Czwartek, 6 października 2022 r.

Władysław Nowak: - Tutaj też jest bardzo duża polityka

Po kolejnym dość burzliwym okresie w naszym klubie z dziennikarzami spotkał się dziś prezes Władysław Nowak, który przekazał potężną dawkę informacji o aktualnej sytuacji w Wiśle Kraków.

Rozpoczęto od tego co przekazał dziś trener Radosław Sobolewski. A mianowicie o tym, że w naszym klubie niemalże na nowo stworzony zostanie na nowo dział sportowy.

- U mnie będzie się to nazywało dział skautingu. W przyszłym tygodniu będziemy rozmawiać z trenerem Sobolewskim, bo oczywiście będzie uczestniczył w stworzeniu tego pionu. Chcemy zatrudnić do tego działu dwóch-trzech ludzi. Myślę, że będziemy przygotowani na okienko transferowe - uważa prezes.

Oczywiście nie mogło też zabraknąć pytania o dymisję Jerzego Brzęczka.

- Nie będę tutaj owijał. Oczywiście nie było jednomyślności, ale to jest normalne. Rozmawialiśmy na argumenty za i przeciw i bodajże w sobotę trener Brzęczek zadzwonił, że podaje się do dymisji - powiedział Nowak.

Jeden z dziennikarzy przywołał jednak w tym miejscu opinię Zbigniewa Bońka, który miał przyznać, że decyzja o zwolnieniu Brzęczka, gdy Wisła traci jeden punkt do miejsc barażowych była zbyt wczesna.

- U Zbigniewa Bońka trener Brzęczek awansował i został zwolniony, więc nie bierzmy tych sugestii pod uwagę. Podjęliśmy wspólnie taką decyzję, bo ja ją podejmuję, ale musi to być zatwierdzone przez Radę Nadzorczą - skwitował prezes. - Ja sam przychodząc tutaj dałem trenerowi 100% zaufania. On mnie wprowadził w sport w Wiśle, dużo mi pomógł. Trener jest bardzo pracowitym i uczciwym człowiekiem, to trzeba przyznać. Prowadził ten pion sportu, zajmował się tym. Razem negocjowaliśmy z piłkarzami, bo bodajże w tym czasie trzech zostało zakontraktowanych. No ale wydaje mi się, że coś się wypaliło. To szło w złym kierunku, a wybierając trenera Sobolewskiego tak gwałtownie nie zmieniliśmy sztabu. Wiadomo, że gdyby był nowy trener, to zażyczyłby sobie nowego sztabu i byłaby całkowita odmiana, a my poszliśmy w takim kierunku, żeby zmienić cokolwiek - powiedział prezes.

- Jeśli chodzi o kandydaturę Sobolewskiego, to przewijała się w naszych dyskusjach już wcześniej, co byłoby gdyby. Była to naturalna kandydatura - stwierdził prezes. - Kształt umowy do końca sezonu z opcją to jest dowód zaufania, że w niego wierzymy, że awansuje i żeby czuł się pod tym względem bezpiecznie, aby skupił się na niełatwej pracy, którą ma do wykonania.

Kolejny temat to pytanie o trenerską giełdę nazwisk i pojawiające się w mediach to trenera Dariusza Banasika.

- Nie było rozmowy z trenerem Banasikiem. Ja przedstawiłem go jako kandydata, a Rada Nadzorcza zatwierdza go lub nie. Musiałem być na to przygotowany. Mialem hierarchię trenerów, było ich trzech, ale z żadnym z tych dwóch trenerów nie rozmawiałem. W mediach pojawiło się to stąd, że chciałem zdobyć numer telefonu i tylko to było z mojej strony zrobione. Wcześniej niż numer telefonu dostałem informację, że Wisła rozmawia z trenerem, dlatego nawet nie dzwoniłem, żeby była w miarę cisza. Chciałem tylko ten telefon, zdobyłem go, ale jak mówiłem - nawet nie zadzwoniłem, a też nikogo nie upoważniłem do rozmowy na temat Wisły Kraków. Jestem prezesem, jestem sam i tworzę zarząd. Znam procedury, jakie obowiązują i wiem do jakiej kwoty mogę decydować oraz że pion sportowy muszę uzgadniać z radą nadzorczą, ale muszę być też przygotowany na różne opcje. Mogło się w poniedziałek lub w niedzielę okazać, że trener Sobolewski nie będzie trenerem, to ja musiałem mieć jakieś wyjście awaryjne, ale z żadnym trenerem nie rozmawiałem - przyznał.

- Ostatecznie wszyscy zgodziliśmy się w aspekcie dymisji, choć było rozważane, żeby dograć jeszcze te mecze w tej rundzie, ale wydawało mi się, że należało coś zmienić - dodał.

- Na ten moment nie rozważamy funkcji dyrektora sportowego. Myślę, że będzie to jakiś koordynator działu skautingu na tym etapie. Mając doświadczenie z przeszłości na razie wstrzymam się z deklaracjami. Na razie w pionie skautingu jest Paweł Brożek i myślę, że do niego dołączą dwie osoby, żeby jeździli, obserwowali i analizowali. W przyszłym tygodniu, bo w tym nie chciałem trenerowi zawracać głowy, wracamy do rozmów jak to ma działać u niego, bo i on musi zatwierdzać zawodników - mówił prezes.

- Moim zdaniem w kadrze powinni być sami Polacy, a nawet tylko z naszego regionu. Tak by było najlepiej. Wiadomo, szukamy różnych rozwiązań i tak się to składa, że mamy taką, a nie inną liczbę obcokrajowców. Trener będzie decydował, poprzez dział skautingu, jakiego zawodnika będzie potrzebował. Ja chcę skupić się bardziej na polskim rynku. Będzie na przykład jeden skaut od polskiego rynku, jeden od zagranicznego i jeśli będziemy mieć dwóch kandydatów, to trener będzie decydować, ale ja muszę mu takie warunki przygotować. Chcę się bardziej skupić na Polakach, a najlepiej jakby mieli serducho wiślackie - powiedział Nowak.

Co zrozumiałe nie mogło zabraknąć pytania o sytuację, w której Wiśle nie udaje się już w tym sezonie wrócić do Ekstraklasy.

- Gdy przychodziłem tutaj to miałem to w głowie i zastanawiałem się co by było gdyby w pierwszym roku po spadku nie udało się wrócić. Jestem zdania, że 3-4 lat temu, gdy pojawiły się te wszystkie problemy - Wisła powinna zaczynać od zera. Nie byłoby tych wszystkich "ogonów", tego długu i teraz by była w tym samym miejscu. Ale to jest moje zdanie, jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której nie awansujemy. Chcemy się dobrze przygotować do okienka transferowego i zapewnić trenerowi ewentualnie uzupełnienia składu lub wymianę, czy wypożyczenie kogoś na jakiś okres - stwierdził Nowak.

Kolejne z pytań dotyczyło decyzji o rozszerzenie zarządu.

- Rozmawiamy z tą osobą, to będzie pracownik klubu oczywiście, a ja nie chcę tutaj robić żadnych roszad. Tu są bardzo oddani pracownicy w klubie i nie twierdzę, że jest tu wszystko źle. Spróbuję wciągnąć do współpracy, żeby to wszystko inaczej wyglądało. Powiedziałem wcześniej, że do końca września miało się to wyjaśnić. Myślę, że na dniach powinniśmy podjąć decyzję - przyznał prezes.

Następne pytanie to sprawa już znacznie poważniejsza, a związana z obecną sytuacją właścicielską Wisły.

- Do wczoraj myślałem, że mamy wszystko ustalone. Wszystko było przygotowane profesjonalnie, była agenda, była notatka spisywana, ale wczoraj się okazało, że jeden z współwłaścicieli nie podpisał tej notatki i na dzień dzisiejszy nie wiem, czy jest akceptacja tych ustaleń. Jest to Tomek Jażdżyński. Wczoraj dostałem informację, że ta notatka nie zostanie podpisana w tej formie. Nie jestem w stanie teraz zapewnić państwa co do ustaleń z tego tygodnia - przyznał.

Prezesa Nowaka zapytano wprost, czy chciał kupić udziały, które należą do Tomasza Jażdżyńskiego?

- To nie jest prawda. Jestem za małą firmą, żeby je kupić i na pewno bym nie kupił tych udziałów. Jak Pan myśli, za ile "wielka trójca" kupiła Wisłę? Została kupiona za 7,5 tysiąca złotych, a reszta to są pożyczki. Dlatego ja nigdy nie zamierzałem kupować akcji od tych właścicieli. Jak coś to mógłbym dołożyć, ale na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie jakichś dużych sum wyłożyć, żeby być głównym udziałowcem. Jest niestety kryzys, a czasy są ciężkie. Nigdy nie chciałem kupić, a na pewno bym nie zapłaciłbym żadnemu z tych właścicieli. Każdy kto chce się wycofać, a jest taka możliwość, żeby ktoś wszedł do składu i ma pieniądze, żeby Wiśle przekazać, to trzeba tak może zrobić. Bo nie wiadomo, czy kiedykolwiek i po czasie klub będzie mógł na siebie zarabiać, chyba że udałoby się zagrać w pucharach, ale to trzeba byłoby dużo zainwestować. Jak ktoś chce wejść do klubu, to powinien tylko spłacić w tym zakresie dotychczasowego udziałowca tyle, ile on zainwestował w ten klub. Bo wszyscy udziałowcy jesteśmy kibicami. Pożyczyli Wiśle pieniądze, to powinno się to oddać i zwrócić te 7,5 tysiąca. I niech przyjdzie, ktoś kto ma pieniądze i potrafi dużo dołożyć. To jest moje zdanie. Ja bym tak zrobił. Jeśli ktoś chciałby moje akcje, to akurat myśmy kupili akcje. Było podwyższenie i ze wspólnikiem przekazaliśmy po 1,5 mln, a pan Adam Łanoszka 1,8 mln. To było zapłacone za akcje i to było ewidentnie dołożenie do klubu, nie w formie pożyczki. Pożyczkę mamy po 140 tysięcy. W poprzednim roku dawaliśmy procentowo i Ci główni udziałowcy dali po milionie, a my po 140 tysięcy, bo tak wyszło z wyliczeń. I to były pożyczki - tłumaczył Nowak.

Jako że zeszło na tematy finansowe, to dziennikarze pociągnęli ten temat.

- Ja wszystko robię i to jest mój plan, żeby w perspektywie trzech czy pięciu lat do klubu wszedł ktoś większy, kto mógłby wyłożyć większe pieniądze. Nie możemy myśleć tu i teraz. My natomiast musimy zapewnić awans, transfery, ale musimy myśleć też dalej. Możemy sobie dołożyć ileś w tym roku, ale za rok może być to samo co mamy teraz. Musimy mieć jakiś plan. Mam na myśli nowego właściciela, jednego, czy dwóch, którzy mogą więcej dołożyć. My jesteśmy młodą firmą. Teraz jest jeszcze kryzys w budownictwie. Nie jestem w stanie więcej dołożyć. My ze wspólnikiem w ostatnich trzech latach włożyliśmy do klubu około 7 milionów, razem z reklamą. Staramy się pomagać na ile jest możliwość - zapewnił prezes.

- W budżecie brakuje około 10 milionów, ale za trzech piłkarzy nadal nie mamy zapłacone. Jest to Mateusz Lis, Aschraf El Mahdioui i Yaw Yeboah. W sumie jest to około 8 milionów 700 tysięcy. Są szanse żeby te pieniądze odzyskać. Jeśli chodzi o Lisa, to jeśli jego klub będzie chciał kupić jakiegoś piłkarza, to wtedy w pierwszej kolejności będzie musiał nam zapłacić, inaczej nie dokona transferu. Jeżeli chodzi o Aschrafa to złożyliśmy do FIFA papiery i nasi prawnicy powiedzieli mi, że powinniśmy mieć te pieniądze. To około 500 tysięcy dolarów. Jeżeli chodzi o Yawa Yeboaha to mamy raty roczne, to są pewne pieniądze. Tam płaci nam bezpośrednio MLS. Spodziewamy się, że 8 milionów 700 tysięcy złotych wpłynie do naszej kasy. Po otrzymaniu tych pieniędzy pozostanie jeszcze trochę ponad milion. Cały czas nad tym pracujemy - powiedział Nowak.

Następny temat to kwestie kontuzji i sztabu medycznego Wisły.

- Prywatnie sam się leczyłem na łokieć tenisisty u doktora Urbana i dla mnie jest okej. Sam zamierzam się jednak temu przyjrzeć. Ostatnio była taka niejednoznaczna sytuacja, którą musiałem skonfrontować. Badania potwierdziły prawdę, którą zdiagnozował doktor Urban. Jest teraz nowy trener i jeżeli będzie miał jakieś uwagi do doktora, to oczywiście będę je brał pod uwagę i bacznie to obserwował. Osobiście nie ma nic do doktora, bo sam się u niego leczyłem - stwierdził prezes.

- Codziennie mam spotkania z potencjalnymi inwestorami. Oczywiście ja mogę sobie szukać, później to muszę przedstawić. Ja mam tylko 3.75% i jestem prezesem. Robię co mogę i szukam możliwości. Gdy będę miał coś skonkretyzowane, to przekażę to radzie nadzorczej i większościowym udziałowcom. Spotkań jest dużo w ostatnim czasie. Chcę jeszcze zaznaczyć, że jak większościowi udziałowcy kupowali Wisłę to zadeklarowali się do finansowania klubu. Dlatego była wtedy taka mała kwota, ze względu na dofinansowanie. Chciałbym żeby to wybrzmiało - dodał.

Warto też nadmienić, że coraz bardziej realnych kształtów nabiera opcja wykupienia przez klub naszej bazy treningowej w Myślenicach.

- We wtorek jedziemy na spotkanie z burmistrzem. Spotkaliśmy się już na meczu z GKS-em Katowice, ale chcemy porozmawiać konkretnie. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to do końca roku powinniśmy mieć sytuację klarowną. Nie chcę zapewniać, że się uda, ale będę robić wszystko, aby baza stała się własnością spółki. Ważne jest też, to co zadeklarowali Socios, że będą w stanie pokryć pierwszą spłatę raty za bazę w Myślenicach, a będzie to od 1,2 do 1,5 mln. Chcemy w tej sprawie podpisać porozumienie, a są gotowi spłacać kolejne raty. To byłby duży plus. Nie płacilibyśmy wtedy 100 tysięcy miesięcznie za wynajem tej bazy. Trzeba szybko to zrobić, bo 100 tysięcy złotych co miesiąc nam ucieka. Boiska i całą bazę utrzymujemy już teraz sami. My bazę wynajmujemy, ale jednocześnie wszystkie koszty pokrywamy sami. Gdyby to było kupione na kredyt, to by się już dawno spłaciło. Tak to płacimy za coś czego nie mamy - przyznał Nowak.

- Otrzymuje bardzo dużo telefonów od potencjalnych inwestorów. Nie mogę powiedzieć od kogo, bo biznes lubi ciszę, ale to są nie tylko zapytania z Polski, ale też z zagranicy. Inni współudziałowcy, a dokładniej Jarek Królewski, też mają się spotkać z jednym zainteresowanym inwestorem. Myślę, że ta trudna sytuacja z panem Jażdżyńskim rozwiąże się sama. Jeżeli nie dołożymy ze swojej kieszeni i nie będziemy chcieli dołączyć kogoś do właścicieli no to co? To będzie pat. Musimy załatwić to w miarę szybko, bo zbliża się okienko transferowe, a cel jest wiadomy. Nie umawiałem się na razie z panem Tomaszem. Muszę spotkać się ze wszystkimi, tymi z którymi się spotykam sam. Próbuję coś robić - mówił prezes.

Nowaka zapytano, czy te kulisy rozłamu wśród właścicieli nie zaczynają mu przypominać sytuacji jaka przed laty miała miejsce w Legii.

- Nie wszyscy muszą mówić jednym głosem, ale jest procentowa większość i ona decyduje, tak jak w Sejmie. Ale tutaj też jest bardzo duża polityka. Nie raz myślę, że większa niż w Warszawie - uważa Nowak.

Kolejne pytanie dotyczyło docelowej sytuacji w dziale skautingu.

- Musi być gdzieś w tym wszystkim trener, bo to on daje zapotrzebowanie na zawodnika. Np. pion skautingu znajdzie trzech lewych obrońców i to trener musi zadecydować, którego wybieramy lub że żaden nie pasuje. Dlatego koordynator ma to scalać, przygotowywać i otrzymać akceptację trenera, że z tym zawodnikiem ja mogę negocjować kontrakt. Tak trener Sobolewski sobie zażyczył i powiedział, że nie będzie w stanie angażować się w to tak, jak to robił trener Brzęczek. Choć myślę, że to byłoby najlepsze, żeby trener ustawił sobie asystentów, a sam bardziej koordynował. Widocznie tutaj się to nie sprawdziło - powiedział prezes.

Nowak został także zapytany o to, czy sam rozmawiał z drużyną.

- Coś musiało się zmienić, bo ci piłkarze nie zapomnieli, jak się gra w piłkę. Trenerzy mówią, że to odpali i że będziemy wygrywali mecze. Osobiście jeździłem na wyjazdy, byłem w szatni, ale raczej kurtuazyjnie i to trener rozmawiał z piłkarzami. Ja tylko rozmawiałem indywidualnie - przyznał Nowak.

Kolejny z tematów to bardzo wysokie koszty, jaki klub ponosi za wynajem stadionu.

- Od września jest podwyżka o 20%. Obracamy się w realiach rynkowych, rozmawiamy z miastem i wcześniej czy później dojdziemy do porozumienia. Moim marzeniem byłoby, aby płacić za mecze, biura, a za pozostałe usługi i wynajem już nie płacić. Żebyśmy mogli robić imprezy na zewnątrz. Chcemy jako klub więcej pieniędzy pozyskać sami, tego kibica ściągnąć na stadion wcześniej, ale podstawą jest sport. Musimy wygrywać. Zawsze mam nadzieję, że w przyszłości się dogadamy. My jeszcze płacimy przed meczem, teraz 120 tysięcy netto i tutaj też chcemy się porozumieć, żeby jednak płacić po meczu. Są to trudne sprawy, rozmawiamy, ale na dziś nie jestem w stanie powiedzieć jak to będzie. Uważam natomiast, że w Wiśle powinny być sukcesy. Jest duża presja kibiców, ale przychodzą na stadion. Kiedyś zebrali 7 milionów złotych i mają prawo wymagać. To też ważna część budżetu, że tylu kibiców było na ostatnim meczu. Dobrze wygląda też sprzedaż w sklepie, więc kibice mają swoje prawa - dodał Nowak.

Na zakończenie wrócono jeszcze do pytania o pat właścicielski.

- Ogólnie jestem optymistą. Inni też próbują rozmawiać, Kuba też. Musi być cisza, ale jest pewien pomysł. Zobaczymy jak to wyjdzie, tak jak powiedziałem - konfrontacja. Mamy, wchodzi ktoś, proszę oddać udziały, jeśli ktoś nie chce dołożyć. Ja tak to widzę. Oczywiście to co zostało włożone, pożyczka, czy zostało zapłacone - zostanie zwrócone - zakończył dobitnie Nowak.


 Redakcja, KK

Tagi:




Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


32    Komentarze:

~~~Podwawels kie
Konferencja prezesa
Sam nie wiem co mysleć...

25            -14
~~~~ja
HAHAHA
Panie prezesie, sprzedajecie piłkarzy za darmo? Jak rządzi Pan też tak swoją firmą, to nie dziwię się, że nie ma z czego dokładać. Co to znaczy, że nie otrzymaliśmy pieniędzy za zawodnika? Najpierw przelew a potem papiery, panie prezesie. Nawet w A-klasie, najpierw przywoziło się skrzynkę wódki, worek piłek a potem dopiero przekazywało się papiery.

26            -115
~~~ProstoZMl yna
Nowak - Jedyny uczciwie stawia sprawę w tym towarzystwie.
Powiedział wprost to co widać gołym okiem czyli to że klub okupują osoby które nie wywiązują się że zobowiązań. Wpłacić 7.5 tysiąca i mieć w posiadaniu taki klub to brzmi jak kiepski żart. Dokapitalizowanie to teraz ich obowiązek a jeśli nie to natychmiast won. Jeśli tak dalej będzie to trzeba będzie zainteresować tematem prokuraturę bo to działania na szkodę spółki a wśród akcjonariuszy są tysiące kibiców którzy ponoszą straty.

115            -16
~~~I fajnie
Facet wg mnie ma i jaja i serducho
Będzie walczył o Wiele, to widać, widać też już już widzi w jakie gówno nas Trio wpakowało. Ma rację z tym oddaniem udziałów za tyle ile kto naprawdę wplacil. Koniec robienia sobie PR za pożyczkę. Trzymam kciuki.

123            -11
~~~tom88
trudno powiedzieć
trudno powiedzieć kto ma rację (nie tylko z tego artykułu oczywiście) ale dobrze że coś się dzieje, że nie ma wzajemnego miziania się po jajkach, że goście rozumieją, że coś musi się zmienić, że tak dalej nie można. Inna sprawa, że mamy kolejne potwierdzenie, że to całe "wykładanie pieniędzy" przez trio, to pożyczki. Trochę to słabe... bo na słynnej konferwncji była mowa, że kazdy wykłada po bańce na rok

75            -2
~~~Prawnik
Tylko prokurator!
Nie wywiązywanie się ze zobowiązań finansowych to działanie na szkodę spółki co może doprowadzić do jej upadłości.

50            -19
~~~Jarek
Wrażenie
Mądry Prezes

73            -9
~~~Tss
Nowy prezes
Widać, że nie trzeba go ciągnąć za język. Dość wylewny jak na piastowane stanowisko. I dobrze. Dowiedzieliśmy się dziś więcej niż przez 10 ostatnich lat. Jedyne co mi się nie spodobało to stwierdzenie że powinniśmy 3 lata temu ogłosić bankructwo.

71            -10
~~~Kibic
Brawo Prezes - jeszcze żeby ukrócił przerost zatrudnienia!
Pieniędzy brakuje a rodziny, znajomi, samozwańcze legendy czy kontuzjowani piłkarze w wieku emerytalnym pobierają miesiąc w miesiąc pieniądze z budżetu. Dość tego dobrego! Tego ani żadna firma ani żaden klub nie udźwignie!

55            -11
~~~hm
niestety
Dla mnie to niestety banda amatorów bez pieniędzy do tego, aby bawić się w prowadzenie klubu. Kolejny raz prezesem został człowiek, który widać na finansach się zna, ale na piłce już nie. Wymyślają znów koło na nowo. Nigdzie w żadnym klubie nie ma łączenia funkcji trenera z dyrektorem sportowym, ale tutaj prezes mówi, że to byłoby najlepsze rozwiązanie, ale Radek nie chce... Dlatego zamiast pionu sportowego będą tworzyć pion skautingu z Brożkiem, któy nie ma zielonego pojęcia o tym na czele. Kwoty śmieszne pożyczone w dodatku naszych właścicieli (jak na taki klub). Wynika, że firma prezesa w ostatnich latach włożyła bezzwrotnie więcej niż oni pożyczyli. Zabawa w Football Manager na żywo. Najbardziej za to przerażające zdanie jakie przeczytałem to takie, że poważny gość mówi, że byłoby lepiej abyśmy wówczas zaczęli od zera. Teraz nie możemy i pewnie nie uda nam się awansować do ekstraklasy, ale gość zakłada, że na pewno byśmy awansowali od zera rok po roku i wówczas byłoby cacy. Co za obłęd. Kto by wówczas płacił za stadion, za ośrodek? A do tego świetny plan prezesa, aby nie spłacić wierzycieli... Kosmos. Niestety po tym wywiadzie czarno widzę dalszą przyszłość mojej Wisły. :(

35            -37
Anty Królewski
Kolejne mydlenie oczu
Kolejne mydlenie oczu, ale to nic nowego w przypadku zarządu Wisły. Co do okienka transferowego, to zapewne znowu Wisła sprowadzi około 10 zawodników, z których większość okaże się szrotem. Przecież wiadomym jest, że władze naszego klubu nie uczą się na błędach i je powielają. Przypominam również o tym, że Władysław Nowak jest kolejnym kumplem Jakuba Błaszczykowskiego, więc jest to zmiana na zasadzie takiej, aby próbować nieco uciszyć krytykę części kibiców ...

21            -44
~~~Franek
Szacun
Szacun za uczciwe przedstawienie sprawy. Kibice mają prawo wiedzieć jak jest

81            -2
~~~Mr. Kibic
myślę że..
A ja myślę że Jażdzyński nie chce płacić (dokapitalizowywać spółki) za decyzje i straty na które nie miał wpływu. Zdaje się że ściera się mocna frakcja częstochowska z marsjańskim potakiwaczem przeciw stąpającemu mocno po ziemi Jażdzyńskiemu... nawet miasto któremu ten klub dawał dużo splendoru i rozpoznawalności ze względu na dyletanctwo i brak profesjonalizmu wśród właścicieli, zdaje się trzymać dystans i egzekwować to co mu się należy nie licząc się z ludźmi sterującymi Wisła.

53            -10
Niewierny Tomasz
Znacie moje zdanie...
Błaszczykowski i reszta muszą ODEJŚĆ ! Jeżeli się tak nie stanie najbardziej zasłużony klub w historii Polski po sto kilkunastu latach zakończy żywot. Boże miej w opiece naszą Wisłę !

39            -37
~~~WNB
~~~~ja
Chlopie co ty bredzisz? Wiesz od kiedy pan Nowak jest prezesem?? On teraz probuje odzyskac kase za zawodnikow oddanych wlasciwie za darmo przez pana od kregielni

78            -3
~~~Tym
4 liga
Dobrze gada, lepiej było zacząć od 4 ligi i bez kredytów do spłacenia. Teraz byłaby pewnie 1 Liga i więcej kasy do dyspozycji

22            -48
~~~Tom
W końcu ktoś z jajami. Nie owija makaronu na uszy
A nasza trójca to robi biznes jak Meresinski. Nowak stawia sprawę jasno: nie stać ich na prowadzenie takiego klubu! Sądzę, że są inwestorzy, a teraz poznamy komu będzie zależało na Wiśle, a kto będzie chciał zarobić! Przemilcze temat, że nas spuścili do 1 Ligi...

49            -10
~~~Jajo
Wszystko brzmialoby fajnie
Gdyby nie zmiennosc stanowsika prezesa. Dopiero co mowil w wywiadzie ze jest chetny przejac udzialy (razem ze wspolnikiem) jesli ktos bedzie chcial sie wycofac. Teraz nagle zwrot o 180 stopni. Oby to tylko ten jeden raz taka sytuavja,inaczej bedzie mozna powaznie zaczac sie martwic

20            -4
Mario
Wygląda to źle. Gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść
Miejmy nadzieję , że się dogadają.

11            -5
kuszczak
Dramat, widać, że nic się nie zmieni w Wiśle w ciągu najbliższych miesięcy.
Typowy polski prezes biznesmen z budowlanki. Mówi, że lepiej jakby Wisła zaczęła od zera "bez tych wszystkich ogonów". Nóż się w kieszeni otwiera. Długi należy spłacać. Nie można zmienić logo, nazwę, przywłaszczyć sukcesy, do długów już się nie przyznawać. Pomyśl człowieku, że ze tymi niespłaconymi pieniędzmi mogą kryć się jakieś ludzkie dramaty, ludzie którzy potrzebują odzyskać te pieniądze, małe firmy. A jak prezes pisze, że postara się w perspektywie 5 lat znaleźć poważnego Inwestora, to powodzenia, z tak szybkim działaniem, nie wyjdziemy z tego bagna przez najbliższe 15 lat.

40            -8
~~~Socios
Nowy Inwestor Natychmiast!
A nie za 5 lat. Jest wiele firm które są w stanie kupić klub. Trzeba tylko odpowiednio zakomunikować że klub jest na sprzedaż. Są także profesjonalni pośrednicy którym należy zlecić poszukiwanie nowego właściciela. Naprawdę nie wszystko musi załatwiać Kuba bo zwyczajnie nie ma do tego kompetencji i umiejętności.

26            -7
~~~mex
dwa wnioski p konferencji
Pierwszy: grunt zaczyna się palić pod nogami bo szukają nowych inwestorów (wcześniej gdy było dobrze, nie było o tym nawet mowy). Drugi: większość pieniędzy z transferów jest nie do odzyskania. Nie ma szans na kase za Lisa z turcji od klubu który zaraz spadnie do 3 ligi. A jeśli z Aschrafem też jest problem, to już nie raz było słychać że powinnien ktoś zapłacić ale takie sprawy toczą się latami a do tego to kraj arabski... w 80% po temacie. Pozostaje kasa za Yawa (jedyna pewna w tym momencie). Podstawiając do wzoru dane od prezesa wycodzi okolo 2mn 700 tys zlotych. Reszte trzeba bedzie dolozyc

14            -2
~~~Samkicker
Zyskanie przychylności kibicow
Wiele fragmentów typowo pod publiczkę, np z piłkarzami z regionu, Z Wisła w sercu. Oczywiste jest, ze nie da sie ściągnąć samych Wiślaków, którzy dadzą odpowiednia jakość. Ich trzeba stworzyć w akademii przez wiele lat pracy. ,,Jestem zdania, ze trzeba było zaczynać od zera" czyli 4 ligi... nie jestem w stanie sie z tym zgodzic, to by nać cofnęło o 8 lat.

15            -6
MISIEK_BIS
Parę faktów do podkrślenia
Po pierwsze - trio nieszczęśników włożyło tylko pożyczki i pokryło najprawdopodobniej koszty aktów notarialnych - w wysokości 7,5 tys. złotych. Jak wynika ze słów Prezesa te "założycielskie" pożyczki zostały spłacone ze sprzedaży części udziałów do P. Nowaka i jego wspólników. Wszytko szło dobrze dopóki było finasowanie z esy i c+, niestety brak profesjonalizmu właścicieli i zarządu nie pozwolił na utrzymanie. Plan aby za 7500 uwłaszczyć się na Wiśle poszedł się gonić. Prezes Nowak potwierdził te fakty które podnosiłem w moich wcześniejszych postach. Niestety zapewne Pan Tomasz uznał że skoro ma akcje Wisły - to mają one wartość nominalną a nie rzeczywistą i chce ich spłaty - czyli należy mu zapłacić a zamierza przekazać akcje komuś kto dofinansuje Wisłę konkretną kwotą. Jest na to rozwiązanie - większościowi udziałowcy mogą wezwać wszystkich do podniesienia kapitału zakładowego o np. 15 mln. Wtedy KAZDY udziałowiec powinien dopłacić kwotę proporcjonuje do ilości posiadanych akcji. Niewykonania tego wezwania może skutkować umorzeniem akcji za określona kwotę. Tylko wtedy dotyczy to wszystkich. A tak to mamy przepychankę - " oddaj soje akcje - bo za nie nie zapłaciłeś a my damy je komuś innemu kto jak obejmie w wpłaci kasę do Wisły" a z drugiej strony " ja nie oddam - bo wy też objęliście akcje za orzechy - to wy oddajcie" I efekt jest taki jaki widzimy - nie ma sianka nie ma granka. Atmosfera niepewności przenosi się na drużynę. Przypomnę Panu Prezesowi Nowakowi - że jest akcjonariat rozproszony który również, objął akcje za pieniądze a nie za dobra wolę. Liczba akcji to 861623 - wiec wezwanie do dopłat wysokości 12-13 PLN za akcję i jego przeprowadzenie pozwoli zebrać oczekiwana kwotę.

20            -5
~~~twuj nik
szkoda gadać...
Sami się niszczymy od środka, najpierw rekinki teraz pseudo biznesmeni... ja [...]e

10            -2
~~~Psotnick
Te kredyty na bazę mnie niepokoją..
Wracając do tematu tych pożyczek/ kredytów na wykup bazy treningowej Wisły.. to są miliony złotych i warto nadzorować temat. Bo jak widzimy - w klubie jest burdel na kółkach, a Nowak wyskakuje z pomysłami brania kredytów na wykup bazy, jakby w klubie nie było większych problemów. Obecny układ się załamie, Nowaka już tutaj nie będzie, a Wisła pozostanie z zaciągniętymi kredytami do spłacania jakiejś bazy, która teraz Wiśle nie jest potrzebna. Wiśle potrzebny jest szybki awans do Ekstraklasy i dopiero wówczas można sobie ogarniać bazy, szklenie, akademię.

10            -8
~~~Nick
Evhh
Nowak wyskakuje z tekstem, że lepiej zacząć od 4 ligi.. co to za prezes? Wisła nigdy w swojej historii nie grała poniżej zaplecza ekstraklasy, jako jedyny klub w Polsce obok Legii, a poza tym, to tak nie działa, że zaczniesz od 4 ligi i nagle będzie super, itd. gość nie zdaje sobie sprawy z poważnych konsekwencji.

14            -7
~~~widz
pan prezes
Wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu. Kiedy od prezesa w Wisle uslyszeliscie tyle konkretow? Sytuacja jest trudna, na dzis to wiekszosciowe trio lansuje swoje nazwiska pozyczkami dla wisly, oczywiscie ryzukja jesli wisla zbankrutuje i teraz gdy niema kasy z c+ jest dramatyczne ciecie kosztow zeby nic nie dokladac. Wychodzi na to ze pan prezes dołozył bezzwrotnie do Wisly ze wspolnikiem wiecej niz zarzadzajace trio bo 7mln a oni tylko pozyczki i jakies frytki. Przy braku awansu lub nowego inwestora bedzie po sezonie bardzo zle, starzy wlasciciele nie zamierzaja dokladac, wiec powinni tak jak mowi prezes przy odzyskaniu swoich pieniedzy odejsc z Wisly.

10            -4
~~~kap
Właściciel
Oddać ten klub Jażdżyńskiemu - cała reszta o Wiśle nie ma ZIELONEGO pojęcia.

2            -4
~~~Anacharsi s scythae
Boniek :))))
Co on bierze? On zwolnil Brzeczka po awansie i utrzymaniu w LN:)))) KACAP TOTALNY

4            -2
~~~Arturo
Królewski
Ponoć szuka i znalazł inwestora,a teraz on rezygnuje. Nic z tego nie rozumiem.

2            -6
gamber
Majstersztyk
Czyli jest tak jak pisałem od początku ery trio. Za grosze kupili klub i mają po 26% udziału to majstersztyk. Groszem nie śmierdzą, za darmo sprzedają zawodników. Ledwo wystarcza na wynajem stadionu i pensje pracowników (z opóźnieniem) z biletów. Bez grosza są więc sprowadzają piłkarski szrot. Oj czarno widzę dalszy los Wisły. Jak najszybciej sprzedać klub jakiemuś poważnemu Inwestorowi.Tylko to nas może uratować.

5            -5