, jakoś w Legii Brychczy nikomu w sztabie nie przeszkadza. Gdyby podobnie jak w W-wie były wyniki na miarę możliwości klubu pewno byłoby podobnie. Przypisujecie niepotrzebnie odpowiedzialność za brak wyników niewłaściwym ludziom. Gratulacje Panie Kazimierzu!

18            -8
GrzegorzS
Szacunek i jak
sobie wspomnę dwa gole walnięte Celtom to po prostu nostalgia mnie zalewa. To były piękne dni i ja to widziałem.

19            -1
~~~tom88
napastnicy
to jest trochę tak jak z Żurawskim i Frankowskim - w Wiśle dokonali wielkich rzeczy, dziesiątki bramek "na zawołanie", jednak w reprezentacji niczego wielkiego nie zwojowali. Przypomnieć trzeba, że Wybitnym Reprezentantem zostaje się po rozegraniu bodaj 60 meczów w kadrze, z automatu. Natomiast od paru lat można też ten status uzyskać "uznaniowo", w drodze głosowania. Oczywiście w niczym to KK nie uchybia, dokonał jako zawodnik w Wiśle wielkich rzeczy, to jest oczywiste. Natomiast w kadrze już niekoniecznie...

10            -3
~~~Realista
.....
Zbierać laury,chodzić na lożę Vip Wisły, zabrać wnuki na wycieczkę a nie zajmować się pracą. Dobra rada a nie hejt czy złośliwość. Njlepiej jeszcze zabrać kibica 20 sprzed klawiatury żeby powspominać dawne lata.

12            -5
~~~Pabloo
Świetna wiadomość!
"Kazimierz Kmiecik w Klubie Wybitnego Reprezentanta", kto za niego, skoro zmienił klub?

3            -6
GrzegorzS
Drogi tom88 na tle Kmiecika to rzeczywiście
niczego w reprezentacji nie dokonał i nie dokona poza ilością występów Robert Lewandowski i cała obecna generacja piłkarzy. Zmienię zdanie jak reprezentacja z Lewandowskim chociaż otrze się o medal MŚ czy ME na razie ma minimalne szanse. Suchy miał o tyle pecha, że system w jakim grał Górski nie przewidywał, przy Lubańskim, Szarmachu, Gadosze, Dejnie kolejnego napastnika, po prostu konkurencja była zbyt wielka i Pan Kazimierz był zawsze tym trzecim/czwartym/piątym. Przy schyłku jego kariery w reprezentacji wybili się Boniek, Iwan, Urban i młodsze pokolenie piłkarzy. Kazimierz Kmiecik miał po prostu szczęście grać w czasach gdy tych zawodników na światowym poziomie w reprezentacji było tak wielu, że trudno było nie o miejsce w wyjściowym składzie czy meczowej 18-nastce, ale problem był by się załapać do reprezentacji a nie trafiali do niej naprawdę wybitni zawodnicy.

16            0
~~~Kibic20
@Realista
Przemilczę ten komentarz. Pytanie, było potrzebne, żeby mnie wspominać w twoim komentarzu? Ubliżyłem komuś? Chyba nie. To szanujmy się wzajemnie.

4            -3
~~~Realista
Kibic 20
Nie musisz wcale milczeć po moim komentarzu!Wolałbym żebyś gryzł się w język za każdym razem kiedy przychodzą ci na myśl wpisy broniące przywar i złych rzeczy dziejącycj się w klubie!

4            -5