Wtorek, 4 października 2022 r.

Dor Hugi piłkarzem września

Wrzesień w wykonaniu piłkarzy Wisły Kraków był iście fatalny. Tylko jeden zdobyty punkt, aż trzy porażki - to nie są osiągnięcia, które mogłyby kogokolwiek w naszym klubie satysfakcjonować. Tak słabe wyniki zakończyły erę Jerzego Brzęczka na stanowisku trenera naszego zespołu, a wymowny jest fakt, że najwyższe średnie oceny w miesiącu wrześniu otrzymywał od kibiców nie kto inny, a Dor Hugi.

Ostatnie tygodnie nie były dla skrzydłowego z Izraela najlepszym okresem w jego karierze. I nie chodzi o jego osiągnięcia na murawie, a fakt, że w ogóle się na niej nie pojawiał. Hugi według informacji przekazywanych przez Jerzego Brzęczka otrzymał jasne wytyczne, bo trener wyraźnie komunikował, że nie będzie na niego stawiać, a agent Izraelczyka otrzymał komunikat - żeby swojemu podopiecznemu szukał nowego pracodawcy. Ostatecznie Hugi w Wiśle został, Brzęczek w dwóch wrześniowych meczach wystawił skrzydłowego do gry, a ten gdy już trenera w klubie nie ma... zgarnia tytuł "piłkarza miesiąca". Oczywiście taki wynik wielkiej chluby Hugiemu nie przynosi, ale fakt jest faktem.

Oto wrześniowe wyniki:

meczów średnia
Dor Hugi 2 4.63
Mikołaj Biegański 4 4.27
Kacper Duda 3 3.91
Ángel Rodado Jareño 4 3.81
Luis Fernández Teijeiro 2 3.79
Michał Żyro 3 3.75
Bartosz Talar 4 3.52
Igor Łasicki 4 3.40
Vullnet Basha 3 3.26
Konrad Gruszkowski 3 3.10
Bartosz Jaroch 3 3.07
Boris Moltenis 3 2.90
Mateusz Młyński 4 2.72
Ivan Jelić Balta 4 2.49
Patryk Plewka 3 2.45
Piotr Starzyński 3 2.23
Krystian Wachowiak 3 2.10
Zawodnicy niesklasyfikowani: Kacper Skrobański (4.10 w meczu z Puszczą), Joseph Colley (2.68 w meczu z Puszczą), Momo Cissé (2.59 w meczu z Chojniczanką), Wiktor Szywacz (2.29 w meczu ze Stalą Rzeszów), Dawid Szot (1.98 w meczu ze Stalą Rzeszów) i Jakub Niewiadomski (1.41 w meczu z Chojniczanką).

W poprzednich miesiącach bieżącego sezonu wygrywali:

lipiec - Joseph Colley (6.31)
sierpień - Mikołaj Biegański (5.38)


 Redakcja

Tagi:




Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

~~~Nick
Heh
Nie jest to wybitny piłkarz, średniej klasy, no ale na tle poczynań reszty piłkarzy większość z nas oddala na niego głos. Trochę że złości, trochę z bezsilności. Oby było lepiej.

58            -6
~~~Kibic
A hiszpańskie pupilki Brzęczka czemu tak nisko?
Najwyższe pensje a gra nawet na 1 ligę nie wystarcza...

31            -11
~~~Misioł
Gość ma jedno czego w ekstraklasie gwiazdorzy nie potrafią
Potrafi z zadziwiającą regularnością wrzucać piłkę w punkt. Fakt, że z tego póki co nie korzystamy i że poza tym to w sumie dość przeciętny piłkarz, ale przy odpowiednim trenerze i taktyce wrzutki Hugiego mogłyby robić różnicę w nawet poziom wyzej. No ale do tego trzeba mieć trenera a nie brzęczącego jęczka.

44            -4
~~~Kathi Kibice z Bremen
Hugi
Brzenczek Hugiego nie chcial tylko Hugi zostaje a on nie.To nie jest zly pilkarz widac jego wartosc jak gra

53            -7
~~~Dawid
Co? XDD
to jakis trolling ludzi, którzy głosowali?

5            -37
~~~Piotrek
Do Jaskółcze Gniazdo
Też podobnie to widzę jeśli chodzi o to czego drużynie potrzeba tj. kogoś a'la sobol, cantoro do środka + jeszcze jakieś szybkie, nieprzewidywalne w pozytywnym tego słowa znaczeniu skrzydło jak Uche, Yeboah. Ech marzenia...

24            -1
~~~GrzegorzS
Narazie Hugi w tych meczach w których grał udowodnił jedynie, że nie będzie zbawicielem
Wisły, choć może być uzupełnieniem składu. Pewni, gdy cały zespół zagra na wyższym poziomie zgrania i będzie w wyższej formie to strzeli gola zaliczy asystę, ale na dziś to zawodnik, który owszem na tle pozostałych skrzydłowych wygląda przyzwoicie robi ciut zamieszania, ale niestety nie wpłynęło to na wyniki. Zarazem patrząc ciut szerzej na całość kariery tego zawodnika w Wiśle, to widać, że nie jest to piłkarz, który jak wychodzi w pierwszym składzie to coś w grze Wisły to zmienia, dużo więcej wnosi wchodząc z ławki na zmęczonego rywala, gdy gra jest płynna i pojawiają się błędy w ustawieniu przeciwnika. Inna sprawa, że Hugi trafił do zespołu w permanentnej przebudowie w którym zalicza już trzeciego na przestrzeni roku gdy tu jest trenera. To nie pomaga nikomu. Wisła niestety w przeciągu roku buja się od trenera do trenera i od składu do składu a nie ma na tyle dobrych i doświadczonych piłkarzy by pomimo to zrobili konkretny wynik. Jeśli do tego dodać brak szczęścia i błędy sędziów, które odciskają piętno na naszych wynikach to mamy ambicje, permanentną presje i w sumie chaos okresu odbudowy zespołu. O ile napiszmy to szczerze był czas gdy jakość gry za czasów Cupiała, czy nawet później nawet do sezonu 2017/2018 nie odpowiadała sytuacji organizacyjnej klubu jako takiego. To teraz jesteśmy w sytuacji, gdy klub jako klub mimo spadku zespołu cięć kosztów się rozwija i jest na fali wznoszącej a brak nam pierwszej drużyny, która była by w stanie potwierdzić ten rozwój na polu sportowym. Pytanie dlaczego rozwój wielu segmentów działalności klubu nie ma przełożenia na pokonanie kryzysu sportowego pierwszego zespołu. Moim zdaniem znaczny powód tego to brak stabilizacji i spokojnego czasu na pracę pierwszego zespołu. Cały czas gonimy za jakimiś mirażami, że da się coś zrobić szybko coś pominąć coś przeskoczyć. Zaczynamy projekty już chyba 5 i nie ma w tym żadnej ciągłości, po paru niepowodzeniach zrywamy projekt i zaczynamy coś od nowa. To nawyk wypracowany w epoce Cupiała że remedium na problemy zespołu jest zmiana trenera działaczy koncepcji bo wszystko jest złe nie nie urodziło złotego jajka . Nie mogło urodzić i nie może w takiej atmosferze oczekiwania na cud. Czego nam tak naprawdę potrzeba minimum roku jeśli nie dwóch złapania wszystkich za pysk olania płaczu kibiców, narzekań mediów odsunięcia oczekiwań zdjęcia presji z trenerów, że coś nie zrobią, czegoś nie osiągną, że gdzieś spadną, albo nie awansują. Obaw że coś się zawali coś ucieknie coś upadnie. Wisła dziś to jeden wielki lęk przed możliwością porażki, co w sumie jest wpisanie w sport. To paraliżuje i zmusza do ciągłego biegu króliczka przed własnym cieniem w strachu i panice, że upadnie i go wilcy zjedzą. To niesamowite. Wszyscy się bali, że spadniemy z ligi i wszystko się zawali, nie zawaliło się. Trzy cztery sezony temu w ogóle nie było by klubu, ale został uratowany środowisko pokazało swoją moc. Ratownicy inicjatywę i jest realny sukces czyli Wisła jest klubem mocniejszy organizacyjnie finansowo jest partnerem dla wszystkich, ale ciągle żyje w strachu i presji obaw zagrożenia i nie spełnienia. Wisła cały czas żyje w presji tego, że nie jest tam gdzie by być chciała i jest wieczne niezadowolenie, że coś nie idzie jak powinno. Bo brakuje spokoju cierpliwości twardych jaj. Zima tego roku wywalono Gulę i spalono Brzęczka teraz część nie wierzy w Sobola a jak widać choćby tu jest też spora część zwykłej obcej Wiśle "szczujni", która karmi się w mediach społecznościowych porażkami i tylko żyje dzięki nim i z nich. Czego Wiśle potrzeba racjonalności i twardych jaj. Trzeba się wyzerować na pewnym poziomi i ustalić metodę działania na trzy sezony i nie ustąpić na centymetr mimo porażek, mimo ujadania mimo poszczekiwań. Wisła nie zginie da radę się odbudować, ale musi być w tym racjonalna. Oby właściciele to wreszcie zrozumieli. Nie należy uciekać do przodu w strachu, że się przegra bo wtedy tylko się przegrywa. Jak po mediach i na stadionie kibice narzekają to narzekają zawsze będą narzekać, ale nich w świetle tych przypadkowych porażek wreszcie ktoś powie, że możecie sobie ujadać, ale Sobol to trener na trzy sezony, organizacja klubu to na trzy sezony, budżet to na trzy sezony i za trzy sezony zobaczymy czy to będzie tytuł mistrzowski czy trzecia liga. By pójść do przodu trzeba przestać uciekać przed obawa, że się przegra i coś straci.

9            -13
~~~Mateusz. M.
Wiecie co...
A może powinniśmy dać sobie spokój z tymi ocenami dla piłkarz itp. Z tych rankingów "piłkarz miesiąca" itd. robi się żenada, a nie coś poważnego. Zabawa zabawą, ale to już nawet śmieszne nie jest. Do tego wróciłbym jakby był widoczny progres, ale tu nic dobrego nie ma. I tak te pseudo wyróżnienia nic nie wnoszą w rzeczywistości.

6            -5
~~~fabio
Grzegorz Sz
Muszę się z Tobą zgodzić.Już kiedyś pisałem, że My musimy jest drogą do nikąd.Dlatego Kaput do Nas nie przyszedł bo się bał całej tej otoczki wokół klubu.Tu zawsze było ciśnienie.Po cichu liczę na Sobola.Salwina już nie ma a podobno znów był z nim problem tak twierdzą zawodnicy.

4            -4
~~~Vadillo
Nie wierzę...
Rzut oka na tabelę i wszystko jasne .Najlepszy piłkarz......

2            0
~~~Janko Buszewski
Facet,co grzał lawkę
i nie miał placu w meczowym składzie, nagle nie wiedziec skąd dostaje szanse i zostaje piłkarzem miesiąca.A może to jednak nie tak i nie miał on placu,bo ktoś chciał mu coś udowodnić? Prywatne rozgrywki kosztem wyników klubu?Toź to zwyczajny sabotaż. Ktoś mi powie ze w tym klubie było (jest)normalnie ??!!

4            0