Sobota, 20 maja 2023 r.

Radosław Sobolewski: - Zrobiliśmy kolejny krok

- Naprawdę dobrze weszliśmy w to spotkanie, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i później chwila dekoncentracji i tak naprawdę mogło być 1-0 dla Podbeskidzia, jednak bramka została anulowana - mówił na konferencji prasowej po wygranym 3-0 spotkaniu ligowym z Podbeskidziem trener zespołu Wisły Kraków - Radosław Sobolewski.

- Później gdzieś zmieniliśmy trochę nasze założenia taktyczne, bo chcieliśmy wyjść bardzo wysoko i agresywnie pressować zespół przeciwnika, natomiast dziś pogoda na to nie pozwoliła i trzeba było pewne rzeczy skorygować i fajnie, że to też zdało egzamin. Cieszy bramka "Szocika", cieszą bardzo dwie bramki - po fantastycznych akcjach - Ángela Rodado. Myślę, że cały zespół zasługuje na słowa uznania, bo wywozi trzy punkty, strzela trzy bramki na naprawdę trudnym terenie, nie tracąc żadnej. Wiadomo że Mikołaj tutaj też się popisał, bo sytuacje miała również drużyna Podbeskidzia. Mikołaj popisał się tutaj fajnymi interwencjami i już tak śmiejemy się w szatni, że chyba zespół na koniec chciał go wypromować. Natomiast zrobiliśmy kolejny krok, zrobiliśmy swoje. Przed meczem mówiłem chłopakom, że bez różnicy co będzie się działo naokoło. Musimy zrobić swoje, wyjdźmy na plac i po prostu chciejmy wygrać. Zrobili to i za to im serdecznie dziękuję - dodał szkoleniowiec zespołu Wisły.

Pierwsze z pytań dotyczyło stwierdzenie trenera wiślaków o korektę gry Wisły, związaną ze wspomnianą przez trenera pogodą w Bielsku.

- Cofnęliśmy się, bo zbyt dużo nas to kosztowało, przy tej dyspozycji przeciwnika oraz naszej. Trzeba było zrobić pewne korekty i do pewnego momentu chcieliśmy oddać piłkę drużynie Podbeskidzia, natomiast wydaje mi się, że w pierwszej połowie zbyt dużo sytuacji zespół Podbeskidzia nie stworzył. Fajnie się broniliśmy. A w drugiej połowie do pewnego momentu też to było na naprawdę fajnym poziomie, natomiast w końcówce zespół Podbeskidzia doszedł do takich naprawdę bezpośrednich sytuacji bramkowych i mogło to się skończyć dla nas utratą bramki - przyznał Sobolewski.

Kolejne z pytań dotyczyło wyników, jakie w tej kolejce odniosły zespoły Ruchu oraz Bruk-Betu Termaliki, które mogły mieć wpływ na piłkarzy z Krakowa, bo po ich wygranych "Biała Gwiazda" była pod sporą presją.

- My od 1 stycznia robimy swoje. Byliśmy na 10. miejscu i wtedy się nie oglądaliśmy, bo to naprawdę było trochę przesadą, żebyśmy patrzyli na to jakie wyniki są naokoło. Robiliśmy od pierwszego dnia przygotowań swoje i chcieliśmy dobrze zaprezentować się w tej rundzie. Wiadomo ze świadomością, że musimy wygrywać. I ta presja nie robi już myślę na nas większego wrażenia, bo od pierwszego meczu każdy kolejny jest dla nas finałem. Jak byliśmy na 10. miejscu to też tego marginesu błędu nie było. Inne drużyny wygrywają, to znaczy, że na to zasługują i my musimy po prostu robić swoje. Na tym się skupiamy, taki jest przekaz do zespołu - wyraźny i klarowny. Bez różnicy co będzie... choć może z innej strony bym powiedział... ok inne zespoły pressują nas, że nie mamy już marginesu błędu, ale co zrobiła Wisła? Z dziesiątego miejsca już ma stuprocentową grę w barażach, a to znaczy, że wypchnęła i spressowała jakiś zespół, który musiał z tych baraży wyskoczyć. I możemy zrobić kolejny krok. My musimy zrobić swoje, żeby po prostu patrzeć na wyniki innych zespołów. Odwrotnie się nie da - stwierdził.

Trenera zapytano także o powrót na boisko i do gry w lidze po bardzo długiej przerwie Jakuba Błaszczykowskiego.

- To jest ważne wydarzenie, powrót Kuby Błaszczykowskiego do grania i fajnie, że w takim zwycięskim meczu. O tym jak ta gra wyglądała to już nie będę mówił - zaśmiał się Sobolewski. - Gdzieś ten pierwszy krok trzeba zrobić. Kuba ostatnio naprawdę bardzo mocno pracuje, pokazuje swoją jakość na treningach i wiadomo, że widać jakieś deficyty, ale zasłużył na to i mam nadzieję, że jeszcze w tych rozgrywkach nam pomoże, bo tak jak powiedziałem - każde dotknięcie na treningu Kuby to znaczy coś. Widać niesamowitą klasę, ale również to ważna postać dla klubu i dla naszej szatni, więc cieszy mnie ogromnie, że wreszcie jest zdrowy, że wreszcie mógł podjąć ten wysiłek meczowy i jedyne czego mogę mu życzyć to zdrowia oraz żeby ta jego forma wzrastała jak najszybciej - mówił.

Sobolewski został także zapytany o kolejną kontuzję w zespole, bo dziś mecz z urazem zakończył Momo Cissé.

- Ciężko mi tutaj coś powiedzieć, jak to będzie wyglądało. Czekają go badania i wszystko się okaże. Szkoda, bo kolejny zawodnik nam wypadł. Dziś graliśmy bez Luisa Fernándeza, bez Junki, bez Álexa Muli, czyli bez tych zawodników, którzy ciągnęli całą tą drużynę na początku rundy. Cieszy jednak to, że ci którzy dostają szansę temu zadaniu podołali. Bardzo mocno mnie to cieszy - przyznał trener.

W kontekście możliwych kłopotów z Cissé trenera zapytano o sytuację Mateusza Młyńskiego, który wszedł dziś na murawę w drugiej połowie.

- Jeśliby wypadł Momo, to utrudniłoby nam to sprawę. Trzeba byłoby się głębiej zastanowić jak wyjść na następny mecz, czy zmieniać personalnie "jeden do jednego", czy ustawienie, czy też dynamiki podczas meczu? A tym bardziej szkoda by było, bo choć był na boku, to pracował bardzo mocno, nie poddał się i fajnie, że wchodzi do zespołu i daje nam naprawdę sporo. A co do Mateusza, to musi podjąć rękawicę. Musi być silniejszy w rywalizacji. To jest najważniejsze, ale to też jest przekaz dla każdego młodego chłopaka, który jest w Wiśle Kraków. Trzeba się zabrać do tego pociągu, bo jak tylko chwilę się zdrzemniesz, to wskakują kolejni. Rośnie też nowa młodzież i za chwilę można tak naprawdę bardzo dużo stracić. Mateusz ma naprawdę duży potencjał, ma wiele walorów, które mogą dać dobrego piłkarza, natomiast tutaj musi pracować nad rywalizacją - zakończył trener Sobolewski.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


8    Komentarze:

~~~Kathi Kibice z Bremen
Mecz
Trenerze bardzo fajny mecz i dziekujemy za trzy punkty

61            -5
~~~TSwiślak
Jest OK!
Prowadź Nas ku sławie,wodzu Radosławie! JJJBG!

41            -8
~~~Marck
Dziękuję
Dziękuję pogodzie, bo wymusiła taktykę, której zasadniczo trener nie akceptuje. Jakby nie pogoda pewnie byłoby w plecy tak jak onegdaj.

22            -74
~~~Stary Wiślak
Sergio Bonito
Czas skończyć z tym nieporozumiem, bo będzie nieszczęście

11            -49
~~~inek
Bonito
Ale prawda jest taka, że Bonito niewiele pokazał w dotychczasowych meczach. Nic nie przemawia za tym by go zostawic.

18            -13
~~~fabio
Eksperyment
Chętnie zobaczyłbym eksperyment w postaci żeby Sobolewski popracował z Fazlagicem z pół roku co by z tego wyszło.Bo Dawida Szota potrafił zbudować.

24            -3
~~~zemk
trenerze
Trenerze, wlasnie tak sie gra na wyjazdach czyli z kontry ( a nie hurraoptymistycznie, bez zabezpieczenia tylow). Gdybysmy tak grali z Ruchem i LKSem to mielibysmy kilka punktow wiecej. Mistrzostwa, awanse, finaly wygrywa sie w wiekoszci przypadkow obrona a nie atakiem. Szkoda ze tak pozno wislacki sztab trenerski to zauwazyl.

10            -3
~~~Mark
Obawiam sie
Że Mateusz tego progresu nie zrobi ale życzę mu jak najlepiej

6            0